Jeffrey Immelt, uczeń legendarnego Jacka Welcha
GENERAL ELECTRIC, ikona światowej gospodarki, wychodzi na prostą. To pierwsza od dawna dobra wiadomość dla szefa globalnego konglomeratu Jeffreya Immelta
Podczas ubiegłotygodniowej konferencji prasowej Immelt ogłosił z dumą, że jego firma zarobiła w pierwszym kwartale 2011 roku 3,4 mld dol., czyli o 80 proc. więcej niż w tym samym okresie zeszłego roku. - To dowód, że GE wychodzi z recesji jako silny i konkurencyjny gracz - powiedział szef firmy założonej jeszcze pod koniec XIX wieku przez legendarnego wynalazcę Thomasa Edisona. Zatrudniający na całym świecie prawie 300 tys. osób konglomerat zawdzięcza rewelacyjny wynik zwłaszcza udanym inwestycjom w technologie medyczne oraz rekordowym zamówieniom w dziedzinie technologii transportowych i lotniczych. Świetny kwartał wyciszy zapewne krytykę, która towarzyszyła GE w ostatnich tygodniach po tym, jak okazało się, że feralne reaktory atomowe w japońskiej Fukushimie były współtworzone przez spółkę z siedzibą w Connecticut.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.