Michał Sołowow - kielecki miliarder za kółkiem
Choć w świecie biznesu nie trzeba go przedstawiać, szerszemu gronu kojarzy się bardziej z trasami rajdowymi niż z giełdowym parkietem, na którym notowane są akcje jego firmy
Giełdowe spółki Michała Sołowowa zarabiają miliony. Wczoraj jego Cersanit poinformował o wynikach za 2010 r.: zyski przekroczyły 103 mln zł. Jeszcze więcej zarobiło budowlane Echo Investment - prawie 150 mln zł, niemal 40 mln zł więcej niż w 2009 r.
Początki kariery kieleckiego biznesmena są owiane tajemnicą. To, co o nim wiadomo na pewno, to fakt, że uczył się w liceum im. Hanki Sawickiej w Kielcach, a później studiował na Politechnice Świętokrzyskiej. Sołowow niechętnie opowiada o swoich biznesach i życiu prywatnym. Pierwsze pieniądze zarobił, pracując w warsztacie samochodowym. Praktyka pomagała mu na studiach, które ukończył z tytułem inżyniera mechanika. Żyłka sportowa odezwała się później - gdy dorobił się dużych pieniędzy, zaczął startować w rajdach samochodowych.
Choć to samochody były jego pasją, pierwsze kroki w biznesie stawiał w branży budowlanej. Pod koniec lat 80. XX wieku pieniądze zarobione w warsztacie samochodowym i na handlu autami, które kupował, remontował, a później sprzedawał, zainwestował w pierwszą swoją firmę - budowlany Mitex. Dlaczego branża budowlana? Kielce od dawna były zagłębiem takich przedsiębiorstw. Tu swoją siedzibę miał Exbud, budowlana potęga PRL-u. Sołowow dostrzegł w tej branży potencjał. Zrozumiał, że po latach zaniedbań w tej dziedzinie Polska będzie musiała się budować. Skoncentrował się na budownictwie mieszkaniowym i to był strzał w dziesiątkę. Wkrótce jego spółka została zasypana kontraktami, urosła do miana jednej z największych firm budowlanych w kraju, a Sołowow szybko się bogacił.
Po latach biznesmen sprzedał Mitex, ale z branżą budowlaną nie zerwał. Wciąż posiada ponad 40-proc. pakiet akcji giełdowego dewelopera - Echo Investment. Nazwa spółki pochodzi od tytułu regionalnej gazety - "Echo Dnia", której swego czasu Sołowow był właścicielem. To zresztą niejedyna medialna firma, którą posiadał kielecki biznesmen. Na początku tego wieku stał się właścicielem "Życia Warszawy", stołecznej gazety z wieloletnimi tradycjami. Na bazie tego tytułu budował medialną grupę, w której skład weszły inne tytuły, m.in. kilka regionalnych tygodników, wydawanych na Mazowszu i ogólnopolski "Przekrój". Dziś w inwestycyjnym portfelu Sołowowa gazet już nie ma - sprzedał je, a inwestycję w "Życie Warszawy" ocenia jako największą porażkę swojego biznesowego życia.
W menedżerskim świecie uznawany jest za nieprzebierającego w słowach, niezwykle pewnego siebie. Najbliższych współpracowników dobiera sobie wśród znajomych ze studiów. Ceni lojalność, za którą potrafi się odwdzięczyć. Podobno jednemu ze swoich pracowników podarował w prezencie ślubnym drogi samochód. Współpracownicy Sołowowa niechętnie o nim mówią, a już na pewno nie da się od nich usłyszeć złego słowa o szefie.
Dziś Michał Sołowow zaliczany jest do grona najbogatszych Polaków. Jego majątek szacuje się na 5 - 6 mld zł. Oprócz pakietu akcji Echo Investment ma także akcje Cersanitu - firmy produkującej między innymi płytki ceramiczne - a także chemiczne przedsiębiorstwo Synthos.
W samochodowych rajdach Sołowow ma sukcesy nie mniejsze niż w biznesie. Kilkukrotnie był wicemistrzem w mistrzostwach Polski i Europy. Dzięki zarobionym przez swoje firmy pieniądzom stworzył własny team i z nim realizuje największą pasję swojego życia - rajdy.
@RY1@i02/2011/056/i02.2011.056.000.016a.001.jpg@RY2@
Fot. Paweł Krzywicki/Newsweek/Forum
Sołowow stworzył własny team rajdowy. W rajdach odnosi nie mniejsze sukcesy niż w biznesie
Jacek Uryniuk
jacek.uryniuk@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu