Wielka giełda możliwości dla wystawców i zwiedzających
W czasie trwania wystaw popyt i podaż spotykają się pod jednym dachem. Targi to nadal jedno z najlepszych narzędzi marketingowych dostępnych dla każdego
Targi branżowe zawsze były głównym medium marketingowym krajów eksportujących swoje produkty. Przedsiębiorstwa sektora B2B chętnie biorą udział w targach i konferencjach.
Nawiązywanie kontaktów
Rola targów się zmienia - wynika z badań ankietowych przygotowanych w 2012 r. na zlecenie firmy Iteco. Na 150 badanych firm działających w formule B2B (business to business) 92 proc. zadeklarowało, że w ciągu ostatniego roku brało udział w targach jako wystawca lub jako organizator bądź współorganizator konferencji. 84 proc. badanych wymienia udział w targach i konferencjach jako szansę na bezpośrednie spotkanie z potencjalnymi klientami. Pojawianie się tam zapewnia rozpoznawalność. Dla 76 proc. respondentów jest to możliwość zaprezentowania firmy lub produktu. Dla pozostałych badanych liczy się - w kolejności - prestiż imprezy, możliwość spotkania z potencjalnymi pracownikami i inwestorami.
- Dla naszej firmy udział w targach jest okazją do nawiązania kontaktów z przedstawicielami wielu branż i zdobycia nowych klientów. Wystawy to jeden z głównych punktów w naszym kalendarzu marketingowym - mówi Curt Markus, przedstawiciel firmy aktivTek.
Wystawić i sprzedać
Udział w targach jest nieodzownym elementem budowania wizerunku firmy. Targi wyznaczają bowiem trendy w danej branży. Opłaca się tam być. Na Międzynarodowych Targach Przetwórstwa Tworzyw Sztucznych i Gumy Plastpol w Kielcach sprzedawany jest niemal cały sprzęt przywożony na wystawę.
- Plastpol przez wieloletnią obecność w polskim sektorze przetwórstwa tworzyw sztucznych zdążył zbudować dobrze rozpoznawalną markę. Ta impreza targowa przyciąga uwagę inwestorów z Polski i państw ościennych. W 2012 r., właśnie na Plastpolu, zawarliśmy porozumienie z klientem, który wkrótce po targach wydał u nas na maszyny kilkaset tysięcy złotych. Takich nieoczekiwanych transakcji na dotychczasowych edycjach Plastpolu mieliśmy więcej. Zdarzało się nawet, że eksponaty nie wracały do Wrocławia, gdzie mamy swoją siedzibę, bo zostały sprzedane. W czasie targów utrwalamy relacje z dotychczasowymi klientami i zapoznajemy nowych - mówi Paweł Wartacz, prezes firmy Wartacz, która jest jednym z liderów polskiego rynku tworzyw sztucznych.
Obustronne korzyści
Ze względu na dynamiczny rozwój wystawiennictwo zasłużyło w Polsce na miano przemysłu targowego. Firmy nie mogą sobie pozwolić na brak reklamy, promocji, czyli na urlop od marketingu. Wykorzystują więc targi nie tylko do wymiany doświadczeń i prezentacji oferty, ale głównie do promocji swojej marki. Najczęściej wykorzystywane narzędzia targowego marketingu to: prezentacje na stoiskach, prezentacje dynamiczne czy gwiazdy na stoiskach. Przyszłością targów są towarzyszące im konferencje i sympozja naukowe, które cieszą się dużym zainteresowaniem wystawców.
Korzyści z targów są dwustronne, zarówno dla wystawcy, jak i dla zwiedzających. Ci ostatni w jednym miejscu i czasie mogą porównać pełną gamę produktów. Duża liczba ukierunkowanych na daną branżę gości to rzecz najczęściej wymieniana w ankietach wypełnianych przez targowych wystawców.
- Jedyne targi w Polsce, w których uczestnictwo przynosi nam dochód, to targi w Kielcach. Zawsze zdobywamy tam nowych klientów. Udział w targach jest dla nas opłacalny. Targi są najlepszą formą promocji, zwłaszcza jeśli ma się dość nietypowy ciężki sprzęt, jaki prezentowany jest na targach Maszbud - mówi Benedykt Sikora, prezes firmy Asbud z Katowic.
Dla 84 proc. respondentów udział w targach to szansa na bezpośrednie spotkanie z klientami. Dla 76 proc. badanych to okazja do zaprezentowania firmy i jej produktów
Tomasz Mizerski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu