Rynek motoryzacyjny odżył dzięki zakupom samochodów przez firmy
Tak dużo nowych aut jak w pierwszych dwóch miesiącach tego roku firmy nie kupowały od pięciu lat
W styczniu i w lutym przedsiębiorcy zarejestrowali w naszym kraju 24,8 tys. aut osobowych - o 3 tys. więcej niż przed rokiem, wynika z danych firmy Carmarket.com.pl. - To najlepsze miesiące od 2007 r. - oceniają analitycy firmy. To pomogło urosnąć całemu rynkowi. Od początku roku zarejestrowano w naszym kraju w sumie 56,7 tys. nowych samochodów osobowych i dostawczych - o 4,6 proc. więcej niż przed rokiem. Lepiej niż przed rokiem sprzedają się nie tylko nowe auta osobowe, lecz także dostawcze.
Jak twierdzą sprzedawcy samochodów, kolejne miesiące powinny wyglądać jeszcze lepiej. Maciej Gorzelak z Toyota Motor Poland tłumaczy, że pierwsze miesiące każdego roku koncerny poświęcają przede wszystkim klientom indywidualnym. Do salonów samochodowych przyciągają ich bowiem promocje wyprzedaży minionego rocznika. W tym czasie można kupić auto nawet z kilkudziesięcioprocentowym upustem.
- Rabaty, promocje i oferty finansowe faktycznie podtrzymywały rynek samochodów w pierwszych miesiącach tego roku - wyjaśniają analitycy Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.
Z punktu widzenia firm naprawdę dobre oferty sprzedaży samochodów powinny pojawić się za kilka tygodni. Sezon na zakupy firmowe rozpoczyna się bowiem w kwietniu, a na dobre rozkręca w maju i czerwcu. Już dziś wszystkie koncerny zapewniają, że negocjują duże kontrakty, choć są i tacy, którzy gdzie indziej upatrują szansy na wzrosty. Jerzy Krężlewski z Volkswagen Group Polska ujawnia, że w orbicie szczególnego zainteresowania firmy są osoby prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą.
- Za wzmożonymi zakupami przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą i mikrofirm stoją m.in. dotacje unijne - tłumaczy Katarzyna Pydych z KerallaResearch Instytut Badań i Rozwiązań B2B.
Sprzedaż rośnie nie tylko w segmencie mikrofirm. Coraz lepiej mają się też firmy CFM, które zarządzają flotami dużych korporacji. - Polski rynek jest pod tym względem wciąż nienasycony - twierdzi Pydych. W krajach zachodnioeuropejskich firmy wynajmujące auta są w posiadaniu nawet 60 proc. wszystkich użytkowanych przez floty samochodów. U nas ten segment rynku stanowi mniej niż 10 proc.
- Pomimo pogarszającej się sytuacji w gospodarce, popyt na usługi CFM nie słabnie. Z usługi korzystają zarówno firmy potrzebujące kilku samochodów, jak i te, które wymagają floty składającej się z kilkudziesięciu bądź kilkuset aut - twierdzi Frederic Lustig, prezes Carefleet.
Według danych Polskiego Związku Wynajmu i Leasingu Pojazdów w 2012 r. wzrost w branży flotowej wyniósł 9 proc.
@RY1@i02/2013/046/i02.2013.046.00000080e.802.jpg@RY2@
W firmach przybywa samochodów
Ostatnie modele z rocznika 2012
Promocje wyprzedażowe minionego rocznika dobiegają końca. Wciąż można liczyć na atrakcyjne finansowanie zakupu, czy ubezpieczenie w dobrej cenie. Auta z rabatem można kupić w Skodzie. Przy zakupie najpopularniejszych na rynku modeli: fabia i octavia możemy liczyć na od 8 do 15 tys. zł upustu. Przy starych cenach nie upierają się w salonach Volkswagena. Za model polo zapłacimy mniej o 9 tys. zł, a za droższego passata - 17 tys. zł. W Toyocie możemy liczyć na zniżki sięgające 21 tys. zł. Tam - podobnie jak w Volkswagenie - promocje obejmują także ubezpieczenie auta czy kredyt 50/50. Dostępny jest też leasing obejmujący finansowanie 105 proc. wartości samochodu. Tańsze samochody są też w Fiacie. Rabat na model włoskiej pandy sięga 9 tys., zaś na droższego freemonta nawet 15 tys. zł. Nie ma wyprzedaży w segmencie aut luksusowych. W Audi i BMW zapewniają, że na placach pozostały już naprawdę ostatnie sztuki z datą produkcji 2012.
Cezary Pytlos
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu