Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Z jednym milionem na koncie poczujesz się w banku jak król, z 5 mln zł jak Rockefeller

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Bank spełni niemal każde życzenie, a doradca podpowie najlepsze rozwiązania

- Klienci private bankingu to głównie osoby lokujące kilka milionów złotych, ale mamy też wielu lokujących po kilkadziesiąt milionów. W ok. 70 proc. to przedsiębiorcy - właściciele biznesów. Mają średnio po kilka spółek - opisuje Łukasz Nowakowski, dyr. sprzedaży Noble Banku.

To charakterystyka typowego klienta private bankingu w Polsce. W Warszawie jest więcej niż gdzie indziej przedstawicieli wolnych zawodów i top managmentu - prezesów, członków zarządów dużych firm. W pozostałych miastach przeważają przedsiębiorcy.

Teoretycznie klientem private-bankingu można już zostać, mając na koncie 200 tys. zł wolnych środków w Citi Handlowym czy 0,5 mln zł w ING BSK. Jednak większość instytucji finansowych oczekuje przynajmniej 1 mln zł. Im większe aktywa, tym ich właściciel może od banku oczekiwać więcej. - Indywidualne doradztwo inwestycyjne proponujemy klientom, którzy chcą w ramach tej usługi zainwestować 2 mln zł, a indywidualne strategie asset management dostępne są dla osób dysponujących aktywami powyżej 5 mln zł - tłumaczy Małgorzata Anczewska, dyr. BRE Private Banking & Wealth Managment.

Ale w wielu bankach nie tylko o pieniądze chodzi. Ofertę mogą także otrzymać osoby, które nie dysponują wielkim własnych majątkiem. - Istotny jest też status klienta, np. bycie osobą opiniotwórczą umożliwia obsługę przez bankowość prywatną mimo niespełnienia kryteriów finansowych - przekonuje Adam Niewiński, dyr. Pionu Private Banking Pekao.

Podstawą oferty jest pomoc w zarządzaniu majątkiem. Doradca zwykle sprawdza najpierw stopień akceptacji ryzyka przez klienta i jego doświadczenie w lokowaniu kapitału. Każda z instytucji finansowych ma własny pakiet propozycji, których podstawę stanowią fundusze inwestycyjne o różnym stopniu ryzyka. ING BSK ma np. strategie inwestycyjne oparte na akcjach, obligacjach, ETF-ach oraz instrumenty pochodne na waluty i indeksy giełdowe. Noble Bank od roku proponuje corporate private banking, umożliwiający synergie w zarządzaniu majątkiem prywatnym i firmowym. Citi pomaga otwierać rachunki i przenosić biznesy do ponad 100 krajów, w których jest obecny. Ma szeroki pakiet funduszy zagranicznych. BRE rekomenduje m.in. swoje rozwiązania z zakresu transferu międzypokoleniowego, pozwalające zabezpieczyć majątek i przekazać go bez większych obciążeń podatkowych następnym pokoleniom. Wszystkie instytucje finansowe zapewniają również klientom doradztwo prawne i optymalizację podatkową.

Dla bardziej wymagających są inwestycje alternatywne. - Klienci zainteresowani inwestycjami na rynku sztuki mają do dyspozycji doradców DESA Unicum, którzy np. pomagają wyszukać konkretne dzieła lub kupić je podczas licytacji - mówi Arkadiusz Stolarski, dyr. Bankowości Prywatnej Millennium.

Raiffeisen oprócz inwestycji w dzieła sztuki proponuje lokowanie kapitału w wina kolekcjonerskie oraz nieruchomości, a także złoto. PKO BP w ofercie ma złote sztabki i możliwość inwestycji w condohotele.

Prestiżowy klient musi otrzymać od banku także atrybuty tego prestiżu - karty dla elit. ING BSK wydaje platynową od 12 tys. zł netto miesięcznych dochodów lub 500 tys. zł aktywów. Jednak jej maksymalny limit nie jest wysoki, biorąc pod uwagę, do kogo jest kierowana - 200 tys. zł. W Millennium Word Signia wydawana jest nawet z limitem 2 mln zł z gwarantowaną sumą ubezpieczenia od kosztów leczenia za granicą do 1 mln euro i kosztów następstw nieszczęśliwych wypadków - 500 tys. euro. Świadczenia obejmują także członków rodziny.

Do kart może być dołączony pakiet usług concierge, jeśli nie, to oferowany jest osobno przez specjalny zespół doradców/opiekunów. Dostępny 24 godziny na dobę we wszystkich miejscach na świecie ma klientowi zapewnić komfort i w życiu codziennym, i w sytuacjach wyjątkowych.

Zlecenia na bilety nie do zdobycia, umawianie spotkań z gwiazdami po koncertach, kupowanie torebek z limitowanej serii czy zorganizowanie wakacji na końcu świata niemal z dnia na dzień to dla nich rzecz normalna. Wcale nie zdarzają się dużo rzadziej niż prośba o pilne zorganizowanie opieki nad dzieckiem, umówienie wizyty u lekarza czy zamówienie stolika w restauracji na uroczystą kolację. Wszystko musi się dać załatwić, bo taki klient to per pan klient.

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.