Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Alicja Kornasiewicz: woda i ogień w jednym

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

TAKIEGO ŻYCIORYSU, jaki ma prezes Pekao, nie powstydziłby się żaden menedżer w Polsce. Na pewno nie można jej zarzucić braku odwagi przed podejmowaniem nowych wyzwań

Każdy, kto twierdzi, że kobietom w Polsce jest trudniej zrobić karierę zawodową niż mężczyznom, powinien przejrzeć życiorys Alicji Kornasiewicz.

Na początku lat 90. ubiegłego wieku pracowała w Londynie, w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. Później wróciła do kraju i kierowała przedstawicielstwem EBOiR w Polsce. Jak sama wspomina, w 1997 roku dostała propozycję przejścia do Deutsche Banku - miała zostać szefem funduszu inwestycyjnego na Europę Środkową i Wschodnią. Pojawiła się jednak propozycja wejścia do rządu Jerzego Buzka. Niemcy musieli więc szukać kogoś innego, ponieważ Kornasiewicz wybrała pracę w Ministerstwie Skarbu Państwa. Została wiceszefową resortu kierowanego przez Emila Wąsacza.

W MSP nadzorowała największe prywatyzacje, między innymi sprzedaż akcji PZU i Pekao. Niektórzy do dziś zarzucają jej konflikt interesów - pracuje przecież w firmie, której wcześniej sprzedawała bank. Kornasiewicz zarzuty jednak odpiera i konfliktu nie widzi.

Jak mówi jeden z jej współpracowników jeszcze z lat 90., Alicja Kornasiewicz jest odważna, nie boi się wyzwań. Świadczyć może o tym chociażby dorobek resortu skarbu z czasów, kiedy w nim zasiadała. To wtedy polski rząd sprzedawał duże pakiety akcji PZU czy TP SA. Trzeba było czekać kilkanaście lat - do objęcia resortu przez Aleksandra Grada - by wpływy prywatyzacyjne znów były liczone w miliardach, a nie w milionach.

Po odejściu z ministerstwa pracowała w UniCredit. Była między innymi szefową UniCredit CAIB w Austrii. Przez kilka lat zasiadała także w radzie nadzorczej banku BPH. Menedżer z CAIB mówi, że doskonale rozumiała się z Alessandro Profumo, byłym prezesem grupy UniCredit. Chciał, by Alicja Kornasiewicz budowała bankowość inwestycyjną UniCredit razem z nim.

Jej współpracownicy mówią, że wprowadza specyficzną atmosferę w pracy. Jest bardzo konkretna i zdecydowana. Jej silna osobowość sprawia, że każdy podwładny czuje przed nią respekt. Menedżer, który z Kornasiewicz w CAIB przepracował osiem lat, twierdzi, że jest perfekcjonistką w każdym calu.

Ma niewiarygodne umiejętności budowania relacji - wie, gdzie trzeba koniecznie się pokazać, które osoby w tym gronie są najważniejsze, kto może być pomocny. Zna najwyżej postawionych polityków i biznesmenów, szefów zarządów i zdolnych menedżerów. Wie, komu i kiedy należy złożyć życzenia. Jest ciepła i pełna empatii.

Z drugiej jednak strony potrafi wprowadzić sporo zamieszania do poukładanego kalendarza swoich pracowników. Jeden z menedżerów pracujący w banku Pekao mówi, że nie uznaje przyjętego harmonogramu dnia i zawsze może w nim sporo zmienić.

Alicja Kornasiewicz potrafi podobno zadzwonić w środku nocy i zarzucić podwładnego pytaniami. Szefowa Pekao przyznaje, że owszem, zdarza się jej telefonować o nietypowej porze, ale jest to co najwyżej siódma rano lub niedziela, ale nie środek nocy.

@RY1@i02/2011/048/i02.2011.048.000.020a.001.jpg@RY2@

Fot. Materiały prasowe

Alicja Kornasiewicz ma na swoim koncie wiele osiągnięć, zarówno jako bankowiec, jak i wiceminister

Beata Tomaszkiewicz

Jacek Uryniuk

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.