Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Plast-Box szybko poprawia swoje wyniki

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

ZYSKI W GÓRĘ - W tym roku producent wyrobów z plastiku spodziewa się jeszcze lepszych wyników niż w 2010 r.

Plast-Box na poziomie skonsolidowanym planuje w tym roku 103 mln zł przychodów oraz 4 mln zł zysku netto. Te szacunki mogą zostać skorygowane w górę.

Powód? Bardzo dynamiczny rozwój firmy na Ukrainie. - Nasza działalność na tamtym rynku rozwija się szybciej, niż myśleliśmy. Moim zdaniem jest bardzo prawdopodobne, że prognoza w ciągu roku zostanie podniesiona. W tym roku powinniśmy znacząco przekroczyć 100 mln zł sprzedaży. Celujemy w 10-proc. rentowność netto. Jeżeli uznamy, że jest to pewne, dokonamy korekty prognozy wyników w górę - zaznacza Krzysztof Moska, największy akcjonariusz Plast-Boksu (ma ok. 15 proc. w kapitale zakładowym). Docelowo spółka chce, aby przychody tylko z tamtego rynku przekroczyły 100 mln zł. Jest to możliwe w perspektywie 2-, 3-letniej. - Wtedy też nasza produkcja i sprzedaż na Ukrainie powinny już być większe niż w Polsce - dodaje Moska.

Aby zrealizować ten cel, Plast-Box zakupił pod koniec 2010 r. nową wtryskarkę do swojego ukraińskiego zakładu Czernihów 2. W maju do nowej hali na Ukrainie mają trafić kolejna nowa maszyna oraz dodatkowe dwie używane z zakładu w Słupsku. Zarząd prognozuje, że dzięki takim działaniom wydajność zakładu na Ukrainie do końca 2012 r. wzrośnie dwukrotnie.

- Po zainstalowaniu nowych maszyn będziemy największym producentem, wiader, koszy, kubłów, pojemników do farb, skrzynek spożywczych i podobnego asortymentu na Ukrainie. Mimo to popyt jest tak duży, że nie mamy szans na wypełnienie rynku - kończy Krzysztof Moska.

Firma poszerzy także asortyment m.in. o wyroby gospodarstwa domowego. Trafią one do największej na Ukrainie sieci handlowych marketów budowlanych Epicentr K, których właścicielem jest Oleg Gerega (również posiada 10,1 proc. w kapitale zakładowym Plast-Boxu).

Po trzech kwartałach producent wyrobów z plastiku ma 60 mln zł przychodów oraz 1,36 mln zł zysku netto. - Technicznie spółka wygląda korzystnie i pole do wzrostu jest. Akcje przebiły średnią 12-miesięczną, dodatkowo sprzyja im zainteresowanie mniejszymi firmami - mówi Krzysztof Stępień, główny analityk Agiofunds TFI. Jego zdaniem przy fali wzrostowej walory mogą pokonać nawet 21 zł (obecnie ok. 16 zł). - Martwi nieco mała płynność, trzeba też mieć na uwadze, że rynek może grać pod dobrą, prognozowaną przyszłość. Jeżeli się ona nie potwierdzi, walory mogą tracić mocniej niż rynek - ocenia Krzysztof Stępień.

michal.sliwinski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.