Euro 2012, czyli droższe chleb, mleko i piwo
Handel
Kto mieszka w jednym z miast, w których będą się odbywały mecze w ramach Euro 2012, musi być przygotowany nie tylko na korki i tłumy głośnych kibiców, lecz także na znacznie większe wydatki w czerwcu. Z rozmów DGP przeprowadzonych z właścicielami sklepów położonych w centrach miast, w pobliżu stadionów czy dworców wynika, że na czas mistrzostw planują podwyżki cen.
Zdrożeć ma alkohol, głównie wódka i piwo, mniej więcej o 5 - 10 proc. Ale w górę pójdą też ceny wody i napojów bezalkoholowych, przekąsek, a także produktów spożywczych pierwszej potrzeby - pieczywa, mleka, jogurtów - oraz wszystkiego, co da się zjeść bez gotowania lub podgrzewania.
- Mniejsze sklepy będą chciały w ten sposób zarobić na kibicach - komentują eksperci. Zresztą spodziewają się oni chwilowej drożyzny także w restauracjach, gdzie w czerwcu ceny mogą wzrosnąć nawet o 20 - 30 proc. Pytanie, czy wygórowane stawki wrócą do normalnych poziomów, gdy turniej się skończy, czy handlowcy nadal będą chcieli zarabiać więcej.
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu