Korporacje i filantropia idą w parze
Darowizny to jedno ze źródeł zasilania organizacji non profit. Równie cenny jest dla nich kontakt z biznesem - pozwala nie tylko na pozyskiwanie potrzebnych środków, lecz także mobilizujea do efektywnego ich wykorzystania
Rozwiązanie problemów społecznych wymaga współpracy między instytucjami państwowymi, organizacjami społecznymi i przedsiębiorstwami. Tym się charakteryzuje społeczeństwo obywatelskie, że ludzie sami rozwiązują pojawiające się lokalnie problemy społeczne, bo z bliska je znają i najlepiej wiedzą, jak im zaradzać. Korzystają przy tym ze wsparcia państwa i przedsiębiorców, jeśli tylko strony te uznają, że krzewienie i wspieranie aktywności społecznej jest najlepszą receptą na pojawiające się tu i ówdzie bolączki. Chcąc im przeciwdziałać, firmy nie robią tego na własną rękę, ale wolą wspierać samorzutnie powstałe inicjatywy społeczne, a dopiero w drugiej kolejności bezpośrednio się angażować. Natomiast w systemie totalitarnym państwo rości sobie pretensje, by wszędzie być obecnym i interweniować, a także samodzielnie rozwiązywać wszelkie problemy społeczne. Spycha przy tym na drugi plan i deprecjonuje siły społeczne czy inicjatywy firm - zgadzali się uczestnicy debaty "Filantropia korporacyjna jako inwestycja społeczna".
Partnerstwo a nie symbioza
Filantropia korporacyjna to CCI (Corporate Community Involvement), zaangażowanie firm w rozwiązywanie społecznych problemów.
- Filantropia może być częścią społecznej odpowiedzialności biznesu CSR (Corporate Social Responsibility) albo odrębną całością - wskazała Magdalena Pękacka, dyrektor Forum Darczyńców.
- Mówiąc w pewnym uproszczeniu, CSR to sposób, w jaki przedsiębiorstwo zarabia w społeczeństwie pieniądze, a CCI to sposób, w jaki je wydaje dla osiągnięcia konkretnego, społecznego dobra - stwierdziła Izabela Rakuć-Kochaniak, dyrektor biura Fundacji PZU.
Przykład działania firmy PZU, która w listopadzie zdobyła tytuł "Lidera Filantropii 2012", dowodzi, że między zaangażowaniem społecznej dużej korporacji a działaniami organizacji społecznych nie ma konkurencji.
- Nie ma mowy o rywalizacji. Mamy tu raczej do czynienia ze współpracą obustronnie korzystną. Fundacja PZU wspiera organizacje społeczne i za ich pośrednictwem uśmierza różne społeczne bóle. W związku z tym zyskuje wizerunek firmy społecznie wrażliwej i zaangażowanej. Organizacje społeczne zyskują natomiast możnego patrona, dzięki któremu mogą zrealizować wiele dzieł, które bez pomocy firmy pozostawały, by poza ich zasięgiem - tłumaczy Maria Holzer, dyrektor Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży.
- Można tu mówić o współpracy i partnerstwie, ale na pewno nie o symbiozie - zaznacza Maria Mach, dyrektor biura Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci.
Standardy działania
Zdaniem Zbigniewa Modrzewskiego, prezesa Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości (FMP), niewiele jest w Polsce takich fundacji korporacyjnych, jak Fundacja PZU czy Fundacja Kronenberga, które mają strategię i wizję długofalowego działania.
- Z naszych badań wynika, że w naszym kraju działa ponad 100 tego rodzaju fundacji. Oznacza to, że nie jest tak źle. Tym bardziej, że 70 proc. z nich współpracuje ze społecznymi organizacjami non profit - odpowiedziała M. Pękacka.
- Niektóre fundacje korporacyjne nie mają ugruntowanego pomysłu na model swojego działania. Powstają, a potem nie mają regularnego finansowania swojej działalności. W efekcie starają się o pozyskiwanie 1 proc. wpływów z PIT, ale to nie jest dobre rozwiązanie - wskazywał Z. Modrzewski.
Prezes FMP zwrócił uwagę na problem relacjonowania w mediach działań prospołecznych firm i fundacji korporacyjnych. - Z jednej strony mamy wyraźne oczekiwania społeczne, że firmy będą aktywnie wspierać projekty prospołeczne, z drugiej jednak trudno jest przełamać opór mediów przed rzetelnym przedstawianiem działalności firm zaangażowanych społecznie - dodał Z. Modrzewski.
Magdalena Pękacka poinformowała, że Forum Darczyńców, które jest platformą współpracy fundacji korporacyjnych, zainicjowało spotkania ich przedstawicieli mające na celu wypracowanie wspólnych standardów.
- Opracowanie standardów działania fundacji korporacyjnych pozwoli im uniknąć wielu błędów, uporządkować aktywności, wyznaczyć kierunki rozwoju i zwiększać efektywność zaangażowania społecznego. Pomoże też zmienić czasem nieufne nastawienie opinii publicznej i mediów do fundacji korporacyjnych -zapowiedziała.
Maria Mach przyznała, że granty dla organizacji społecznych przyznawane są na realizację zadań publicznych projektowanych przez urzędników.
- To sprawia, że organizacjom pozarządowym bardzo trudno jest znaleźć środki na realizację własnych projektów i programów, a taka przecież jest idea społeczeństwa obywatelskiego - inicjatywa powinna płynąć od organizacji, a nie urzędników - przekonywała.
Budowanie wizerunku
- CSR jest jednym z bardzo istotnych elementów strategii biznesowej naszej korporacji. PZU jako podmiot publiczny jest członkiem Respect Index. Zobowiązując się do spełniania pewnych standardów, nałożyliśmy na siebie obowiązki, które realizujemy w szerokim zakresie działalności społecznej Grupy PZU. Aktywność Fundacji PZU to jeden z elementów realizowania odpowiedzialności społecznej PZU. Niewątpliwie działania fundacji mają wpływ na budowę pozytywnego wizerunku Grupy PZU - mówił Bogdan Benczak, prezes Fundacji PZU, która społecznie angażuje się w czterech obszarach: edukacja, ochrona zdrowia, opieka społeczna i kultura.
- Misję naszej fundacji definiuje hasło "Pomagamy pomagać". Wyraża ono również nasze nastawienie do organizacji społecznych. Uznaliśmy, że eksperci tych organizacji lepiej niż my znają społeczne potrzeby w obszarach, które sobie zdefiniowaliśmy. Traktujemy je partnersko i wspieramy w realizacji wspólnych celów. Współpraca jest dobra, choć kwestia rozliczania naszych dotacji nieraz staje się przyczyną ożywionych dyskusji, gdyż jako podmiot podlegający corocznemu audytowi finansowemu jesteśmy w tym zakresie bardzo rygorystyczni. Dyskusje, a raczej rozmowy, także są bardzo cenne - nam pozwalają sprecyzować cel naszej pomocy, a partnerów społecznych dyscyplinują do wydawania przyznanych im środków zgodnie z przeznaczeniem - podkreślił.
PZU jest ekspertem w świecie finansów, ale w obszarach potrzeb społecznych woli polegać na ekspertach zewnętrznych, a są nimi organizacje społeczne.
- Wiedza, jaką posiadają NGO w obszarach będących zainteresowaniem Grupy PZU w ramach działalności CSR, jest ogromna i bezcenna. Grupa PZU jest ekspertem jeśli chodzi o finanse, i nawet tak zaangażowani pracownicy, jak ci z naszej fundacji, nie będą w stanie zdiagnozować problemów społecznych oraz przygotować i przeprowadzić odpowiednich programów. W tym elemencie całkowicie zdajemy się na współpracę z organizacjami NGO, gdyż współpraca z ekspertami umożliwia szybszą i bardziej efektywną interwencję - uważa B. Benczak.
Jego zdaniem zarówno konkurs "Liderzy Filantropii", jak i inne działania Forum Darczyńców są bardzo cenne - pozwalają fundacjom korporacyjnym porównywać swoją działalność, a ostatecznie wypracować standardy działania służące ich dalszemu rozwojowi.
Mali pomagają
Dobroczynność to nie przywilej dużych zasobnych przedsiębiorstw, choć fundacje korporacyjne tworzone są zazwyczaj przez duże firmy. Mniej znane są zaangażowania filantropijne przedstawicieli MSP, co nie oznacza, że takich nie sposób znaleźć.
- Fundacja Młodzieżowej Przedsiębiorczości to część Junior Achievement Worldwide, najstarszej na świecie organizacji zajmującej się edukacją ekonomiczną młodych ludzi, która działa już w 120 krajach świata - mówił Z. Modrzewski. - W trakcie corocznego Dnia przedsiębiorczości młodzież idzie do firm, by w rzeczywistości przekonać się, jak się pracuje w zawodzie. Gdy podczas spotkań z przedstawicielami organizacji z innych krajów raportuję, że w przeprowadzenie Dnia Przedsiębiorczości w Polsce angażuje się 20 tys. firm i instytucji, to spotykam się z niedowierzaniem. Rozmiary zaangażowania polskiego biznesu pokazują potencjał dobroczynności, jaki tkwi w małych, lokalnych firmach - zauważa.
Magdalena Pękacka z Forum Darczyńców przyznała, że fenomen dobroczynności małych i mikroprzedsiębiorstw jest słabiej rozpoznany.
- Filantropia lokalnych przedsiębiorców wynika z motywacji czysto ludzkich. Oni świetnie znają miejscowe społeczności i ich potrzeby. Dlatego precyzyjnie adresują swoją pomoc i mogą z bliska obserwować jej efekty - stwierdziła M. Pękacka.
Dobroczynność dużych przedsiębiorstw ma z reguły postać finansowego wsparcia i współpracy z organizacjami społecznymi. Natomiast małe firmy preferują pomoc rzeczową.
- Może to być wypożyczenie samochodu, przewóz, zaopatrzenie w konkretne towary i usługi, w sprzęt czy innego rodzaju wsparcie, np. nieodpłatne wymalowanie lokalu czy prowadzenie księgowości organizacji społecznej - tłumaczyła.
- Małe firmy również są darczyńcami. Spotkaliśmy się z przypadkami małych przedsiębiorstw, które przekazywały na cele dobroczynne znaczną część swoich dochodów. Jeden z uczestników konkursu "Liderzy Filantropii" wsparł organizację społeczną, przekazując jej 17 proc. swojego rocznego zysku - wskazała M. Pękacka.
@RY1@i02/2012/236/i02.2012.236.00000060b.802.jpg@RY2@
FOT. WOJCIECH GÓRSKI
W debacie udział wzięli: Maria Mach, dyrektor biura Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, Zbigniew Modrzewski, prezes Fundacji Młodzieżowej Przedsiębiorczości, Marta Walkowska-Lipko, koordynator projektów w Centrum Wolontariatu, Marcin Piasecki, wydawca DGP, Izabela Rakuć-Kochaniak, dyrektor biura Fundacji PZU, Bogdan Benczak, prezes Fundacji PZU, Magdalena Pękacka, dyrektor Forum Darczyńców i Maria Holzer, dyrektor Polskiej Fundacji Dzieci i Młodzieży,
Debatę prowadził Marcin Piasecki,
wydawca DGP.
Relację przygotował Krzysztof Polak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu