Poprawiła się koniunktura w branży
SPÓŁKI GIEŁDOWE opublikowały wyniki za I kwartał 2011 r. Przedsiębiorstwa chemiczne mają powody do zadowolenia
Tak dobre rezultaty we wszystkich spółkach tego sektora to efekt koniunktury na rynku chemicznym. Znaczącej poprawie uległa zwłaszcza sytuacja finansowa Grupy Ciech. Z dezinwestycji zebrała ona około 550 mln zł.
- Dodatkowo z podniesienia kapitału pozyskaliśmy ponad 440 mln zł. W sumie z obu procesów pozyskaliśmy więc już prawie miliard zł - podkreśla Ryszard Kunicki, prezes Ciechu.
Zgodnie z programem naprawczym Ciechu jednym z warunków postawionych przez banki podczas renegocjacji sięgającego 1,7 mld zł zadłużenia była jego redukcja do końca marca 2011 r. o 400 mln zł.
W ubiegłym roku wyniki Ciechu były najlepsze w ostatnich latach - przychody przekroczyły 3,9 mld zł, a zysk sięgnął 20 mln zł. W pierwszym kwartale tego roku było jeszcze lepiej - grupa miała rekordowe przychody, które sięgnęły 1,12 mld zł. Zysk wyniósł 4 mln zł, podczas gdy po pierwszych trzech miesiącach 2010 r. spółka zanotowała 3 mln zł straty. Najwięcej do wyników Grupy w minionym kwartale wniósł segment sodowy, którego EBITDA sięgnęła 66 mln zł, podczas gdy rok wcześniej była o 15,15 proc. niższa.
W segmencie organicznym dobrze sprzedawały się środki ochrony roślin oraz żywice poliestrowe i epoksydowe. Ceny żywic epoksydowych wzrosły w ujęciu rok do roku 45 proc. przy wzroście wolumenów sprzedaży o 37 proc. Wolumen sprzedaży środków ochrony roślin zwiększył się o 11 proc. Dzięki dobrej koniunkturze na rynku kwasu fosforowego oraz nawozów segment agrochemiczny wypracował w pierwszym kwartale wynik EBIDTA w wysokości 15 mln zł, czyli o 36 proc. więcej niż rok wcześniej.
Pomimo polepszających się wyników firmy Ryszard Kunicki przekonuje, że patrząc na potencjał spółki, powinny być one jeszcze wyższe. Szef Ciechu jest jednak zadowolony. - Początek roku obfitował w istotne dla nas wydarzenia. Z sukcesem przeprowadziliśmy emisję akcji oraz opracowaliśmy nową, dużo korzystniejszą umowę kredytową - zaznacza Ryszard Kunicki.
Powody do zadowolenia mają także w Zakładach Azotowych Puławy. Spółka miała 197,83 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 38,58 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk brutto ze sprzedaży na poziomie grupy wyniósł w tym okresie 314,90 mln zł wobec 101,82 mln zł rok wcześniej. Skonsolidowane przychody były zaś o prawie 300 mln zł wyższe (sięgnęły 897,63 mln zł). Jest to wynik dużo lepszy od oczekiwań rynkowych, których średnia wynosiła 95 mln zł zysku.
Narastająco w I - III kw. roku obrotowego 2010/2011 (1 lipca 2010 r. - 31 marca 2011 r.) spółka miała 176,43 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 9,42 mln zł straty rok wcześniej, przy przychodach odpowiednio 1994,69 mln zł wobec 1498,76 mln zł. W Puławach cieszą się jednak nie tylko z rewelacyjnych wyników.
- Dokładnie w 50. rocznicę utworzenia Zakładów Azotowych Puławy symbolicznie zakończyliśmy jeden z największych projektów inwestycyjnych ostatnich lat w polskiej chemii. Chodzi o budowę z Air Liquide Polska instalacji do separacji powietrza oraz intensyfikacji produkcji amoniaku i mocznika - mówi Paweł Jarczewski, prezes ZA Puławy.
To projekt, który łącznie obie spółki kosztował blisko pół miliarda złotych.
- Zwiększyliśmy swoje zdolności produkcyjne, ale jednocześnie zwiększyliśmy efektywność naszych instalacji poprzez poprawę wskaźników zużycia surowców. Tym samym umocniliśmy swoją drugą pozycję w produkcji nawozów azotowych w Europie - podkreśla prezes spółki.
W samym moczniku Puławy posiadają obecnie ponad 12 proc. zdolności produkcyjnych UE. - Wszystko wskazuje na to, że w dobrym momencie zainwestowaliśmy nasze środki finansowe. Nie spoczywamy jednak na laurach i już pracujemy nad dalszym przetwórstwem mocznika w nowoczesne nawozy Pulgran i Pulaskę - dodaje Paweł Jarczewski.
Także inne firmy z tej branży mogą się chwalić wynikami I kwartału. Zakłady Chemiczne Police wypracowały zyski wobec 2 mln zł straty przed rokiem. Analitycy Millennium DM uważają, że tradycyjnie dla polskich spółek nawozowych I kwartał jest sezonowo najlepszym okresem roku.
- Tak jest też w bieżącym sezonie, choć w przypadku Polic, ze względu na splot bardzo korzystnych czynników rynkowych występujących już w ostatnich miesiącach ubiegłego roku, a więc wysokiego popytu i bardzo dobrych relacji cen nawozów do cen surowców, poprawa względem IV kwartału 2010 r. nie jest duża - tłumaczą analitycy Millennium.
Warto zwrócić również uwagę na takie firmy, jak Synthos, ERG, Boryszew czy Krakchemia. Ta pierwsza spółka miała 178,34 mln zł skonsolidowanego zysku netto. W I kwartale 2010 r. było to niecałe 95 mln zł. Zysk operacyjny na poziomie grupy wyniósł 216,07 mln zł wobec 100,93 mln zł zysku rok wcześniej, a skonsolidowane przychody sięgnęły 1167,36 mln zł wobec 826,62 mln zł rok wcześniej. Z kolei w pierwszych trzech miesiącach 2011 r. ERG odnotował 43-proc. wzrost sprzedaży w ujęciu wartościowym i 51-proc. - ilościowym. Efekt? Zysk netto spółki wzrósł o 66 proc. do prawie 0,25 mln zł. Zyskiem nie może pochwalić się za to Selena FM - od stycznia do marca straciła 1,8 mln zł (strata rok wcześniej wynosiła 0,56 mln zł).
Natomiast Boryszew miał 18,73 mln zł skonsolidowanego zysku netto wobec 8,41 mln zł rok wcześniej. Z kolei spółka Krakchemia zarobiła 2,39 mln zł, a więc ponad dwa razy więcej niż w analogicznym okresie 2010 r.
Skarb Państwa nie będzie pobierać żadnych dywidend ze spółek chemicznych - zapowiedział Adam Leszkiewicz, wiceminister skarbu. Dotyczy to wypłaty z zysków wypracowanych w 2010 roku. Chodzi głównie o Azoty Tarnów i ZCh Police, które walne zgromadzenie akcjonariuszy zwołały odpowiednio na 14 i 22 czerwca. W przypadku ZAK decyzja w sprawie podziału zeszłorocznego zysku już została podjęta wcześniej. Pod koniec kwietnia akcjonariusze spółki postanowili, że cały zysk w wysokości około 30 mln zł zostanie przeznaczony na kapitał zapasowy. Zyski Azotów i Polic w minionym roku wyniosły odpowiednio 60,7 mln zł i 34,9 mln zł netto.
Na razie kwestia dywidendy nie dotyczy Ciechu, który miał ponad 5 mln zł jednostkowej straty netto, oraz ZA Puławy. Rok obrachunkowy zakładów azotowych kończy się dopiero 30 czerwca, więc nawet jeśli walne podjęłoby decyzję o wypłacie dywidendy jeszcze w tym roku, to pieniądze trafiłyby do akcjonariuszy dopiero w 2012 roku.
Michał Duszczyk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu