Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Za siedem lat mamy być innowacyjni

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 11 minut

Mniej pomocy bezzwrotnej, nacisk na finansowanie firm zajmujących się inteligentnymi specjalizacjami i współpraca biznesu z nauką - tak będą dystrybuowane unijne pieniądze w nowej perspektywie finansowej

Od przyszłego roku słowo "innowacyjność" zacznie być odmieniane przez wszystkie przypadki. Cel jest szczytny - po kolejnej unijnej perspektywie finansowej Polska gospodarka ma się stać zdecydowanie bardziej konkurencyjna, by móc rywalizować z najmocniejszymi w Europie. Na realizację tego celu nastawione są przygotowania do wykorzystania 72,9 mld euro, jakie na lata 2014-2020 ma nam przyznać Bruksela. Z tym wiąże się seria planowanych zmian w krajowych i regionalnych programach operacyjnych. Będą bardzo ważne dla przedsiębiorców, przyszłych beneficjentów środków z UE.

Jak najmniej grantów

Podstawowym założeniem jest ograniczenie pomocy bezzwrotnej dla przedsiębiorców w programach krajowych - tu resort gospodarki z resortem rozwoju regionalnego mówią jednym głosem. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego zakłada nawet, że może jej nie być w ogóle. Jest to zgodne z zaleceniami Komisji Europejskiej. Ręce zacierają banki, fundusze pożyczkowe i poręczeniowe, bo to przez nie będzie przechodziła pomoc zwrotna.

Argumentem za przyjęciem takiego rozwiązania jest to, że pomoc bezzwrotna tworzy nierówności: jedne firmy dostają granty, gdy inne na takie same inwestycje muszą zaciągać kredyty albo uruchamiać własne środki. W dodatku, jak przekonują zwolennicy takiego rozwiązania, w kończącej się perspektywie finansowej pomoc często otrzymują przedsiębiorcy, którzy nie mają żadnego zaplecza finansowego, zdolności kredytowej, a często także doświadczenia w prowadzeniu biznesu.

O tym, że problem jest realny, mogą świadczyć dane Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości dotyczące Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka: zwrotu z POIG dokonał niemal co dziesiąty przedsiębiorca, a do puli wróciło już 17 proc. przyznanych dotacji.

Kolejnym argumentem za tym, by w Programie Operacyjnym Inteligentny Rozwój, który zastąpi Innowacyjną Gospodarkę, zmienić sposób dystrybucji pieniędzy, jest to, że przedsiębiorcy nie dbają o pomoc bezzwrotną. Wydają ją bardziej ryzykownie niż pieniądze z kredytów. - Na pewno na początku przedsiębiorcom nie spodoba się pomysł zastąpienia pomocy bezzwrotnej przez zwrotną. Jednak dla gospodarki znacznie korzystniejsze jest perpetuum mobile, czyli pomoc zwrotna. Dzięki niej znacznie więcej firm będzie miało dostęp do ciągłego finansowania - tłumaczy Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Wspieranie nauki

Ograniczenie pomocy bezzwrotnej nie oznacza, że nie będzie jej w ogóle. Nadal korzystać będą z niej mogły instytuty naukowe i uczelnie. Ale wiele wskazuje na to, że nie na wszystkie projekty. Promowane mają być prace badawcze i rozwojowe, których wyniki zostaną zastosowane w przedsiębiorstwach. Janusz Piechociński, minister gospodarki, nie wyklucza, że firmom, które będą zamawiały badania i następnie wdrażały ich rezultaty, jakaś część nakładów zostanie zrefundowana - także na część wdrożeniową. Czy to będą granty, czy ulgi podatkowe, jeszcze nie wiadomo.

- Na pewno rząd powinien się zastanowić nad takimi rozwiązaniami. Ważne jest nie tylko finansowanie badań. Jeśli w ich wyniku powstanie produkt lub technologia, które wcześniej nie istniały, to przynajmniej na pierwszą fazę ich wdrożenia należałoby dać wsparcie bezzwrotne. Głównie dlatego, że nie wiadomo, jak nowy produkt lub usługę przyjmą klienci czy partnerzy handlowi, czyli czy przyniesie zysk inwestorowi - uważa Starczewska-Krzysztoszek.

W nowej perspektywie finansowej uczelnie i instytuty naukowe mają się koncentrować na współpracy z przedsiębiorstwami. Jak twierdzi minister nauki Barbara Kudrycka, w latach 2007-2013 uczelnie zostały potężnie unowocześnione. Teraz przyjdzie pora na zastosowanie ich możliwości w praktyce. W tym celu ma powstać cały system wspierający przedsiębiorców w dotarciu do instytutów i osób, które prowadzą badania z ich dziedzin. PARP już kształci brokerów innowacyjności - ludzi, którzy mają rozpoznawać potrzeby firm i możliwości naukowców i łączyć te dwie strony. Na uczelniach powstaną grupy asystentów małych i średnich firm. To im przedsiębiorcy mają zgłaszać swoje potrzeby i to do ich zadań będzie należało znalezienie w szkole instytutu, który zrealizuje takie zamówienie.

- Przewidujemy również, że przedsiębiorstwa uzyskają możliwość dofinansowania wynagrodzenia pracowników naukowych. Możliwe będą także dotacje na staż pracowników firm w jednostkach naukowych - zapowiada Janusz Piechociński.

Z kolei resort nauki zamierza stworzyć platformę internetową dla uczelni. Przedsiębiorcy będą mogli sprawdzić, nad czym pracują poszczególne instytuty i komu może zlecić zadania.

Brokerzy, asystenci i odpowiednie systemy informatyczne mają być gotowi w 2015 r., czyli wtedy, kiedy realnie popłyną środki w ramach nowego siedmioletniego budżetu UE.

Inteligentne inwestycje

Rząd zamierza wspierać grupę wybranych sektorów gospodarki, które w opinii ministerialnych ekspertów pozwolą Polsce, po zakończeniu tej perspektywy finansowej, dogonić najlepiej rozwinięte kraje Europy, oraz takie, które pozwolą nam się wyróżnić. Dlatego pomoc ma trafiać do branży biotechnologicznej, elektronicznej, IT/ICT, szeroko rozumianej ochrony zdrowia, energetyki, ochrony środowiska i branży surowcowej. Szczególny nacisk zostanie położony na bezpieczeństwo energetyczne.

Przedsiębiorcy działający w tych sektorach mają być nie tylko preferowani w konkursach krajowych. Mogą także liczyć na pomoc we wchodzeniu na nowe rynki, o ile planowaliby ekspansję za granicą.

W nowej perspektywie finansowej Unii Europejskiej więcej do powiedzenia, jeśli chodzi o dystrybucję środków unijnych, będą miały regiony. One również wybrały najważniejsze dla siebie branże, które chcą wspierać pieniędzmi z Brukseli. W ramach nowego unijnego budżetu 16 województw ma w sumie dostać 28,6 mld euro, o ponad 11 mld euro więcej niż w latach 2007-2013.

@RY1@i02/2013/215/i02.2013.215.00000150a.802.jpg@RY2@

Jak zmieni się podział funduszy unijnych

Przed nami ostatnie konkursy w ramach budżetu 2007-2013

Nowa perspektywa finansowa UE startuje na początku przyszłego roku. Jednak realnie kolejne konkursy zaczną się pod koniec 2014 r., a pieniądze popłyną w 2015 r. Niecierpliwym Tomasz Hoffmann, prezes PNO Consultants, proponował podczas seminarium "Dotacje unijne 2014-2020 - czy warto czekać z założonymi rękami?" skorzystanie z tych środków, które jeszcze pozostały. Organizatorem konferencji były Krajowa Izba Gospodarcza i PNO Consultants, a patronem medialnym Dziennik Gazeta Prawna.

- W poniedziałek wystartował - i potrwa do końca miesiąca - konkurs na inwestycje o wysokim potencjale innowacyjności. Prowadzi go PARP. Problematyczne w nim może być to, że składając wniosek, trzeba mieć już wszystkie pozwolenia środowiskowe i zgody budowlane. Ale do podziału jest aż 500 mln zł - wskazywał Hoffmann.

W jego opinii przedsiębiorców nie powinna odstraszać wprowadzona w tym konkursie konieczność obrony projektu przed specjalną komisją. Według eksperta pozwoli to na wyjaśnienie wszelkich wątpliwości ekspertów. Takich szans nie mają osoby, które wnioski składają wyłącznie w formie papierowej lub elektronicznej.

Pod koniec roku PARP będzie miała 200 mln zł do podziału między firmy, które potrzebują kapitału na sfinansowanie prac badawczo-rozwojowych. W konkursie będą mogły brać udział również konsorcja naukowców z przedsiębiorcami. - Chodzi o to, by wynikiem ich pracy była poprawa jakości wyrobów albo ich nowa funkcjonalność - tłumaczył szef PNO Consultants. Odpowiadając na pytania uczestników seminarium, jako przykład podawał telefon komórkowy. Początkowo służył tylko do rozmów, później do rozmów i przekazywania SMS-ów, a teraz zastępuje również komputer. Przez lata zmienił się także sposób jego obsługi. Produkt został znacząco ulepszony i zmieniła się jego funkcjonalność.

W tym roku będą także cztery konkursy związane z ochroną środowiska. - Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ogłosi nabór wniosków na realizację inwestycji, których celem ma być podniesienie efektywności energetycznej - zmianę technologii produkcji, oświetlenia, ogrzewania etc. To oferta dla przedsiębiorstw bardzo energochłonnych. W funduszu będzie można się ubiegać także o pieniądze na zmniejszenie produkcji odpadów lub częściowe ich wykorzystanie - wyliczał Tomasz Hoffmann.

W Narodowym Centrum Badań i Rozwoju na początku nowego roku ma wystartować program Gekon. Będzie można z niego otrzymać 10 mln zł na prace badawczo-rozwojowe nad rozwiązaniami, które pozwolą firmom lepiej chronić środowisko, np. poprzez zmniejszenie zużycia wody. Kolejne 20 mln zł będzie na wdrożenie wyników badań. O pieniądze z Brukseli na podobny cel będzie się można starać także w lutym przyszłego roku w ramach programu LIFE. I w tym wypadku aplikacje ma przyjmować NFOŚiGW.

- Na przygotowanie wszelkich niezbędnych dokumentów do większości z tych konkursów jest jeszcze trochę czasu. Jednak przedsiębiorcy nie powinni naginać strategii pod konkretne rozdania, ale poczekać na takie, które wpasują się w rozwój ich firm. Inaczej może się okazać, że pieniądze nie pomogły im w zwiększeniu efektywności - zalecał Tomasz Hoffmann.

Beata Tomaszkiewicz

beata.tomaszkiewicz@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.