Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Niektóre banki źle zarządzają ryzykiem

1 lipca 2018

Ależ skąd, rynek się nie kończy. Skończył się tylko dla tych, którzy rozpoczęli przygodę z consumer finance, mając słabe pojęcie o zarządzaniu ryzykiem. Wyższa od średniej unijnej relacja zadłużenia osób fizycznych do PKB oznacza, że zadłużenie w tym segmencie będzie w Polsce rosło powoli. Potwierdzają to badania nastrojów konsumentów, ale przecież nikt nie prognozuje, że zadłużenie będzie spadać. To zaś w sytuacji, gdy udzielone do tej pory kredyty będą się spłacać, a z rynku wycofało się kilku graczy, oznacza, że nadeszły złote czasy dla tych nielicznych, którzy potrafią zarządzać ryzykiem. Ci będą rosnąć i zarabiać na tym rynku.

Skorzystają banki, które albo są już mocno osadzone w biznesie consumer finance i chcą dalej rozwijać się na tym rynku, np. Santander, albo mając odpowiednie know-how, dopiero na niego wchodzą, jak np. Meritum Bank. Dziwi mnie, że znacząco ogranicza swoją aktywność na tym rynku kilka banków, które dotąd specjalizowały się w consumer finance. Być może doszły do wniosku, że ich kompetencje w tym obszarze są mniejsze, niż sądziły.

Nie sądzę, by Lukas i Eurobank chciały przekształcić się w banki uniwersalne. Chodzi raczej o wypełnienie luki depozytowej w sytuacji, gdy zmniejszyły się możliwości pożyczania od akcjonariusza bądź gdy finansowanie w następstwie kryzysu finansowego stało się dużo droższe. I to jest jak najbardziej zrozumiałe i do zrobienia. Rozciąganie zaś marki banku o wyraźnym profilu consumer finance na bankowość uniwersalną nie byłoby dobrym pomysłem.

I słusznie, gdyż fuzja banku uniwersalnego i consumer finance byłaby skazana na niepowodzenie. Pomysł może wydawać się kuszący, bo teoretycznie oznacza korzyści w postaci komplementarności produktowej i potencjalnych synergii kosztowych. Nie ma jednak przykładów takich fuzji zakończonych sukcesem.

Bankowość uniwersalna i consumer finance to różne modele biznesowe. Wymagają innej dystrybucji - w przypadku consumer finance zorganizowanej w postaci silosów produktowych, innych technik sprzedaży, odmiennego systemu motywacji, innej kultury korporacyjnej. Dlatego takie fuzje się nie udają. Na dodatek są zupełnie niepotrzebne, bo mając tego samego właściciela, banki mogą krzyżować swoje oferty i bazy klientów, a bank uniwersalny może pożyczać nadwyżki depozytów bankowi consumer finance. I tak prawdopodobnie będzie w przypadku BZ WBK i Santander Consumer Banku.

Aby wejście w bankowość uniwersalną miało szanse powodzenia, należałoby zbudować nowe struktury pod nową marką, tak jak udanie od wielu lat robi to BRE z bankowością detaliczną czy Getin Bank. W tym ostatnim w ramach jednej grupy z powodzeniem funkcjonują różne marki - Getin specjalizujący się w bankowości uniwersalnej dla masowego klienta, Noble Bank w bankowości prywatnej, Open Finance jako wehikuł do generowania sprzedaży.

Kilka banków, a Deutsche PBC jest dobrym tego przykładem, sparzyło się, popełniając błędy w zarządzaniu ryzykiem. Nie wystarczy zbudować sieć oddziałów i pożyczać na lewo i prawo. Ciągle przypominam, że posiadanie zespołu rozumiejącego zarządzanie ryzykiem kredytowym to podstawa, chociaż oczywiście samo nie wystarczy. Do tego dochodzą właściwie zorganizowane i zarządzane operacje, wsparte informatycznie, mówimy bowiem o dziesiątkach tysięcy decyzji kredytowych miesięcznie. Dlatego jeżeli ktoś nie ma doświadczenia w tej działalności, nie powinien w nią wchodzić. Ostatnie lata to ważna lekcja dla całego rynku.

Banki uniwersalne zawsze udzielały pożyczek gotówkowych. Dopóki będą to robić w zakresie bazy własnych klientów, będą na tym zarabiać. Jeśli spróbują przy okazji zajmować się biznesem consumer finance, to skutek będzie taki, jak mówiłem wcześniej.

Ponad połowa wszystkich fuzji spółek na świecie jest nieudana, a podobieństwo profilu działania nie gwarantuje powodzenia. Ryzyko porażki jest szczególnie duże, jeśli łączone organizmy różnią się kulturą korporacyjną, a "komponent ludzki" jest w danej branży bardzo istotny. Tak jest w tym przypadku, dlatego przed podjęciem decyzji o łączeniu trzeba mieć mocne przesłanki powodzenia takiej operacji.

@RY1@i02/2011/059/i02.2011.059.000.015b.001.jpg@RY2@

Fot. Małgorzata Pstrągowska/Parkiet/Fotorzepa

Mariusz Karpiński, ekspert Gdańskiej Akademii Bankowej, były prezes GE Money Banku i Meritum Banku

ROZMAWIAŁA MAGDALENA A. OLCZAK

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.