Złoto leci w dół, bo dolar mocno skacze
Inwestycje
Złoto spadło do najniższego poziomu od prawie pół roku, ponieważ inwestorzy wymieniali kruszec na bardziej płynnego dolara.
Cena złota na rynku spotowym w Londynie spadła do 1,52 tys. dol. za uncję, czyli najniższego poziomu od lipca, o prawie 400 dol. poniżej nominalnego rekordu osiągniętego w tym roku.
Odwrócenie trendu zaskoczyło inwestorów szukających bezpiecznych lokat dla swoich pieniędzy. Największy zamknięty fundusz złotowy, którego właścicielami są zarówno osoby prywatne, jak i największe fundusze hedgingowe, sprzedał w tym miesiącu 44 tony, czyli trzy procent swoich zapasów.
Do ostatniego spadku doszło w momencie, w którym niektórzy traderzy, w tym banki, starają się pod koniec roku pozyskać gotówkę. Zwrócili się w stronę dolara, który był najdroższy w stosunku do euro od 15 miesięcy.
Złoto podrożało w 2011 r. o prawie osiem procent. To jedenasty z rzędu rok zwyżek. Jednak seria gwałtownych spadków od początku września, gdy cena kruszcu sięgnęła 1,92 tys. dol. za uncję, osłabiła jego atrakcyjność i sprawiła, że zaczęło być traktowane bardziej jako ryzykowny instrument niż bezpieczna lokata kapitału.
John Paulson, zarządzający funduszami hedgingowymi, sprzedał w trzecim kwartale ponad jedną trzecią swoich udziałów w funduszu zamkniętym SPDR Gold Shares - czyli odpowiednik 34 ton.
- Złoto stanowi wyjątkowe zabezpieczenie przed spadkiem cen walut, a co za tym idzie - przed stagflacją. Jednak gdy mamy do czynienia ze stagnacją, stanowi obciążenie - powiedział Douglas Hepworth, dyrektor działu analiz w Gresham Investment Management, który ponad miliard dolarów ze swojego 13-miliardowego portfela surowcowego ulokował w złocie.
Tłum. TK
© The Financial Times Limited 2011. All Rights Reserved
Gregory Meyer
"Financial Times"
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu