Z Pińczowa, naturalnie
Rozmowa z Tadeuszem Winiarskim, dyrektorem ds. sprzedaży i marketingu Przetwórstwa Owoców i Warzyw GOMAR
- Faktycznie. Mrożonki, koncentraty owocowe i warzywne w 65% eksportujemy na rynki europejskie - w tym do Skandynawii, ale również do Ameryki. Coraz większą popularnością cieszą się także nasze wyroby gotowe, tj. soki, napoje, syropy, dżemy, ogórki i inne przetwory owocowo-warzywne. Dostępne są już w środkowej i południowej Polsce i stopniowo wprowadzamy je także w kolejnych województwach. O powodzeniu marki zadecydowała przede wszystkim ciężka praca i konsekwencja w działaniu właścicieli - Ireny i Michała Górniaków, ale również wysoka jakość i niepowtarzalny smak naszych produktów.
- Są przede wszystkim naturalne, z najlepszych jakościowo składników, po prostu zdrowe. Każdy surowiec jest dokładnie dobrany i przebadany w naszym laboratorium. Stosujemy tradycyjne, sprawdzone receptury. Dzięki temu doskonały smak naszych przetworów trafia w gusta nawet najbardziej wymagających konsumentów. Słyniemy z wybornych ogórków, wspaniałego koncentratu pomidorowego czy niepowtarzalnej Fantazji Śliwkowej - powideł z domieszką kakao i wanilii. Równie pyszne są soki marchwiowo-owocowe Michaś. Są one źródłem cennych witamin, soli mineralnych, ponieważ produkujemy je z marchwi skupowanej od sprawdzonych rolników z ekologicznie czystego Ponidzia.
- Zdecydowanie tak. Ich wartości zdrowotne gwarantuje produkcja bez dodatków środków konserwujących. Wszystkie wyroby, poza soczkami w kartonach dla dzieci, pakujemy w szkło. Dzięki temu każda butelka i każdy słoik poddawany jest pasteryzacji. Cały proces produkcyjny odbywa się zgodnie z normami ISO 9001 i 22000 oraz HACCP. Ponadto jesteśmy firmą nowoczesną. Posiadamy trzy zakłady: w Pińczowie - największy, drugi w Walentynowie pod Lipskiem - gdzie są korzenie GOMAR-u, i kolejny w Kielcach. Każdy z nich wyposażony jest w nowoczesne maszyny, w które stale inwestujemy. Dzięki np. urządzeniom segregującym owoce możemy precyzyjnie wyłowić te gorszej jakości.
- To prawda. Bez zaangażowania wykwalifikowanej czterystuosobowej załogi oraz odpowiedzialności i poświęcenia szefa działu produkcji, którego rola w naszym przedsiębiorstwie jest nie do przecenienia, nie osiągnęlibyśmy pozycji firmy, która posiada ambicje znalezienia się w czołówce polskiej branży spożywczej.
@RY1@i02/2011/104/i02.2011.104.127.008c.101.jpg@RY2@
@RY1@i02/2011/104/i02.2011.104.127.008c.102.jpg@RY2@
Marta Prusek-Galińska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu