Kryzys w budowlance: zyskają mali i średni
Komisja Nadzoru Finansowego przygląda się finansom Polimeksu i PBG
Piątkowa sesja pozbawiła ostatniej nadziei akcjonariuszy Hydrobudowy Polska. Po ogłoszeniu przez poznański sąd likwidacji spółki jej kurs spadł o ponad 66 proc. do 1 grosza. Większy spadek był niemożliwy.
Problemy finansowe budowlanki, związane głównie z realizacją kontraktów na Euro 2012, odbijają się na notowaniach niemal wszystkich spółek tego sektora. Od początku roku indeks WIG Budownictwo stracił 43 proc. Tegoroczne minimum zanotował w końcu sierpnia, później nieco zyskał. Czy to oznacza, że akcje spółek budowlanych wychodzą z dołka?
- Rynek budowlany się kurczy, jest coraz mniej kontraktów. Sądzę, że oczyszczanie sektora będzie trwało jeszcze przez cały 2013 r. Część spółek zbankrutuje, dojdzie do przejęć i fuzji - ocenia Krzysztof Pado, analityk domu maklerskiego BDM. Jego zdaniem sytuacja firm budowlanych poprawi się prawdopodobnie na przełomie lat 2013 - 2014. Wtedy - po upadku części z nich - będzie mniejsza konkurencja.
To nie znaczy, że już dziś na giełdzie nie ma okazji. Tomasz Duda z Ipopema Securities radzi ich szukać głównie wśród firm, które wykonują specjalistyczne roboty budowlane, np. w segmencie energetycznym, a nie wśród generalnych wykonawców. Jako jednego z kandydatów podaje Elektrobudowę.
Ta spółka jest także jednym z faworytów DI BRE. Według brokera na problemach konkurentów mogą wzmocnić się też np. Budimex, Erbud czy Unibep.
Nadal na cenzurowanym są za to spółki związane z inwestycjami publicznymi, m.in. drogowymi. Analitycy odradzają np. inwestowanie w walory Polimeksu-Mostostalu, przynajmniej do czasu, kiedy spółka porozumie się z wierzycielami i zdobędzie pieniądze na realizację kolejnych kontraktów.
- Jeśli Polimeksowi uda się pozyskać niezbędne fundusze, będzie jeszcze czas, żeby zainwestować w jej akcje, bo obecna wycena uwzględnia ryzyko bankructwa - wskazuje Tomasz Duda, analityk Ipopemy.
Specjaliści z domów maklerskich są dziś ostrożni w ocenianiu perspektyw branży budowlanej, bo jeszcze niedawno przesadzali z optymizmem. DI BRE wprost przyznaje, że w przypadku PBG i Polimeksu zareagował na problemy zbyt późno. Jednak część rynku już wcześniej wyczuwała kłopoty. Jako pierwszy, w październiku 2011 r., rekomendację dla PBG zawiesił BDM. - Spółka pokazywała wyniki, ale nie generowała gotówki - tłumaczy decyzję Krzysztof Pado.
Teraz Polimeksowi i PBG przygląda się Komisja Nadzoru Finansowego. - Analizujemy wykonywanie obowiązków informacyjnych przez obie spółki, w szczególności pod kątem stosowanych standardów rachunkowości - informuje Łukasz Dajnowicz z KNF. Analitycy wskazują, że żadna ze spółek nie ujawniała m.in. rzeczywistej marży realizowanej na kontraktach drogowych.
Na cenzurowanym są spółki związane z inwestycjami publicznymi
@RY1@i02/2012/180/i02.2012.180.00000140c.802.jpg@RY2@
Notowanie spółek budowlanych z GPW
Małgorzata Kwiatkowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu