Banki nie chcą zaciskać pasa, więc popuszczają go klientom
Kredyty mieszkaniowe
Banki spuszczają z tonu i obniżają wymagania finansowe wobec osób zainteresowanych kredytami mieszkaniowymi - wynika z analizy Open Finance. Obecnie trzyosobowa rodzina może pożyczyć 270 tys. zł na 25 lat, jeśli jej średnie zarobki wynoszą niewiele ponad 4 tys. zł. .
Już siedem z 21 banków zdecydowało się na obniżenie minimalnych wymagań finansowych wobec klientów - wynika z danych zebranych przez Open Finance. Na największe obniżki zdecydowały się mBank i MultiBank. Jeszcze miesiąc temu rodzina, która chciała wziąć w tych bankach kredyt na zakup mieszkania za 300 tys. zł, musiała zarabiać na rękę grubo ponad 5 tys. zł.
Teraz wystarczy 4,1 tys. zł netto. Mniej wymagający jest również Citi Handlowy. Rodzina z 20-proc. wkładem własnym może zarabiać 3,9 tys. zł, podczas gdy jeszcze w styczniu było to prawie 4,4 tys. zł.
Szansę na kredyt mniej zarabiającym daje też BGŻ, który obniżył wymagania z 4,5 tys. zł do 3,9 tys. zł. - To nawet mniej niż jesienią ubiegłego roku, czyli przed wejściem w życie nowelizacji rekomendacji S - komentuje Halina Kochalska, analityk z Open Finance. Obecnie na czele banków najbardziej dostępnych dla klientów znajdują się Bank Pocztowy (3,1 tys. zł) oraz Kredyt Bank (3,2 tys. zł).
W czołówce znalazły się także Pekao (3,4 tys. zł), Alior (3,5 tys. zł) oraz Getin Noble Bank (3,6 tys. zł).
Czy to początek nowego trendu i o kredyt będzie łatwiej? Na razie większość banków zachowuje się konserwatywnie i nie idzie w ślady siódemki. Zdaniem analityków to, czy zmienią zdanie, zależeć będzie od rozwoju sytuacji gospodarczej i poziomu inflacji.
Ewa Wesołowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu