Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Polacy są ambitni i pracowici

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Przedsiębiorców trzeba jeszcze przekonać, że pieniądze wydawane na rozwój są inwestycją, która zwróci się wielokrotnie - mówi Marek Stelmaszak

O co zazwyczaj pytają przedsiębiorcy w czasie konferencji czy szkoleń?

Najczęściej zadawane pytanie brzmi: jaki jest sposób na powiększenie zysków w firmie. Prawidłowa odpowiedź to: rozwój kadry menedżerskiej i nie tylko tej najwyższej. Po pierwsze, bardzo istotne są tzw. umiejętności miękkie, czyli komunikacja, przedsiębiorczość, kształtowanie postawy. Wiele badań pokazuje, iż kompetencje zawodowe, tytuły i wykształcenie odpowiadają za ok. 20 proc. sukcesu. Za 80 proc. sukcesu odpowiada nastawienie. W firmie Brian Tracy International naszym mottem jest "Odkrywamy Postawy Sukcesu". To znaczy, że nie dajemy gotowych recept, tylko odkrywamy potencjał. Każdy rodzi się z potencjałem geniusza, a odkryciu go służą np. szkolenia warsztatowe, seminaria, coaching. Dlatego właśnie szkolenie kadr jest tak ważne. Brian Tracy od 31 lat krzewi tę wiedzę na całym świecie, ostatnio w ogromnej mierze również w Chinach i Rosji. W Pekinie na jego konferencje często przychodzi 10 - 15 tys. osób.

Jaka więc jest ta właściwa postawa w prowadzeniu interesów?

Zakładając firmę, nie można od razu myśleć o zyskach. Rolą firmy jest pozyskanie i utrzymanie klienta, który nie tylko będzie zadowolony z naszych produktów czy usług, ale wręcz poczuje się częścią rodziny, jak to ostatnio usłyszeliśmy na konferencji z Brianem Tracy od jednego z warszawskich menedżerów. Jeśli osiągniemy takie relacje z klientem, to stanie się on naszym ambasadorem. Nie ma lepszego marketingu niż szeptany.

Jestem przekonany, że Akademia Przedsiębiorcy pomoże swoim gościom w osiągnięciu prawdziwej przewagi konkurencyjnej.

A największy błąd, jaki popełniają polscy przedsiębiorcy?

Wciąż błędnie nazywają kosztem inwestycję w szkolenia, rozwój osobisty i zawodowy pracowników. Firma IBM zrobiła kiedyś badania, z których wynika, że każdy dolar zainwestowany w kształcenie kadr zwraca się dziesięciokrotnie. Dlatego ludzie kreujący strategie przekonują przedsiębiorców, by inwestowali zarówno w szkolenia merytoryczne, jak i w umiejętności miękkie. Można mieć wszelkie dyplomy menedżerskie, lecz bez właściwej postawy i tak nie ma szans na sukces.

Jak wypadamy na tle innych nacji? Czy chcemy się uczyć?

Przede wszystkim ludzie: Polacy są bardzo pracowitym narodem. Na spotkaniu Akademii Przedsiębiorcy we Wrocławiu usłyszałem od Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha historię, która mnie bardzo zaciekawiła. Kilka lat temu Londyn doświadczył bardzo gwałtownych ulew i burz, tak że były spore zniszczenia i zalania. Nazajutrz przeciętni londyńczycy nie stawili się do pracy, uznając, że ten lokalny kataklizm jest wystarczającym usprawiedliwieniem. A kto się pojawił?

Polacy?

Właśnie Polacy!

Myśli pan, że w Polsce też by przyszli do pracy?

Tak, u siebie Polacy też są pracowici i uczciwi, choć łyżka dziegciu zepsuje beczkę miodu. Nie mam wątpliwości, że Polacy są narodem przedsiębiorczym. I bardzo zależy nam Polakom na niezależności, co jest zupełnie zrozumiałe po 123 latach zaborów i ponad 50 latach nazizmu, a następnie komuny. Właśnie dlatego niektóre łańcuchy franczyzowe miały ogromne kłopoty z wejściem na polski rynek, np. z branży nieruchomości. Polski przedsiębiorca nie chce się nikomu spowiadać, choć jest uczciwy i płaci podatki, nie chce płacić haraczu za nazwę, wystrój i pomysły od czasu do czasu. Tacy jesteśmy!

Zna pan realia australijskie. Jak tam podchodzi się do pracy, szkoleń, doskonalenia zawodowego?

To jest kraj bardzo rozwinięty, o wysokiej stopie życiowej. Panuje tam tam specyficzny styl życia, taki na luzie. Potrafią się relaksować, mają ciepło przez 9 miesięcy w roku, więc umieją się bawić. Potrafią jednak także pracować i rozwijać się. W Australii warsztaty doskonalenia zawodowego i coaching są bardzo popularne, a takie myśli, jak te przekazywane przez Briana Tracy, są bardzo dobrze znane i stosowane w praktyce. Australijczycy nie byli skażeni takim wychowaniem, jakie my przeszliśmy w Polsce w czasach komuny. Może są mniej ambitni niż my?

Może właśnie ograniczenia paradoksalnie nam sprzyjają? Czy myśmy się trochę nie rozleniwili w tej naszej wolności?

Proszę pamiętać o zasadzie Wilfredo Pareto, mówiącej, że 20 proc. ludzi zarabia 80 proc. pieniędzy. Wśród nich jest kolejne 20 proc. - czyli 4 proc. społeczeństwa - najlepiej zarabiających. Pewnie wśród tych 80 proc. populacji jest spora grupa rozleniwionych, którzy pracują z musu i czekają na koniec dniówki. Ale to nie dotyczy ambitnych przedsiębiorców. Oni dążą konsekwentnie do realizacji swoich celów i marzeń. Cały czas działają!

Skoro jesteśmy tacy niezależni, to czy chcemy się uczyć od innych? Czy polscy przedsiębiorcy nie żywią przekonania, że sami wiedzą najlepiej?

W ciągu ostatnich 11 miesięcy byłem z Akademią Przedsiębiorcy w 32 miastach w Polsce. Spotykam się za każdym razem ze stwierdzeniem, że właściwe szkolenie jest bardzo potrzebne przedsiębiorcom. Jedyne, do czego trzeba ich przekonać, to to, że pieniądze wydawane na rozwój są inwestycją, która zwróci się wielokrotnie. Te pieniądze nie są kosztem, choć w rozumieniu rachunkowości taki stanowią! Myślę, że w ciągu roku, dwóch - małe i średnie przedsiębiorstwa będą gotowe naprawdę rozwinąć skrzydła.

Czyli szkolenia tak, tylko nie byle jakie...

Z pewnością. Nasza firma, zanim przeprowadzimy szkolenie w konkretnej firmie, prowadzi diagnostykę potrzeb, kultury korporacyjnej i sytuacji przedsiębiorstwa w konkretnym momencie. Musimy poznać problemy firmy. Po spędzeniu w niej jakiegoś czasu, po rozmowach z liderami, możemy stwierdzić, dlaczego coś nie działa. I na tej podstawie proponujemy szkolenia. Każde jest przygotowane dla konkretnego klienta. Nie da się przykryć wszystkich jednym kocem, bo problem każdej firmy jest inny. Wprowadzamy obecnie na rynek 2-dniowe szkolenie warsztatowe Mistrzostwo w Biznesie, tzw. Total Biznes Mastery, cieszące się w USA ogromnym zainteresowaniem. Do koronnych szkoleń należą też światowy bestseller Maksimum Osiągnięć i nie mniej popularna Szkoła Trenerów prowadzona przez znakomitych psychologów Brian Tracy International w Polsce. Prowadzimy również szkolenia z zakresu sprzedaży - to w końcu podstawowa kategoria, bo bez przychodów firma zamiera, jak organizm bez krwioobiegu. Bardzo ważne są też wspomniane umiejętności miękkie. Niebagatelną kwestią jest często zapominana inteligencja emocjonalna. Dr David Goleman napisał na ten temat już trzy książki, które powinien przeczytać każdy menedżer. Podstawowa wiedza z nich płynąca jest taka, że każdy człowiek działa emocjonalnie i lider, który buduje relacje na poziomie emocjonalnym, zbuduje firmę o wiele szybciej niż ten, który kieruje się tylko przesłankami racjonalnymi.

Liderom i przyszłym liderom polecamy również szeroki wachlarz znakomitych programów szkoleniowych na płytach audio i wideo. Można je znaleźć w naszym sklepie na stronie www.briantracy.pl.

Zapraszamy do współpracy z firmą Brian Tracy International w Polsce. Z pewnością nikt nie będzie żałował dobrych działań!

@RY1@i02/2012/107/i02.2012.107.05000040i.802.jpg@RY2@

wojciech górski

Marek Stelmaszak, partner i członek rady nadzorczej Brian Tracy International Sp. z o.o., w latach 2004 - 2006 prezydent Polskiej Federacji Rynku Nieruchomości

Rozmawiał Karol Dominowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.