Hipermarkety wygrywają z dyskontami cenami
By skusić klientów, sieci walczą o jak najlepszą pozycję w rankingach koszyków cenowych
Hipermarkety postanowiły pokazać, że u nich podstawowe produkty są tańsze niż w dyskontach - ich największych konkurentach. Teraz to one zajmują pierwsze miejsca w większości rankingów oceniających to, gdzie klienci mogą najtaniej zrobić codzienne zakupy.
Pierwszy sposób na niskie ceny to rozwijanie oferty pod markami własnymi. Drugi -jak wyjaśnia Michał Sikora, rzecznik prasowy Tesco Polska, to niemal codzienne obniżanie ceny jakiegoś produktu z każdej kategorii. To pozwala hipermarketom wygrywać z dyskontami, w których ceny są zazwyczaj stałe.
Sieciom zależy na pierwszym miejscu w rankingach, bo stawką są większe obroty, a co za tym idzie - zyski. Według Doroty Patejko, rzeczniczki Auchan Polska, trudno jednak dokładnie wskazać, jak duży udział we wzroście sprzedaży ma dobre zaprezentowanie się w koszykach zakupowych.
Ale są i inne skutki cenowej bitwy w handlu. To obniżanie jakości. Na półki hipermarketów trafiają kiełbasy podwawelskie, które w 50 proc. są wyprodukowane z mięsa wieprzowego, a w 12 proc. z indyczego, czy keczupy zawierające tylko 10 proc. koncentratu pomidorowego. Producenci, od których hipermarkety wymagają coraz niższych cen, szukają oszczędności, gdzie tylko mogą.
- Cena gra pierwsze skrzypce. To musi mieć swoje konsekwencje - przyznaje Daniel Grzesiak, wiceprezes Zakładów Mięsnych Werbliński.
Wtóruje mu Grzegorz Polak, prezes zarządu Wytwórni Makaronu Domowego Pol-Mak. - Schodzenie z ceny musi następować kosztem jakości. Marże producentów są zbyt niskie, by można było brać na siebie upusty, jakich oczekują markety - tłumaczy.
W tej chwili, jak ocenia Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, marże producentów oscylują na poziomie 1-3 proc. W przypadku hipermarketów wynoszą nawet kilkadziesiąt procent.
Jeszcze w ubiegłym roku firma badawcza PMR szacowała udział dyskontów w handlu detalicznym na 17 proc. Obecnie jest to 17,4 proc. Udział hipermarketów pozostaje na poziomie 14 proc. Jak zauważają specjaliści, w ciągu roku powstaje u nas kilka, kilkanaście hipermarketów. Sieci dyskontowe otwierają w tym czasie w sumie po kilkaset sklepów.
Do zaostrzenia walki o klientów zmusza też słabnąca z miesiąca na miesiąc dynamika sprzedaży detalicznej. Jak wynika z danych GUS, w lutym jej wzrost w kategorii artykułów spożywczych nastąpił tylko o 1,7 proc., podczas gdy przed rokiem było to 7,7 proc.
Dyskonty, które karierę na polskim rynku zaczynały kilkanaście lat temu, stosując taką politykę cenową, jaką ostatnio przyjęły hipermarkety, zyskały miano sklepów z towarami gorszej jakości. Dziś walczą o renomę, oferując wysokogatunkowe towary, co ma swoje odzwierciedlenie w cenach. Ich przewagą pozostaje to, że są najbliżej miejsca zamieszkania swoich klientów.
@RY1@i02/2013/065/i02.2013.065.00000080d.802.jpg@RY2@
Sprzedaż w sklepach wzrośnie, ale mniej niż do tej pory
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu