Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Cztery miesiące bez zapłaty

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Redukowanie zatrudnienia, ograniczenie inwestycji i przede wszystkim kłopoty z regulowaniem własnych należności - to, zdaniem polskich przedsiębiorców, najbardziej dotkliwe konsekwencje opóźnień w płatnościach ze strony klientów i kontrahentów.

Niestety, problemy z egzekwowaniem należności w mniejszym lub większym stopniu dotyczą aż 80,3 proc. polskich firm. Najlepiej radzą sobie z tym przedsiębiorstwa usługowe, najgorzej - firmy telekomunikacyjne.

Nieuregulowane w terminie należności stanowią poważne obciążenie nie tylko dla samego przedsiębiorstwa (gdyż powodują kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej, z opłaceniem pracowników, a często także z utrzymaniem firmy), lecz także dla jego kontrahentów (ponieważ w skrajnych przypadkach mogą skutkować wstrzymywaniem regulowania należności wobec kontrahentów i w rezultacie przeniesieniem na nich części pierwotnego zobowiązania).

W II kwartale 2011 r. problemy z egzekwowaniem należności od klientów/kontrahentów miało 80,3 proc. firm - wynika z raportu "Portfel należności polskich przedsiębiorstw", opracowanego wspólnie przez Krajowy Rejestr Długów Biuro Informacji Gospodarczej i Konferencję Przedsiębiorstw Finansowych. Spośród badanych branż pod względem zmian w portfelu należności pozytywnie wyróżniają się firmy prowadzące działalność usługową. W tej grupie około 40 proc. przedsiębiorstw nie ma w ogóle problemów z odzyskiwaniem należności lub są one coraz mniejsze.

Na drugim biegunie przeterminowanych należności znajdują się przedsiębiorstwa prowadzące działalność telekomunikacyjną. Zarówno teraz, jak i rok temu, w tej branży odzyskiwanie należności stanowi największy problem i dodatkowo utrudnione jest przez tradycyjnie niską moralność płatniczą konsumentów. Polskie gospodarstwa domowe bowiem bardzo swobodnie podchodzą do obowiązku regulowania płatności wobec operatorów telekomunikacyjnych.

Przeciętny okres przeterminowania należności wynosi cztery miesiące. Właśnie tyle firmy muszą czekać średnio na spłatę zaległych zobowiązań przez klientów i kontrahentów. Najdłużej na swoje należności oczekują przedsiębiorstwa z regionu wschodniego (województwa: lubelskie, podkarpackie, świętokrzyskie, podlaskie), najkrócej - firmy z regionu południowego (woj. małopolskie i śląskie), co potwierdza pozytywny obraz koniunktury w tym regionie odnotowany w pytaniach o sytuację finansową i stan portfela należności.

Najkrócej na swoje należności czekają firmy duże, zatrudniające ponad 249 osób. Przeciętny okres opóźnienia wynosi tutaj zaledwie 2,7 miesiąca. W gorszej sytuacji są firmy małe i średnie, które muszą czekać na odzyskanie należności aż 4 miesiące. Wynika to z tego, że duże firmy odznaczają się bardziej skuteczną windykacją i sprawniejszym procesem administrowania portfelem.

Wydłużenie okresu oczekiwania na należności do 5,4 miesiąca widoczne jest w segmencie firm prowadzących działalność finansową. Najkrócej na należności oczekują przedsiębiorstwa z branży handlowej (3,3 miesiąca).

Przeterminowane należności przypominają domino, które uruchamia kolejne mechanizmy kryzysowe w firmie. Konsekwencje opóźnień w płatnościach powodują liczne bariery.

Jak pokazuje "Portfel należności polskich przedsiębiorstw", najbardziej dotkliwą konsekwencją opóźnień w płatnościach jest powstawanie zatorów płatniczych wynikające z problemów z regulowaniem własnych należności. Największy kłopot mają z tym małe przedsiębiorstwa zatrudniające do 49 osób i firmy z branży budowlanej. W najmniejszym stopniu dotyczy to natomiast firm dużych, czyli zatrudniających ponad 249 osób, oraz tych prowadzących działalność finansową.

Drugą pod względem natężenia barierą jest konieczność ograniczania inwestycji. Odczuwa ją 30,6 proc. firm. Fakt, że prawie co trzeci przedsiębiorca w Polsce nie inwestuje, ponieważ jego klienci/kontrahenci nie płacą, może niepokoić. Informacja ta świadczy również o tym, że potencjał inwestycyjny polskich przedsiębiorstw jest ograniczany przez nieterminowość ich klientów/kontrahentów. Również i w tym przypadku szczególnie narażone na problemy ze zwiększaniem nakładów inwestycyjnych są firmy małe (do 49 zatrudnionych). Pod względem branż najbardziej zagrożone są firmy prowadzące działalność telekomunikacyjną.

Kolejne bariery są już mniej istotne i występują w mniejszej grupie przedsiębiorstw. Na skutek problemów z otrzymywaniem należności 9 proc. firm ogranicza zatrudnienie lub tnie pensje pracowników, a 8,6 proc. przedsiębiorstw musi się wstrzymywać z wprowadzaniem na rynek produktów.

@RY1@i02/2011/189/i02.2011.189.200.005p15.801.jpg@RY2@

Fot. Archiwum

Andrzej Kulik, Krajowy Rejestr Długów BIG

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.