Enel-Med zbuduje sieć diagnostyczną
Na tomografy i mammografy Centrum Medyczne Enel-Med ma zamiar wydać blisko 40 mln zł. Firma inwestuje w diagnostykę, bo to prawdziwa żyła złota.
Na razie badania pacjentów dają Enel-Medowi miesięcznie 2 mln zł obrotów. Do końca tego roku mają się zwiększyć o 23 proc. W jaki sposób firma dokona tak gwałtownego skoku? Teraz ma dziesięć przychodni, jeszcze w tym roku zbuduje nawet siedem kolejnych, między innymi w Gdańsku i w Katowicach. W nich, a także w nowo budowanym szpitalu w Warszawie, będą powstawać placówki diagnostyczne.
Na tym jednak nie koniec. Oddziały do badań Enel-Med zamierza tworzyć także w wynajmowanych od publicznych szpitali pomieszczeniach. Będzie wykonywał tam diagnozy na zlecenie tych szpitali, które nie mają odpowiednich urządzeń.
- Rozmawiamy z kilkoma szpitalami. Szukamy takich lokalizacji, gdzie konkurencja ze strony publicznych placówek, które mają takie urządzenia, nie jest zbyt duża - twierdzi Jacek Rozwadowski, wiceprezes Enel-Medu.
Uważa, że diagnostyka to przyszłość, ponieważ placówki publiczne nie są w stanie sprostać zapotrzebowaniu na badania diagnostyczne. A do tego ich wykonanie jest znacznie bardziej zyskowne niż leczenie pacjentów. Koszty wykonania badań diagnostycznych są zawsze takie same. Inaczej jest z leczeniem, gdzie wydatki mogą wzrosnąć, jeśli dojdzie na przykład do powikłań.
Ponieważ na rynku brakuje radiologów, którzy potrafią odczytywać wyniki badań, Enel-Med chce rozbudować swoją stację teleradiologiczną. Dzięki niej wyniki badań mogą być przesyłane do specjalisty nawet z końca Polski. Jednak zakup stacji to wydatek rzędu nawet 300 tys. euro. Publicznych szpitali po prostu na to nie stać.
Zdaniem Agnieszki Skoniecznej z PMR Publications, pomysł Enel-Medu, aby rozwijać diagnostykę, jest jak najbardziej trafny. - Rynek czeka dynamiczny rozwój. Ludzie coraz częściej wykonują badania diagnostyczne, a w państwowych placówkach czas oczekiwania na takie usługi jest długi. Dlatego rynek prywatny będzie się rozwijał bardziej dynamicznie niż publiczny. W 2012 roku jego wartość ma przekroczyć 1 mld zł - twierdzi Agnieszka Skonieczna.
Milena Majczak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu