Polska wybiega na boisko, firmy wstrzymują produkcję
Biznes
Z poznańskiej fabryki Volkswagena wyjechało wczoraj około 80 samochodów mniej. Firma zaplanowała bowiem wspólne oglądanie zmagań Polaków z Rosjanami na terenie zakładowego placu. Stworzono profesjonalnie miejsce do śledzenia wydarzeń na boisku - z ekranem i trybunami. W ten sposób mecz obejrzało 2,5 tys. pracowników.
- Te 80 samochodów to nie jest problem. W tym przypadku istotni są zmotywowani i lojalni pracownicy. W końcu ile razy zdarza się, że w Polsce organizowana jest taka impreza - stwierdził prezes spółki Michael Kleiss.
Wtorkowy mecze uwzględniono także w planach produkcyjnych zakładów oponiarskich Bridgestone’a. Te jednak nie zwolniły na czas meczu wszystkich pracowników, lecz tylko ograniczyły do minimum wieczorną zmianę.
- Nie mamy możliwości całkowitego wstrzymania produkcji - tłumaczy Paweł Nowaczyk z Bridgestone.
Większość dużych firm nie zmieniła jednak planów produkcyjnych. Fabryka wyrobów kulinarnych Unilevera w Wielkopolsce pracowała pełną parą, podobnie jak Kompania Piwowarska. Wniosek jest prosty - kibice bez opon i samochodów przeżyją, ale pić i jeść przecież muszą. Kompania Piwowarska w szczycie sezonu produkuje 5 mln półlitrowych butelek i puszek piwa. Czyli dwugodzinna przerwa oznaczałaby, że na rynek trafiłoby ich o pół miliona mniej.
pap
Tomasz Żółciak
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu