15. Zbigniew Jagiełło
prezes PKO BP
@RY1@i02/2013/072/i02.2013.072.00000140a.801.jpg@RY2@
materiały prasowe
M inęły już czasy, kiedy PKO BP nazywano "drugim bankiem centralnym", bo miał tak wielkie nadwyżki gotówki, że decydował o poziomie rynkowych stóp procentowych. Jednak nadal PKO BP ma wiele do powiedzenia, jeśli chodzi o koniunkturę w kraju, bo w dużej mierze od niego zależy dynamika akcji kredytowej. W minionym roku szczególnie aktywny był w pożyczkach dla firm, gdzie wzrost portfela zdecydowanie przekracza średnią rynkową.
Bycie liderem sektora nie zawsze jest przyjemne. Jeśli gdzieś pojawiają się kłopoty, to z ogromną dozą prawdopodobieństwa można zakładać, że w taki czy inny sposób odbiją się one też na PKO BP. Tak było z autostradowym krachem budowlanym. Wprawdzie bankowi kierowanemu przez Zbigniewa Jagiełłę udało się uniknąć zaangażowania w większość upadłych firm z branży, ale był jeden, za to kosztowny wyjątek - Polimex-Mostostal. Wpadka była duża i trzeba było się zaangażować w restrukturyzację zadłużenia. Jagiełło był jednym z kluczowych negocjatorów w tej sprawie.
PKO BP chce się rozwijać nie tylko organicznie. Myśli też o przejęciach - o czym przypomniał w zaprezentowanej kilka dni temu nowej strategii. Jagiełło zapowiedział szukanie okazji do przejęć w regionie. W minionym roku były podejmowane próby w kraju. Przez wiele miesięcy byliśmy świadkami starań o przejęcie Banku Pocztowego i wejście we współpracę z Pocztą Polską. I chociaż i PKO, i Poczta mają tego samego właściciela - Skarb Państwa - porozumienia jak dotąd nie zawarto.
ŁW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu