Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Jest lepiej czy dopiero będzie?

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Dane o koniunkturze drgnęły, ale przedsiębiorcy jeszcze nie dowierzają, że to koniec kryzysu. Czekając na lepszy czas, muszą teraz podejmować szybkie decyzje: co zrobić z niezapłaconymi należnościami

Według Szybkiego Monitoringu NBP - badania przeprowadzonego w czerwcu na próbie 127 przedsiębiorstw niefinansowych - przedsiębiorcy spodziewają się wyraźnej poprawy sytuacji gospodarczej dopiero w 2014 roku. Swoją obecną kondycję finansową uznają w większości za niewiele gorszą niż kwartał wcześniej. 71,5 proc. firm uznało sytację za dobrą lub bardzo dobrą (w poprzednim kwartale było to 72,3 proc.) - z jednej strony ocena sytuacji finansowej nieco się pogorszyła, z drugiej jednak ponad 70 proc. zadowolonych to niezły wynik. Odpowiedzi na pytanie o przeszłe, obecne i przyszłe problemy, wskazują, że według przedsiębiorców sytuacja w tej chwili ustabilizowała się, a II kwartał z rzędu zmniejsza się liczba firm przewidujących, że koniunktura może się pogorszyć.

"W II kwartale odnotowano dalsze słabe oznaki poprawy koniunktury. Na razie pozostały one jednak bez istotnego wpływu na ogólną ocenę kondycji przedsiębiorstw, która uległa niewielkiemu pogorszeniu. W III kwartale respondenci oczekują niewielkiego wzrostu popytu i poprawy sytuacji, ale zjawiska tego nie utożsamiają jeszcze z ożywieniem gospodarczym" - czytamy w raporcie. Przedsiębiorcy pytani w marcu o datę spodziewanego ożywienia gospodarczego wskazywali II półrocze 2013 r. Teraz spodziewają się opóźnienia jego nadejścia.

Czekamy, ale z optymizmem

Jaki jest więc nastrój wśród przedsiębiorców? Można powiedzieć, że to nastrój wyczekiwania na poprawę sytuacji, spodziewanej lada chwila, ale oddalającej się. Natomiast w dłuższej perspektywie przedsiębiorcy są większymi optymistami. Prawie 50 proc. badanych uważa, że w ciągu dwóch, trzech lat ich firmy rozwiną się. Tylko 8 proc. spodziewa się pogorszenia swojej sytuacji. Bardziej krytyczni są wobec sytuacji w kraju - 27 proc. spodziewa się jej pogorszenia, poprawy kondycji polskiej gospodarki w najbliższych 12 miesiącach oczekuje 21,4 proc.

NBP podaje, że w II kw. poprawiła się zdolność firm do obsługi kredytów, ale ubyło przedsiębiorstw, które terminowo obsługiwały zadłużenie handlowe (w porównaniu z I kw. spadek o 0,5 pkt proc.). 63 proc. firm deklaruje, że reguluje swoje zobowiązania w terminie akceptowalnym dla obu stron. Jednocześnie wzrasta odsetek przedsiębiorstw, które mają przeterminowane zobowiązania z tytułu dostaw i usług (tylko 19 proc. nie miało przeterminowanych należności, a 49 proc. - zobowiązań). Wzrosła liczba firm, które deklarują jednoczesne występowanie opóźnionych zobowiązań i należności, czyli klasyczne zatory płatnicze.

- Rezultaty badań prezentowanych w innych raportach zawierają bardziej optymistyczne informacje. W raporcie KRD czytamy m.in., że "wskazania w obszarze oceny stanu należności znajdują się na najwyższym poziomie od stycznia 2012 roku i są bardzo zbliżone do wartości obserwowanych w okresie dobrej koniunktury gospodarczej z roku 2011" - komentuje Kinga Rogowska zarządu Forum Debitum. - Przedsiębiorcy spodziewają się wzrostu koniunktury i poprawy sytuacji. Należy jednak zwrócić uwagę na pewne ryzyko takiego wzrostu optymizmu, ponieważ w sytuacji niskiego wciąż popytu, przy rosnącej konkurencji, może on powodować, że przedsiębiorcy zaczną osłabiać kryteria przemyślanej polityki sprzedaży wspartej przez weryfikację swoich klientów - dodaje.

Kiedy za późno na weryfikację

Zasada, która powinna być podstawowa w działaniu każdego przedsiębiorcy, czyli sprawdzanie każdego kontrahenta przed podjęciem współpracy, przebija się wciąż dość mozolnie do świadomości Polaków w biznesie. Zwłaszcza mniejszym.

- Na początku naszej działalności było widać, że im gorzej działo się w gospodarce, tym więcej firm chciało korzystać z naszych usług, ale traktowało to jako jedno z narzędzi windykacyjnych. W roku 2007, kiedy w USA zaczął się kryzys, a w Polsce strach przed kryzysem, zauważyliśmy gwałtowny skok liczby pobieranych raportów. Po raz pierwszy MSP zaczęli dokładniej sprawdzać kontrahentów. Kiedy pierwsza fala szoku minęła, liczba pobieranych raportów spadła. Każde zawirowanie na rynku znowu ją podnosiło. W tej chwili jest ich ponad 1,5 mln miesięcznie i liczba ta przestała bezpośrednio zależeć od nastrojów na rynku. To by oznaczało, że osiągnęliśmy wśród przedsiębiorców pewien poziom świadomości, że warto sprawdzać, co się dzieje u kontrahentów - mówił na spotkaniu Skrzydeł Biznesu w Gdańsku Andrzej Kulik z KRD.

Przyrost i liczby, i wartości długów w Polsce sugeruje jednak, że to wciąż za mało. Przedsiębiorcy, którzy zostają z niezapłaconymi należnościami, mogą je oczywiście windykować sami bądź we współpracy ze specjalistycznymi firmami. W Polsce rozwija się też (i nic nie wskazuje na to, by szybko przestał) rynek obrotu wierzytelnościami. Według raportu Domu Maklerskiego Noble Securities w I półroczu 2013 roku sprzedano w Polsce pakiety wierzytelności nieregularnych o wartości nominalnej około 5,4 mld zł, czyli o 20 proc. większej niż rok wcześniej. Dominowały pakiety detaliczne. Przedsiębiorcy wciąż wolą czekać niż odzyskać część długu, choć w wielu przypadkach to byłoby lepsze rozwiązanie.

- Firma nie otrzyma co prawda należności w pełnej kwocie, na jaką opiewała faktura, ale w krótkim czasie odzyska jej znaczną część i nie będzie ponosiła dodatkowych kosztów, a pozyskane pieniądze mogą być ponownie wprowadzone do obrotu. Dzięki sprzedaży wierzytelności przedsiębiorstwo może pozbyć się kłopotliwego klienta, a ryzyko niewypłacalności dłużnika przenieść na nabywcę długu. Dzięki takiej operacji wierzytelności, które były trudne do ściągnięcia, nie będą dalej wpływały na ogólny obraz finansów firmy - tłumaczy Krzysztof Kuniewicz, dyrektor generalny Bibby Financial Services.

@RY1@i02/2013/202/i02.2013.202.20000080t.802.jpg@RY2@

Długi dopisane do KRD

Karol Dominowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.