Amber Gold: Mamy czyste papiery
We wtorek wznowimy wypłacanie pieniędzy klientom, którzy chcą wycofać się z inwestycji - deklarował wczoraj prezes Amber Gold Marcin Plichta. Firma, która oferowała wysoko oprocentowane lokaty oparte na złocie, od kilku tygodni ma kłopoty. Najpierw wycofała się z finansowania tanich linii lotniczych OLT, co doprowadziło do ich bankructwa, potem "z powodów technicznych" zawiesiła wypłaty klientom. Przed powierzaniem pieniędzy Amber Gold ostrzegała Komisja Nadzoru Finansowego. Mimo to w sumie 50 tys. osób założyło tam lokaty.
Amber Gold wstrzymała wypłaty, bo - jak twierdził Plichta - żaden polski bank nie chciał jej otworzyć rachunku. Poprzednie miały zostać zlikwidowane po tym, jak do banków dotarło pismo Komisji Nadzoru Finansowego. Urząd zaprzecza, by doradzał bankom zamykanie rachunków Amber Gold.
Plichta zaznaczył, że realizacja wypłat może potrwać do trzech dni roboczych. Jeśli jednak jego zapowiedzi nie zostaną spełnione, klientom zostanie droga sądowa. A to oznacza albo długotrwały spór z wfirmą, albo - gdyby doszło do jej upadłości - oczekiwanie w kolejce z innymi wierzycielami na spełnienie roszczeń. Ostatnia możliwość to próba dochodzenia pieniędzy z majątku członków zarządu, ale to najtrudniejszy i najbardziej skomplikowany sposób.
Część klientów przestała już wierzyć firmie. Trzysta osób szykuje pozew zbiorowy. Zbierają się na stronie www.wspolnypozew.com. Reprezentować ich będzie kancelaria Domański Zakrzewski Palinka sp.k.
@RY1@i02/2012/152/i02.2012.152.000000100.803.jpg@RY2@
Adam Warzawa/PAP
Prezes firmy Marcin Plichta do tej pory nie pokazywał się publicznie
PR, AK
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu