Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Ceny długów nie powinny już rosnąć

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Wierzytelności

W ciągu trzech ostatnich lat, mimo znacznego wzrostu podaży portfeli, średnie ceny wierzytelności konsumenckich wzrosły o jedną trzecią, a długów korporacyjnych - aż pięciokrotnie.

Według danych zbieranych przez firmę Kruk za portfel niespłacanych długów osób indywidualnych średnio trzeba płacić ok. 15 proc. jego wartości. W 2009 r. było to 11 proc. Anna Gawęska-Dąbrowska, prezes spółki Ultimo, mówi, że za cenami nie nadąża jakość portfeli. Przyczyn tej cenowej bańki upatruje w dużej dostępności do finansowania zewnętrznego, z jakiego korzystają firmy windykacyjne. Głównie w formie emisji obligacji. - Nastała moda na obligacje spółek windykacyjnych. Od lat słyszymy o żniwach dla windykatorów i wzroście tej branży, więc obligacje firm inwestujących w wierzytelności można znaleźć nawet w ofercie private bankingu - mówi prezes Ultimo. I szacuje, że dostępność finansowania zwiększyła się kilkakrotnie na przestrzeni ostatnich 2-3 lat.

Ale moda na obligacje windykatorów się kończy. Według Piotra Krupy, prezesa firmy Kruk, dostęp do tego typu finansowania będzie coraz trudniejszy. I nie pomoże nawet spadek stóp rynkowych, jaki może nastąpić po serii obniżek stóp banku centralnego. - Stopy może i spadną, ale marże raczej wzrosną. Wiele firm jest dziś już tak bardzo zadłużonych, że będą musiały się na to godzić, by uzyskać dostęp do kapitału - mówi Krupa.

Dziś marże wahają się między 3 a 8,5 proc. ponad WIBOR, w zależności m.in. od terminów zapadalności obligacji, co daje oprocentowanie między 8 a 13,6 proc. Rynek może wymusić ich wzrost z jeszcze jednego powodu: niektórzy emitenci mogą mieć problem z obsługą już zaciągniętego długu. - Korzystanie z tej formy finansowania ma sens, o ile zwrot z dokonanej inwestycji nie tylko zagwarantuje wypłatę kuponów i terminowy wykup obligacji, lecz także pozwoli na zatrzymanie zysków z transakcji w portfele wierzytelności w spółce - mówi Wojciech Andrzejewski, wiceprezes P.R.E.S.C.O. Group.

Anna Gawęska-Dąbrowska dodaje, że przy takim poziomie cen portfeli jest ryzyko, że to, co niektóre firmy będą w stanie odzyskać z kupionych wierzytelności, może nie wystarczyć nawet na obsługę emitowanych obligacji. Rynek w ten sposób doszedł do ściany: dlatego jej zdaniem nie należy się spodziewać, że portfele dalej będą drożały. Stabilizacji oczekują również Kruk i P.R.E.S.C.O. A Krzysztof Matela, prezes EGB Investments, uważa, że w przyszłym roku wierzytelności mogą nawet potanieć. - Średnie ceny za wierzytelności mogą spaść rok do roku nawet o 20-30 proc. - twierdzi.

Na razie w wynikach publikowanych przez publiczne spółki z tej branży nie widać oznak pogorszenia koniunktury - przychody i zyski netto po trzech kwartałach w większości przypadków wyraźnie wzrosły w skali roku.

Marek Chądzyński

marek.chadzynski@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.