Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Zielony biznes - dobry biznes

28 czerwca 2018

Green Factory skutecznie wykorzystała modę na zdrowe odżywianie

Firma Artura Rytla od czterech lat notuje 20-proc. dynamikę wzrostu sprzedaży sałat typu "ready to eat". Dzięki temu, że przed laty postawiła na model biznesowy "produkcja od pola aż po stół", dziś święci triumfy, zajmując w kraju czołową pozycję producenta mieszanek świeżych sałat. Według ostatnich analiz firmy PMR posiada niemal połowę rynku świeżych sałatek w kategorii produktów convenience food.

- Nasza obecna pozycja to nie przypadek, od 1999 r. konsekwentnie stawiamy na produkcję, przetwórstwo i sprzedaż świeżych sałat - mówi Artur Rytel, prezes spółki Green Factory.

Swoją obecną, wiodącą rolę na krajowym rynku firma rozpoczęła od budowy bazy surowcowej, zwiększając w ciągu dekady własny areał upraw warzyw liściastych i kapustnych z 30 ha do 600 ha. - Rozwój firmy jest jednak zrównoważony. Poza wzrostem skali upraw zwiększamy nasze możliwości przetwórcze, rozbudowaliśmy grupę o własną firmę logistyczną i stale zwiększamy portfel odbiorców - mówi Rytel.

Od lat strategicznymi odbiorcami Green Factory są McDonald i sieć Biedronka. Z Biedronką spółka ze Zdunowa współpracuje nieprzerwanie od 2002 r., regularnie wprowadzając do sieci nowe, coraz lepsze produkty. - Na początku były to tylko świeże warzywa, potem produkty pod naszą marką, a od 2011 r. są to również miksy sałat i sałatki, które oferowane są obecnie pod marką Vital Fresh.

Poza wspomnianymi strategicznymi odbiorcami Artur Rytel operuje na tradycyjnym rynku świeżych warzyw poprzez swoją spółkę Green Factory Bronisze. Firma eksportuje też na Ukrainę, do krajów Bałtyckich, Niemiec, a także do Czech, na Słowację, do krajów skandynawskich. Ma również odbiorców swoich surowców we Włoszech, w Hiszpanii i Grecji.

- Rynek nie jest łatwy, bariery wejścia są wysokie, a biznes kapitałochłonny i długoterminowy - przekonuje Artur Rytel.

Kluczem dla powodzenia biznesu w przypadku Green Factory jest wysoki standard jakości świeżych i przetworzonych warzyw, które zapewnia własna produkcja, przetwórstwo i transport, czyli proces od rozsady po produkt końcowy, w którym spółka daje pracę już blisko 250 osobom.

Drugim czynnikiem są najnowocześniejsze technologie produkcji i przerobu. Gros maszyn i linie technologiczne firma kupuje w najbardziej zaawansowanych technologicznie krajach - w Holandii i we Włoszech.

Właściciel firmy ujawnia swoją strategię na najbliższe lata, zakładając, że firma osiągnie w 2015 r. ponad 50-proc. udział produktów typu "ready to eat" w swojej sprzedaży.

- Zamierzamy to osiągnąć poprzez zwiększenie w przyszłym roku areału upraw do 700 ha oraz uruchomienie pod Poznaniem nowego zakładu przetwórstwa, który będzie obsługiwał zachodnie regiony kraju oraz rynek niemiecki - zapowiada Rytel. Dodaje, że inwestycje realizuje po połowie ze środków własnych oraz przy pomocy pieniędzy z Brukseli i z kredytów pomostowych.

@RY1@i02/2013/159/i02.2013.159.00000040b.802.jpg@RY2@

Artur Rytel, prezes firmy Green Factory

DS

Tekst z cyklu comiesięcznych publikacji pt. "Prezentacje - rozwój polskiego rynku" opisującego przykłady dynamicznego rozwoju polskich firm

@RY1@i02/2013/159/i02.2013.159.00000040b.103.gif@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.