Deweloperzy zbudują młodym mieszkania. A potem wynajmą
Jest szansa na niższe czynsze, ale firmy mające mieszkania łatwiej pozbędą się lokatorów
W projekcie ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych, który dziś może przyjąć Rada Ministrów, znalazły się punkty zmieniające przepisy o najmie okazjonalnym. Dziś na ich podstawie mogą wynajmować mieszkania tylko osoby prywatne, a rząd proponuje, żeby takie prawo miały wszystkie podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Deweloperzy, którzy tylko w dużych miastach dysponują kilkunastoma tysiącami niesprzedanych mieszkań, część z nich przeznaczą pod wynajem. Z czasem na rynku mogą się pojawić inwestorzy gotowi finansować budowę domów czynszowych i powstanie rynek nieruchomości pod wynajem.
Firmy mające mieszkania będą mogły je wynajmować i nie obawiać się przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, która jest zmorą właścicieli. Nie pozwala bowiem pozbyć się najemcy, który nie wywiązuje się ze swoich obowiązków, czyli np. nie płaci czynszu. Przy najmie okazjonalnym sprawa jest prosta - nie płacisz, nie mieszkasz.
Na otwarcie tej furtki deweloperzy czekają od lat. Choć w ich ofercie przybywa gotowych mieszkań, praktycznie w ogóle nie decydują się na ich wynajem. - Deweloperzy wolą trzymać mieszkania puste, niż narażać się na nawet kilkuletnie problemy związane z eksmisją najemcy i zapewnieniem mu lokalu zastępczego. Wprowadzenie najmu okazjonalnego to na pewno krok w dobrym kierunku, szczególnie w tak trudnym okresie, jaki mamy teraz na rynku nowych mieszkań - ocenia Konrad Płochocki, zastępca dyrektora generalnego Polskiego Związku Firm Deweloperskich.
Wynajem okazjonalny pozwoli branży m.in. zagospodarować lokale, które zamiast zysku generują jedynie koszty. Dla wielu firm może się stać też elementem promocji, bo właśnie wśród najemców będą szukały chętnych na zakup.
- Wprowadzenie tej zmiany może mieć dobry wpływ na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych. Skutkować może wzrostem podaży lokali na wynajem, a w konsekwencji spadkiem czynszów najmu - uważa Michał Gruca, adwokat w kancelarii Schoenherr.
Deweloperzy zastrzegają jednak, że nie należy się spodziewać, iż zaczną budować tylko pod wynajem. Kredyty zaciągnięte na budowę inwestycji muszą spłacać po zakończeniu budowy. Zależy im zatem na jak najszybszym zwrocie pieniędzy.
- Nie każda firma będzie w stanie unieść ciężar takiej inwestycji - mówi DGP członek zarządu dużej spółki deweloperskiej.
Branża liczy jednak, że uwolnienie rynku najmu okazjonalnego przyciągnie do Polski firmy wyspecjalizowane w inwestycjach w mieszkania pod wynajem, które zainteresowane byłyby kupowaniem pakietów lokali, a nawet całych inwestycji.
Małgorzata Kwiatkowska
Anna Krzyżanowska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu