Francuski bank nie szuka ratunku
KIEROWNICTWO BNP PARIBAS nie widzi potrzeby dokapitalizowania, mimo że rośnie nerwowość wśród inwestorów
Baudouin Prot, dyrektor zarządzający BNP Paribas, twierdzi, że ten największy francuski bank jest w stanie sam sfinansować swoje operacje, a także dokonać dodatkowych odpisów na greckie papiery dłużne wyceniane w jego portfelu na 4 mld euro.
Francuskie banki padają ofiarą obaw utrzymujących się na rynkach w związku z kryzysem zadłużenia w strefie euro. Ich akcje w ostatnich tygodniach szły ostro w dół. W ubiegłym tygodniu zarówno BNP jak i Société Générale wystąpiły z planami sprzedaży aktywów, by zwiększyć swoje kapitały, co nie powstrzymało dalszego spadku ich akcji.
W czwartek, podczas intensywnej wyprzedaży akcji banków, walory BNP spadły o 5,7 proc., osiągając cenę 23,07 euro za sztukę. Papiery Société Générale wyceniano natomiast na 9,5 proc. mniej. Akcje Crédit Agricole spadły o 9,5 proc., do 4,22 euro.
Według Financial Times członkowie kierownictwa BNP Paribas pojechali na Bliski Wschód, by pozyskać nowy kapitał i podbudować zaufanie do banku. Agencja Reutera poinformowała z kolei, że BNP Paribas prowadził w Katarze rozmowy dotyczące sprzedaży części udziałów. Prot potwierdził, że przedstawiciele banku odbyli podróż na Bliski Wschód, która stanowiła jednak element regularnych prezentacji banku organizowanych dla inwestorów. Dodał: - Nie szukamy nowych udziałowców... Mamy środki pozwalające na finansowanie naszych operacji i działamy zupełnie normalnie.
Podczas wywiadu dla radia BFM odrzucił sugestię, jakoby miała istnieć zmowa przeciwko francuskim pożyczkodawcom, argumentując, że spadki cen walorów francuskich banków są wynikiem obaw związanych z kondycją strefy euro, które jego zdaniem są "przesadne". Dodał również, że banki francuskie znajdują się w sercu strefy euro, a sama strefa stanowi główne ognisko obaw inwestorów. Rozwiązanie problemów ekonomicznych regionu leży, jak uważa, w rękach jego liderów.
Prot zaapelował do rządów państw strefy euro o wprowadzenie "tak szybko, jak to możliwe" uzgodnionych w lipcu reform, które zakładają kompletną reorganizację wynoszącego 440 mld euro funduszu pomocowego dla regionu, co pozwoliłoby wzmocnić zaufanie inwestorów do strefy euro.
Dyrektor zarządzający BNP powiedział również, że jego bank nie planuje dokonywania odpisów ze swoich wartych 20,8 mld euro portfeli zawierających włoskie papiery dłużne, ponieważ jego zdaniem nic nie wskazuje na to, aby Włochy miały zbankrutować.
BNP stworzył już rezerwy na 21-proc. redukcję długu publicznego Grecji o wartości 534 mln euro i zapowiedział, że mógłby odpisać dalsze 1,7 mld euro, jeżeli grecki plan ratunkowy uzgodniony przez liderów strefy euro nie wejdzie w życie do końca miesiąca.
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Scheherazade Daneshkhu
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu