Złe kredyty dopiero się ujawnią
DEBATA "DGP" Jak branża poradzi sobie z przewidywaną falą wierzytelności pokryzysowych? Czy zbliżają się złote czasy dla windykatorów?
Branża windykacyjna czy też rynek wierzytelności w Polsce są stosunkowo nowe. Trudno się je bada, bo w związku z krótką historią jest mało danych statystycznych. Ponieważ jednak mamy za sobą falę spowolnienia z czasu światowego kryzysu po pęknięciu bańki hipotecznej, a ekonomiści spodziewają się następnej, być może znacznie głębszej recesji, pojawia się pytanie, jaki te zjawiska będą miały wpływ na rynek wierzytelności. Z jednej strony można się spodziewać problemów ze spłatą zobowiązań, a więc pracy dla windykatorów, z drugiej - klimat recesji wpłynie na dłużników i ich skłonność do regulowania zobowiązań. Praca windykatora może być trudniejsza.
Dla tego rodzaju przewidywań kluczowa jest ocena portfela kredytowego działających w Polsce banków. I tu już pojawiają się problemy metodologiczne. Można brać pod uwagę przede wszystkim te dane, które same banki zgłaszają do wspólnej bazy. Dwie takie bazy prowadzi Związek Banków Polskich. To AMRON (system monitorowania obrotu nieruchomościami) i SARFiN, który służy do wymiany informacji o liczbie i wielkości udzielonych kredytów mieszkaniowych dla celów biznesowych między bankami.
Co wynika z danych? Po pierwsze, już 80 proc. kredytów zostało udzielonych w złotych. Kredyty hipoteczne nadal uchodzą za pewniejsze i bezpieczniejsze dla portfela banku niż konsumpcyjne (w tym zadłużenie w kartach kredytowych), choć należałoby się już zastanowić, czy ta ich ocena pozostaje zgodna z rzeczywistością. Sytuacja na rynku nieruchomości (o boomie sprzed kilku lat zdążyliśmy już zapomnieć) sprawia, że nie tylko ceny spadły (co dotknęło klientów banków, a nieruchomości, które są zabezpieczeniem kredytu, też straciły na wartości). Jest też sporo mieszkań, które czekają na nabywcę, więc w razie niespłacania kredytu przez klienta bank będzie miał problemy ze zbyciem nieruchomości.
- W portfelach banków jest za dużo kredytów powyżej 80 proc. LTV (wartość kredytu do wartości zabezpieczenia) i na powyżej 25 lat - ocenia Bolesław Meluch ze Związku Banków Polskich.
W okresie od marca 2010 r. do marca 2011 r. spadł tylko wolumen udzielonych kredytów konsumpcyjnych. Kredyty hipoteczne wzrosły o 22,8 proc. Jeśli zaś chodzi o kredyty dla przedsiębiorstw, to wzrosły nieznacznie.
Najgorsze są kredyty z 2008 roku, kiedy ceny nieruchomości rosły, a wraz z nimi i wartość kredytów. Ostatni kwartał tego roku - po upadku Lehman Brothers - to już wyciszenie popytu, a potem było wręcz załamanie.
Kiedy widać, że kredyt jest zły?
- W przypadku hipotecznych po siedmiu latach - mówi Bolesław Meluch.
Na razie klienci starają się spłacać terminowo kredyty, ale niewykluczone, że już niedługo zaczną wypływać pożyczki co najmniej ryzykowne. Do nie najlepszej sytuacji na rynku pracy i przeceny nieruchomości dochodzi aspekt psychologiczny - coraz więcej kredytobiorców będzie uważało, że jest w pułapce i nie czuło się na siłach spłacać zobowiązań zaciągniętych na długie lata.
- 70 proc. działalności branży to odzyskiwanie zaległości z kredytów hipotecznych - mówi Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Outsourcing zarządzania wierzytelnościami nadal jest rzadszy w przedsiębiorstwach niż w bankach, stosują go właściwie tylko te firmy, które żyją z abonamentów, komunikacja i energetyka. Kryzys na pewno zwiększy popyt na tę usługę, tym bardziej że w zapomnienie idzie już negatywny wizerunek branży. Na razie zmniejszyła się w stosunku do badań z 2005 roku część przedsiębiorców, którzy deklarują, że nieściągalność należności jest dla nich problemem.
- Zwiększa się świadomość ryzyka działalności gospodarczej - uważa Elwira Ostrowska-Graczyk z PZU. - Rozszerza się z prostych ryzyk na ryzyko działalności operacyjnej. Umiejętność zarządzania wierzytelnościami staje się coraz ważniejsza i coraz więcej firm dochodzi do wniosku, że w trudnych czasach lepiej zachować kontrahentów, niż podejmować twardą windykację. Do tego potrzebni są specjaliści, bo nawet rozmowa z dłużnikiem przerasta wierzycieli - właścicieli firm.
- Rzeczywiście, nie skreśla się tak łatwo np. odbiorcy naszej produkcji - zgadza się Tomasz Rodak z Integral Collections. - Windykator staje się wsparciem przedsiębiorcy, ale do tego musi być rzetelny i profesjonalny.
Elwira Ostrowska-Graczyk dostrzega ważną nowość na rynku.
- Jeżeli dochodzi do problemów ze spłatami, przedsiębiorcy są skłonni przyjąć ugodę, i to pozasądową. Potem jednak ubezpieczają obrót z tym partnerem. Dzięki takiemu mechanizmowi udało się przejść najtrudniejsze lata. Myślę, że podobnie będzie na rynku konsumenckim.
- Warto zwrócić uwagę na agresywną sprzedaż kredytów, zwłaszcza na rynku konsumenckim - mówi Marcin Ledworowski z BIG InfoMonitor. - Dobrze, że została zatamowana. Można by wprowadzić obowiązkowe ubezpieczenia takich kredytów.
Z obowiązkowymi ubezpieczeniami nie zgadza się Elwira Ostrowska-Graczyk.
- Obrót gospodarczy to świadomość ryzyka - mówi.
- Jednak ochrona rynku i klienta rekomendacjami nadzoru i obowiązkowymi ubezpieczeniami służy wszystkim stronom - odpowiada Ledworowski.
Skąd firmy obrotu wierzytelnościami mają pieniądze na zakupy?
Marcin Ledworowski uważa, że na naszym rynku sytuacja jest dość absurdalna.
- Banki w Polsce mają pokusę maksymalizacji zysków, a firmy obrotu wierzytelnościami są w kleszczach rentowności. Dochodzimy do sytuacji, że firma powinna wziąć w banku kredyt na... wierzytelności banku. Pieniądze trzeba ściągać z rynku - mówi.
- Z punktu widzenia małych i średnich firm windykacyjnych to nadal jest bardzo zamknięty rynek - mówi jeden z przedsiębiorców przysłuchujących się debacie. - Nie chodzi o kapitał, tylko o obwarowania prawne i nakładane przez banki, które owszem, zapraszają do przetargów, ale dają kontrakty tylko firmom z funduszem sekurytyzacyjnym.
- Sekurytyzację reguluje prawo - podpowiada Bolesław Meluch ze ZBP. - Windykacja to tylko część zarządzania ryzykiem istniejącego portfela.
@RY1@i02/2011/189/i02.2011.189.050.002j09.801.jpg@RY2@
Bolesław Meluch, Związek Banków Polskich
@RY1@i02/2011/189/i02.2011.189.050.002j09.802.jpg@RY2@
Bohdan Wyżnikiewicz, Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową
@RY1@i02/2011/189/i02.2011.189.050.002j09.803.jpg@RY2@
Marcin Ledworowski, BIG InfoMonitor SA
@RY1@i02/2011/189/i02.2011.189.050.002j09.804.jpg@RY2@
Tomasz Rodak, Integral Collections
@RY1@i02/2011/189/i02.2011.189.050.002j09.805.jpg@RY2@
Elwira Ostrowska-Graczyk, dyrektor Biura Ubezpieczeń Finansowych PZU
Zdjęcia Wojciech Górski
Karol Dominowski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu