Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Błogosławiony biznes

29 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

MILIARD ZŁOTYCH mogą wydać Polacy na uczestnictwo w uroczystościach beatyfikacyjnych Jana Pawła II w Rzymie. Te pieniądze trafią do kieszeni biur podróży, linii lotniczych, włoskich hotelarzy oraz... polskich sanktuariów

Na trzy miesiące przed uroczystościami beatyfikacyjnymi Jana Pawła II w Rzymie zaczyna brakować łóżek w najtańszych hotelach, a liniom lotniczym kończą się bilety w klasie ekonomicznej. Polacy tak bardzo chcą znaleźć się 1 maja na placu Świętego Piotra, że skłonni są zapłacić za podróż do Wiecznego Miasta trzykrotnie więcej, niż wynoszą standardowe stawki. Jeżeli - zgodnie z prognozami - na uroczystości beatyfikacyjne do Rzymu pojedzie 500 - 700 tys. Polaków, wartość sprzedanych im świadczeń może przekroczyć miliard złotych.

Władze Rzymu szacują, że na przełomie kwietnia i maja do miasta przybędą dwa miliony pielgrzymów z całego świata, z czego ok. jednej trzeciej stanowić będą Polacy. Największą popularnością cieszą się najtańsze autokarowe wyjazdy. Ich ceny zaczynają się od tysiąca złotych, lecz organizator zapewnia tylko przejazd i najwyżej dwa noclegi w domu pielgrzyma lub hotelu najgorszej klasy położonym kilkadziesiąt kilometrów od Rzymu.

Kto chce nocować w stolicy w nieznacznie lepszych warunkach (hotel dwugwiazdkowy), musi wydać 2 tys. zł. Ale i tak może nie zobaczyć miasta. Jak szczerze ostrzega katowickie biuro Vivaldi Travel, "w związku z dużą liczbą osób poruszanie się po Rzymie, zwiedzanie oraz dostęp do części obiektów mogą być utrudnione". Biura zastrzegają, że nie gwarantują zajęcia miejsc na placu Świętego Piotra. W programach wycieczek 1 maja oznaczają jako "dzień wolny: każdy na własną rękę bije się o swój kawałek Rzymu".

Mimo niedogodności oferty szybko się sprzedają. - Zostały nam ostatnie miejsca - usłyszeliśmy w centrum podróży Air Club, które oferuje dwa rodzaje wycieczek: autokarową za 2,2 tys. zł i lotniczą za blisko 3 tys. zł od osoby. Beatyfikacyjne wycieczki wyprzedano też w ciechanowskim biurze Sombrero Travel, które reklamowało się, że 5 proc. wpływów z każdej rezerwacji przekaże na centrum im. Jana Pawła II w Łagiewnikach. Wyjazdy na beatyfikację Jana Pawła II organizuje łącznie kilkaset biur podróży z całej Polski, najczęściej lokalnych czy specjalizujących się w organizacji pielgrzymek.

Na pielgrzymach z Polski najlepiej zarobią linie lotnicze. Te tanie maksymalnie podniosły ceny. Wizz Air oferuje bilet z Warszawy do Rzymu na 29 kwietnia za 2,6 tys. zł. Gdybyśmy chcieli polecieć tydzień wcześniej lub tydzień później, zapłacilibyśmy niecały tysiąc.

Najtańsze oferty zniknęły także z oferty LOT-u. Rezerwując dziś lot do Rzymu na 29 kwietnia i powrót na 2 maja, zapłacimy prawie 2,4 tys. zł - tyle, ile za podróż w obie strony między Warszawą a Nowym Jorkiem. Normalnie bilet kosztuje 1033 zł.

Możliwość łatwego zarobku dostrzegły małe porty lotnicze. Choć z lotniska w Bydgoszczy tygodniowo odlatuje tylko 11 samolotów (do Londynu, Birmingham, Dublina i Dusseldorfu), to na 1 maja port wyczarterował od LOT-u dwa boeingi 737-400. Wylądują w Rzymie nad ranem w dniu uroczystości, a w drogę powrotną udadzą się zaraz po ich zakończeniu. - To atrakcyjna alternatywa dla tych, którzy z powodów czasowych nie zdecydowali się na podróż autokarem - mówi Tomasz Moraczewski, prezes Portu Lotniczego Bydgoszcz. Sprzedaż biletów jeszcze nie ruszyła, bo lotnisko negocjuje koszty czarteru z LOT-em. Mają kosztować ok. 2 tys. zł.

Wybierając się do Rzymu na własną rękę, trzeba liczyć się z problemami z rezerwacją noclegu. Polskie domy pielgrzyma już dwa dni po ogłoszeniu terminu beatyfikacji nie dysponowały jednym wolnym łóżkiem.

Jak wynika z naszych rozmów oraz z informacji zawartych w systemach rezerwacyjnych, zaczyna już brakować miejsc w najtańszych, jedno- i dwugwiazdkowych hotelach. Za łóżko w obiekcie o najniższym standardzie w okolicach lotniska Fiumicino (30 km od centrum) zapłacić trzeba 40 - 60 euro, dwukrotnie więcej niż w innym terminie. - Zostały pojedyncze pokoje dwuosobowe po 120 euro za dobę. Najszybciej rozeszły się te trzy- i czteroosobowe, w których ceny za łóżko były najniższe - usłyszeliśmy w dwugwiazdkowym hotelu Chopin położonym niedaleko Fiumicino.

Im bliżej centrum, tym stawki bardziej rosną - średnio o dwa euro na kilometr. W trzygwiazdkowym Piazza Venecia Roma dwie osoby mogą spędzić weekendową noc już za mniej więcej 180 euro. Ale nocleg z 30 kwietnia na 1 maja kosztuje 500 euro. Mimo to wszystkie miejsca są już zarezerwowane. Oblężenie przeżywają nawet położone pod Rzymem kampingi. Za trzydniowy pobyt czteroosobowej rodziny pod namiotem rozbitym 15 km w linii prostej od Bazyliki Świętego Piotra zapłacić trzeba równowartość tysiąca złotych.

To, co wolno organizatorowi, oraz jakie prawa przysługują turyście, określają m.in.: ustawa o usługach turystycznych, dyrektywa unijna w sprawie zorganizowanych podróży, wakacji i wycieczek oraz ustawa o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym. Należy pamiętać o zawarciu pisemnej umowy wraz z potwierdzeniem płatności. Organizator ma obowiązek podać całkowitą cenę wycieczki. Może ją zmienić maksymalnie na 20 dni przed rozpoczęciem, jednak musi to odpowiednio udokumentować. Ustawowe podwody zmian ceny to koszty transportu, opłat/podatków oraz zmiany kursów walut. Jeżeli wycieczka nie dojdzie do skutku z przyczyn organizatora, ma on obowiązek zwrócić całość pieniędzy klientom.

@RY1@i02/2011/020/i02.2011.020.000.003a.001.jpg@RY2@

Ile może kosztować beatyfikacja Jana Pawła II

Łukasz Bąk

lukasz.bak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.