Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Zagranica rozsmakowała się w polskiej żywności

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

O solnej aferze już nikt nie pamięta. W tym roku może paść kolejny rekord w eksporcie wyrobów spożywczych

W styczniu polskie firmy sprzedały za granicą produkty rolno-spożywcze za blisko 1,2 mld euro - wynika ze wstępnych danych resortu gospodarki. Było to o 8,4 proc. więcej niż przed rokiem. W następnych miesiącach też będzie wzrost eksportu, tyle że mniejszy.

- Prognozuję, że w tym roku sprzedaż towarów rolno-spożywczych na rynkach zagranicznych zwiększy się o 3 - 8 proc. - mówi Michał Koleśnikow, ekonomista BGŻ. Tempo wzrostu eksportu będzie więc dużo wolniejsze niż w roku ubiegłym, gdy wyniosło 11,8 proc. - Powodem będzie spadek cen surowców rolnych i żywności na światowych rynkach oraz spowolnienie gospodarcze ważnych partnerów handlowych Polski - wyjaśnia Koleśnikow. Do tego dojdzie prognozowany przez analityków wzrost kursu złotego. - Przewidujemy też spadek produkcji niektórych ważnych produktów rolnych, np. mięsa wieprzowego i wołowego, co też wpłynie na poziom sprzedaży polskiej żywności za granicą - podkreśla Koleśnikow.

W pesymistycznym scenariuszu w tym roku eksport może być o 400 mln euro większy niż w roku ubiegłym, a w optymistycznym o 1,2 mld euro większy, podczas gdy w 2011 r. wzrósł w stosunku do roku poprzedniego o blisko 1,6 mld euro - do 15,1 mld euro.

Eksperci są pewni jednego, afera solna i jajeczna nie powinny wpłynąć na jego poziom. - Już nikt o tym nie pamięta - mówi Wiesław Łopaciuk, ekonomista z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. Ale nadal trzeba się liczyć z różnymi zagrożeniami. - Na przykład Rosja wprowadziła zakaz importu żywych zwierząt, co nas na szczęście nie dotyka, bo do tego kraju sprzedajemy niewiele żywca. Ale wschodni sąsiedzi mogą w przyszłości zakazać eksportu innych produktów, jak to robili w przeszłości - ostrzega Łopaciuk. A Rosji sprzedajemy dużo żywności: w 2011 r. za 806 mln euro.

Łopaciuk jest pewnien - mimo czarnych chmur nasz eksport i tak wzrośnie. Takiej pewności nie mają przedstawiciele niektórych branż. - Złoty już się wzmocnił do 4,1 zł za euro, przy takim kursie eksport produktów mleczarskich jest nieopłacalny. Rentowność zapewnia 4,3 zł za euro - twierdzi Dariusz Sapiński, prezes Spółdzielni Mleczarskiej Mlekovita, potentata na polskim rynku. Dodaje, że jeśli obecny kurs złotego się utrzyma, to firmy mleczarskie przegrają konkurencję między innymi z produktami niemieckimi czy francuskimi. A na tę branżę przypada ok. 9 proc. eksportu żywności. I co zrobimy z tym rozlanym mlekiem?

@RY1@i02/2012/058/i02.2012.058.00000050a.802.jpg@RY2@

Handel zagraniczny produktami rolno-spożywczymi

Janusz K. Kowalski

janusz.kowalski4@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.