Regionalne piwa coraz częściej stają się rynkowymi hitami
Znudzeni popularnymi smakami szukamy nowych, których dostarczają browary rzemieślnicze
Małe browary wyrastają jak grzyby po deszczu. Według Ernst & Young w ubiegłym roku ich liczba zwiększyła się o 15 procent. Ten rok ma być jeszcze lepszy. Z danych Ernst & Young wynika, że w kraju działają już 103 takie przedsiębiorstwa.
- Samych minibrowarów, które otwierają przede wszystkim restauratorzy, powstało w tym roku już osiem. To o siedem więcej niż w całym 2010 roku - twierdzi Andrzej Gałasiewicz, właściciel firmy Minibrowary.pl.
Gałasiewicz doradza inwestorom, a także sprzedaje im urządzenia do produkcji trunku. Jak zapewnia "DGP", ma już kolejnych 115 ofert na uruchomienie tego rodzaju działalności.
Przedsiębiorców przyciąga do tego rynku przede wszystkim wysoka marża na własnoręcznie warzonym piwie. Jest ona nawet dwa razy większa w porównaniu z tą, jaką osiągają największe browary.
Eksperci mówią wprost: dla małych warzelni nadciągają złote czasy. Już wiadomo, że w przyszłym roku powstaną przynajmniej dwa browary regionalne - w Wielkopolsce i na Wybrzeżu - oraz jeden rzemieślniczy, zakładany przez fachowców piwowarów. Specjalizują się one w produkcji nieobecnych do tej pory gatunków piwa w naszym kraju, np. piw amerykańskich czy tych z górnej farmentacji. Takich rzemieślniczych browarów w Polsce istnieje już kilka. To właśnie ich sukcesy przekonują kolejnych inwestorów do wejścia na ten rynek.
Jak tłumaczy Ziemowit Fałat, ekspert rynku piwa z firmy Browamator, Polacy są znudzeni popularnymi smakami piw, poszukują więc nowych, a tych są w stanie dostarczyć tylko browary rzemieślnicze. To one wypełniają niszę, która pojawiła się na polskim rynku piwa. W tym roku powstał Browar Pinta, który opracował dziesięć gatunków piw. Produkuje ich po kilkanaście tysięcy butelek rocznie. Są wśród nich takie, jak piwo ciemne w stylu Dark Lager, Stout, Scottish czy lekkie wędzone w stylu Grodzisz. Trafiają one do lokali gastronomicznych oraz do 75 sklepów specjalistycznych z alkoholem. Zapotrzebowanie jest tak duże, że w przyszłym roku browar zamierza rozszerzyć dystrybucję. Konsumentów nie przeraża cena: piwa z tego browaru należą do najdroższych produkowanych w Polsce - za butelkę trzeba zapłacić od 5 do 7 zł.
O tym, że rynek kręci się coraz szybciej, świadczą plany zakładów już istniejących. Wiele z nich ma zamiar rozwijać swoje moce produkcyjne. Na przykład Sulimar, znany z regionalnego piwa Cornelius, ruszył z rozbudową warzelni. Dzięki tej inwestycji jego moce zwiększą się czterokrotnie. Inwestycje pochłoną w sumie kilkanaście milionów złotych. - Zachęcają nas do tego 20-30-proc. wzrosty sprzedaży - mówi Mariusz Supady, prezes Browaru Sulimar.
Eksperci nie mają też złudzeń, że to za sprawą regionalnych i minibrowarów nastąpiło ożywienie na nasyconym polskim rynku. - Widać rosnącą sprzedaż piw niszowych, pszenicznych czy smakowych. Popyt na niektóre z nich rośnie w tempie nawet 20 - 30 proc. rocznie - wyjaśnia Dawid Piekarz ze Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego.
Pierwsza faza ożywienia nastąpiła w 2010 r., kiedy po dwóch latach spadków rynek zwiększył się o 0,7 proc. W tym roku branża piwowarska przewiduje 1 - 2 proc. wzrost sprzedaży. Doszło do tego, że duże koncerny naśladują mniejsze browary, proponując np. piwo pszeniczne i chwaląc się ich regionalnym pochodzeniem. Inne z kolei rozszerzają dystrybucję swoich lokalnych perełek.
Tak zrobiła Grupa Żywiec, której niepasteryzowany wariant regionalnego piwa Specjal stał się dostępny w większości z prawie 2000 hiper- i supermarketów oraz na stacjach paliw na terenie całego kraju. Grupa Żywiec uruchomiła również szeroką dystrybucję drugiego z pięciu piw regionalnych. Dzięki współpracy z Tesco piwo Kujawiak można już kupić w całej Polsce.
@RY1@i02/2011/216/i02.2011.216.00000110c.803.jpg@RY2@
Mali producenci warzą coraz więcej piwa
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu