Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przegrane zyski z Euro 2012. Kibice nie przyjadą do Polski

28 czerwca 2018

Gości z zagranicy może być trzy razy mniej, niż spodziewali się organizatorzy

Dziś minister sportu Joanna Mucha zda rządowi sprawozdanie na temat przygotowań do Euro 2012. Oprócz dobrych wiadomości, np. dotyczących gotowych stadionów, pojawią się też gorsze - związane z liczbą kibiców. Odbywające się w miastach gospodarzach spotkania z przedstawicielami zagranicznych kibiców weryfikują bowiem plany w tym zakresie na naszą niekorzyść.

Wstępne szacunki przygotowane przez organizatorów na początku roku mówiły, że w fazie grupowej Euro przyjedzie 470 - 710 tys. osób. Może ich być tylko około 200 tys. - Po wstępnych deklaracjach organizacji kibicowskich musimy dokonać korekt w przewidywanych liczbach kibiców - przyznaje Dariusz Łapiński ze spółki PL.2012 odpowiedzialny za projekty związane z kibicami.

Według najnowszych szacunków w każdym dniu meczu rozgrywanego przez reprezentację Czech we Wrocławiu ma się pojawić 10 - 12 tys. czeskich kibiców. W podobnej liczbie na występy swoich drużyn przyjadą Rosjanie, Chorwaci i Irlandczycy. Najniższa frekwencja zapowiada się podczas meczów Włochów, Hiszpanów i Greków - maksymalna liczba kibiców tych drużyn w dniu spotkania nie przekroczy 5 tys. osób.

Nawet jeśli przemnożymy maksymalną liczbę kibiców w dniu starcia (np. na jednym meczu Czechów ma być 10 - 12 tys., w fazie grupowej ich drużyna rozegra trzy spotkania, co łącznie daje ok. 30 tys. osób), to i tak wynik będzie kilkukrotnie niższy niż pierwotne założenia mówiące np., że Czechów w sumie przyjedzie między 150 a 240 tys., Rosjan - nawet 100 tys., a mniej chętnie jeżdżących za swoją drużyną Hiszpanów czy Włochów - ok. 60 tys.

- Nie zostały jeszcze przeprowadzone rozmowy ze wszystkimi zrzeszeniami kibiców. Dlatego należy oczekiwać większych liczb niż obecnie deklarowane - pociesza się Mikołaj Piotrowski, dyrektor ds. komunikacji w spółce PL.2012.

Nasze kłopoty z szacunkami to nie wyjątek. Podobne problemy ma Londyn, organizator igrzysk olimpijskich 2012. Liczba gości, wstępnie obliczona na 1 mln, dziś skurczyła się do 380 tys. Do Aten w 2004 r. miało przyjechać 105 tys. gości - było ich 43 tys.

Najnowsze prognozy to zimny prysznic dla branży gastronomicznej czy hotelowej, które spodziewały się zarobić kokosy na Euro 2012. Dlatego duża część restauratorów, zwłaszcza tych spoza ścisłego centrum miast aren, zaczęła robić już korekty przyszłych zysków. Coraz rzadziej też mówią o sięgających 20 proc. i więcej podwyżkach. Deklarują najwyżej 10-proc. wzrosty cen.

@RY1@i02/2012/026/i02.2012.026.00000010c.804.jpg@RY2@

Ile osób wybiera się na mecze

Patrycja Otto

Tomasz Żółciak

dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.