Nowy szef Sygnity wie, jak znaleźć białego rycerza
Janusz R. Guy przejmuje spółkę, by zwiększyć jej wartość i w razie konieczności obronić przed wrogim przejęciem
Menedżer do wynajęcia z 25-letnim stażem wkracza do Sygnity w wyjątkowym momencie. Z jednej strony spółka - za sprawą poprzedniego szefa Norberta Biedrzyckiego - odbiła się od dna i nawet przyniosła pierwszy po 5 latach zysk. Z drugiej - może ją czekać kolejna zmiana strategii i ponowna praca nad odbudową wartości, nadwyrężonej pięciomiesięcznym oblężeniem ze strony ostrzącego sobie na nią zęby giganta Asseco, który chciał wrogo przejąć konkurenta za 250 mln zł.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.