Biznes w bieli i czerni
Starają się przekonać polskich rodziców, że w dziecięcym pokoju nie powinny królować pastele, lecz kontrastowe kolory
Wszystko zaczęło się od szkoły rodzenia i informacji o tym, jak widzi nowo narodzone dziecko: z zamazanego obrazu początkowo wyławia dwa kolory - biały i czarny. A jeśli tak, to najlepiej głównie na tych kolorach się skupić, by niemowlę ćwiczyło wzrok na kontrastach. Jeżeli ma okazję dobrze rozwinąć jeden zmysł, łatwiej mu ćwiczyć kolejne. Julia Bąkowska, wtedy przyszła mama, zaczęła więc szukać biało-czarnych produktów, ale było to zupełnie jałowe działanie. Rynek oferował tysiące kocyków, osłonek na łóżeczka, śpiworków, zabawek, ale w różach, błękitach, pastelach. Już w szkole rodzenia psycholog ostrzegała, że produkty w kontrastowych kolorach trzeba szyć samodzielnie. - Ale ja jestem z tych, które nie mają czasu, i znam wiele innych kobiet, które nie mają czasu, więc pomyślałam, że to niezły pomysł na własny biznes. Bo ile jest matek, które chcą jak najlepszych produktów dla swoich dzieci? - pyta Julia.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.