Spowolnienie nadgryzie państwowe dywidendy
Budżet
Wartość dywidend, jakie spółki Skarbu Państwa wpłacą w 2013 r. do budżetu, będzie niższa niż 8 mld zł. To cena, jaką państwowa kasa zapłaci za spowolnienie gospodarcze.
Ministerstwo Skarbu już próbuje szacować, na ile pieniędzy może liczyć ze swoich udziałów w spółkach. - Według szacunków kwota dywidendy w 2013 r. będzie niższa od tegorocznej - poinformowano nas w wydziale prasowym MSP. Nie będzie więc powtórki z tego roku, kiedy firmy wpłacą 8,15 mld zł.
Taka informacja nie dziwi. Paweł Radwański z Raiffeisen Banku tłumaczy, że spowolnienie gospodarcze dotyka jednakowo sektory prywatny i publiczny. - To się odbije negatywnie na wynikach spółek - mówi.
W tym roku rząd ustawił wysoko poprzeczkę, jeśli chodzi o plan dochodów z dywidend. Wyższe wpływy miał tylko w 2009 r., gdy firmy płaciły udział w zysku za bardzo dobry rok 2008. Ale tegoroczny plan raczej uda się zrealizować. Choć do tej pory na konto rządu wpłynęło niespełna 1,8 mld zł, łączna wartość wpłat, o których zdecydowały już walne zgromadzenia akcjonariuszy spółek, to jak dotąd 7,3 mld zł.
Również w 2013 r. rząd zrobi wszystko, by ze spółek wycisnąć, ile się da. Ekonomiści wskazują na tegoroczne przykłady: w kluczowych firmach - jak KGHM czy PZU - kwota wypłacanych dywidend była wyższa niż ta rekomendowana przez zarząd. Akcjonariusze zwiększali stawkę na wniosek Skarbu Państwa. W KGHM do 28,34 zł na akcję zamiast 17 zł, jak chciał zarząd. W PZU dywidendę zwiększono z 20,3 zł na akcję do 22,43 zł.
- W sytuacjach podbramkowych minister skarbu będzie znów naciskał zarządy przez swoich przedstawicieli w radach nadzorczych, aby dywidendy maksymalnie zwiększyć - mówi Wiktor Wojciechowski, ekonomista Invest Banku. Jego zdaniem powinien to robić ostrożnie. - Niekorzystne byłoby np. drenowanie spółek z sektora finansowego, np. PKO BP. Dla stabilności sektora, zwłaszcza banków, należałoby się powstrzymać od takich ruchów. KNF zaleca, żeby dywidendy w pierwszej kolejności przekazywać na zwiększanie kapitałów własnych - mówi Wojciechowski.
Resort skarbu odrzuca zarzuty o instrumentalne traktowanie spółek: polityka dywidendowa prowadzona jest w MSP w taki sposób, aby zapewnić podmiotom nadzorowanym przez ministra skarbu państwa "bezpieczny rozwój i budowę ich długoterminowej wartości". - Optymalna polityka dywidendowa pozwala na zachowanie równowagi między bieżącymi wypłatami dywidend a wzrostem wartości akcji pośrednio spowodowanym przez zatrzymanie zysku w firmie - twierdzi MSP. I dodaje, że ich wysokość nie jest przypadkowa. Wylicza się ją na podstawie wielu wskaźników, m.in. stopy zwrotu z kapitału, rentowności czy płynności.
Co więcej, według MSP resort może zrezygnować z dywidendy, jeśli będzie ona zagrażać realizacji strategii inwestycyjnej w spółce.
- Rzeczywiście, pewnie Ministerstwo Skarbu nie powtórzy wyniku z tego roku, jeśli chodzi o wielkość dywidend. Przyczyną będą jednak mniejsze zyski firm. Bo potrzeby inwestycyjne zejdą na drugi plan wobec potrzeb Skarbu Państwa - ocenia Wiktor Wojciechowski.
5 mld zł dywidendy wpłacono do budżetu w 2011 r.
1,77 mld zł już wpłaciły spółki Skarbu Państwa
7,85 mld zł wynoszą wpływy z prywatyzacji w tym roku
Marek Chądzyński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu