Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

SUV - firmowy samochód przydatny na każdą okazję

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 24 minuty

Szczególnie chętnie takie modele kupują mikro oraz małe przedsiębiorstwa. Są niewiele droższe od limuzyn, a równie reprezentacyjne i bardziej praktyczne

Żadne inne samochody nie zrobiły w ciągu ostatniej dekady tak błyskotliwej kariery jak SUV-y. W całej Europie Zachodniej już około 5 proc. wszystkich jeżdżących samochodów reprezentuje ten segment. A wyniki ich sprzedaży co chwile biją nowe rekordy. W Niemczech już co szóste nowe auto wyjeżdżające z salonu jest pseudoterenówką. W ubiegłym roku u naszych zachodnich sąsiadów sprzedało się łącznie ponad 420 tys. SUV-ów, czyli więcej niż wszystkich aut osobowych w Polsce.

U nas już co dziewiąty samochód wyjeżdżający z salonów należy do segmentu SUV-ów. Udział tego segmentu w całym rynku jest imponujący i wynosi 11 - 12 proc, co oznacza, że kupujemy rocznie ok. 30 - 40 tys. takich aut.

Jak oceniają sami importerzy i eksperci rynku motoryzacyjnego, zdecydowana większość z nich trafia do małych firm oraz osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. Powód jest prosty - takie auta z powodzeniem łączą rolę reprezentacyjnego samochodu służbowego z prywatnym.

Niewinne początki

O tym, jak duży potencjał tkwi w SUV-ach, producenci zaczęli przekonywać się w drugiej połowie XX wieku. Wtedy pierwsze firmy, m.in. Mercedes, wypuściły na rynek podwyższone auta z napędem na cztery koła. Jednak celowo unikały nazywania ich terenowymi - po pierwsze dlatego, że po prostu nie były one przygotowane do globtroterskich wypraw na przełaj, po drugie - nie chciały już na samym wstępie odstraszyć klientów od nowych modeli. W tamtych czasach bowiem klasyczne auta terenowe były siermiężne, kiepsko wykonane i - poza nielicznymi wyjątkami - mało komfortowe. A SUV-y (z ang. Sport-Utility Vehicle - pojazd sportowo-użytkowy) miały nadawać się do szybkiej jazdy autostradą, jednocześnie dając poczucie bezpieczeństwa pasażerom (gabaryty i napęd na cztery koła) i zachowując dużą praktyczność. Tak narodził się segment, który błyskawicznie szybko zawojował europejski rynek.

O ile jeszcze dekadę temu SUV-y przeznaczone były głównie dla bogatszej klienteli, bo były to wszystkim auta marek Premium, a dostępne modele można było policzyć na palcach jednej ręki, to dziś oferta rynkowa takich pojazdów to ponad 60 modeli, i to nie biorąc pod uwagę pick-upów czy wersji nadwoziowych. Niektóre marki mają w ofercie po kilka SUV-ów. Audi produkuje małe Q3, kompaktowe Q5 i potężne Q7, a już myśli o poszerzeniu tej gamy o model mikro - Q1.

W efekcie dziś absolutnie każdy znajdzie w tym segmencie coś dla siebie. Wystarczy powiedzieć, że różnica w cenie pomiędzy modelem najtańszym a najdroższym jest dwunastokrotna - Dacia Duster kosztuje niecałe 40 tys. zł, podczas gdy Range Rover Vogue niemal 480 tys. zł.

Auto autu nierówne

Duży rozstrzał cenowy oznacza także duże różnice pomiędzy konkretnymi modelami, głównie jeżeli chodzi o ich osiągi i możliwości. Wiele aut, szczególnie ze średniej półki, w podstawowym wyposażeniu nie ma napędu na wszystkie cztery koła, a jedynie na przednie. Równie często podstawowe silniki - mówiąc dyplomatycznie - nie spełniają zbyt dobrze swojej roli. Dlatego przyjmuje się, że w przypadku modelu kosztującego w podstawowej wersji 80-100 tys. zł dołożyć należy 20-30 proc. na lepszy silnik i wyposażenie.

Ale ostateczna kwota i tak pozostaje atrakcyjna - SUV-y są zazwyczaj o 10-15 proc. droższe od porównywalnych limuzyn, ale oferują więcej miejsca niż one, wygodniej się do nich wsiada, a ponadto zdecydowanie lepiej sprawdzają się poza asfaltowymi drogami oraz w sezonie zimowym. Nic zatem dziwnego, że na ich zakup decyduje się coraz więcej klientów. I, że sami producenci sukcesywnie poszerzają swoja ofertę. Jak duży jest potencjał tego rynku najlepiej świadczy fakt, że zainteresowane są nim nawet marki supersportowe. Porsche już od dekady ma w ofercie SUV-a, a Lamborghini i Bentley zaprezentowały niedawni prototypowe modele takich aut. I raczej nie będą one służyły do przeprawiania się przez rzeki i błota.

Małe, średnie i duże

Suzuki SX4 - 47 900

Fiat Sedici - 53 000

Nissan Juke - 57 900

Toyota Urban Cruiser - 72 000

Mitsubishi ASX - 75 300

Mini Countryman - 84 200

BMW X1 - 119 000

Audi Q3 - 123 500

Dacia Duster - 39 900

Skoda Yeti - 60 250

Nissan Quashqai - 67 100

Kia Sportage - 68 800

Hyundai ix35 - 70 100

Suzuki Grand Vitara - 70 900

Jeep Compass - 74 250

Volkswagen Tiguan - 82 990

Toyota RAV4 - 83 900

Chevrolet Captiva - 84 900

Mitsubishi Outlander - 89 990

Mazda CX-5 - 91 900

Subaru Forester - 98 137

Opel Antara - 99 950

Honda CRV - 100 200

Ford Kuga - 102 200

Renault Koleos - 102 600

Kia Sorento - 111 500

Hyundai Santa Fe - 119 900

Audi Q5 - 132 400

Volvo XC60 - 142 900

Mazda CX-7 - 151 400

Land Rover Freelander - 156 800

BMW X3 - 158 400

Mercedes GLK - 161 500

Range Rover Evoque - 184 500

Hyundai ix55 - 211 900

Infiniti EX - 218 010

Volvo XC90 - 184 500

Nissan Murano - 184 900

Jeep Grand Cherokee - 192 900

Volkswagen Toureg - 210 290

Audi Q7 - 239 700

Lexus RX - 248 600

BMW X5 - 265 500

Infiniti FX - 268 475

Mercedes M - 272 000

Range Rover Sport - 299 600

BMW X6 - 299 900

Porsche Cayenne - 301 071

Mercedes GL - 349 000

Range Rover - 474 300

Suzuki Jimny - 56 900

Nissan X-trail - 113 900

Jeep Wrangler - 117 900

Nissan Pathfinder - 162 000

Mitsubishi Pajero - 166 000

Land Rover Defender - 170 400

Toyota Land Cruiser - 197 000

Land Rover Discovery - 251 600

Toyota Land Cruiser V8 - 357 000

Mercedes G - 399 500

Łukasz Bąk

lukasz.bak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.