Dobre partnerstwo to korzyści dla obydwu stron
Polskie firmy dobrze wykorzystują szanse na współpracę z zagranicznymi kontrahentami
W wielu obszarach rynku nawet nieduże spółki z Polski z powodzeniem podejmują współpracę np. z firmami niemieckimi i skandynawskimi. Tak budowały swoją pozycję bydgoska Pesa, wielkopolski Solaris czy też producent kotłów Rafako. W latach 90. XX w. polskie firmy czerpały wiedzę i technologię z krajów zachodnich. Dziś wiedza i doświadczenia polskich producentów są już na takim poziomie, że mogą wychodzić na inne rynki. Ekspansja odbywa się szczególnie na wschód - do Indii i Chin, ale też do krajów b. Związku Radzieckiego. Jeśli kraje postradzieckie i azjatyckie rozwijają się bardzo dynamicznie i potrzebują nowych rozwiązań i technologii, to właśnie szansa dla rodzimych firm. Dobrym przykładem mogą być tu takie firmy, jak: Kopex, Comarch, Elektrobudowa, grupa Kęty, Fakro, Atlas, Polpharma czy Unibep, które już od lat z powodzeniem realizują wiele projektów i dostaw poza polskimi granicami.
Kilka dni temu dostarczyliśmy pierwszy z 35 pociągów Inspiro zamówionych przez Metro Warszawskie. Ten kontrakt wart ponad 1 mld zł realizujemy wspólnie z polskim producentem - Newagiem. Podział zadań w ramach konsorcjum zakłada, że 10 pociągów zostanie wyprodukowanych przez fabrykę Siemensa w Wiedniu, a 25 pozostałych w zakładach Newagu w Nowym Sączu. Zasada jest taka, że globalny producent dostarcza technologię, a produkt jest przystosowywany do potrzeb klienta w danym kraju przez lokalnego partnera. W specyfikacji przetargowej nie było wskazania, że preferowany jest dostawca, który część zamówienia wykona w kraju, bo to byłoby sprzeczne z prawem UE. Takie rozwiązanie stosują prawie wszystkie duże koncerny przy kontraktach, w których oczekiwania klienta są specyficzne, a produkt wymaga adaptacji do jego wymagań i nie można wprost zaproponować gotowego rozwiązania z portfolio.
Obaj członkowie konsorcjum odnoszą z takiego aliansu korzyści. Siemens zyskuje możliwość współpracy z partnerem, który zna polski rynek pojazdów szynowych. To powinno skutkować sprawniejszym przejściem procedur dopuszczających do poruszania się po polskich torach, np. w Urzędzie Transportu Kolejowego. Umieszczenie części produkcji w Polsce umożliwia też Siemensowi ograniczenie kosztów. W projekcie budowy pociągów Inspiro konsorcjum współpracuje z polskimi podwykonawcami. Z naszych wyliczeń wynika, że koszty pracy i wykonawstwa w Polsce są o ok. 30 proc. niższe od tych w Europie Zachodniej.
Dla Newagu ten kontrakt to przychód, miejsca pracy i poprawa ratingu bankowego. Kontrakt nie przewiduje co prawda transferu technologii na zasadzie licencji, ale zakłada ścisłą współpracę technologiczną. Polski producent ma okazję zapoznać się z organizacją produkcji seryjnej i standardami Siemensa oraz zdobywa referencje, które pozwolą mu wejść na inne rynki. Dla potrzeb kontraktu producent zbudował halę, która podniesie potencjał produkcyjny zakładu. Amortyzacja takiej inwestycji to około 20 lat, więc wykorzystanie tego zasobu będzie miało miejsce w kolejnych latach na potrzeby przyszłych projektów.
@RY1@i02/2013/021/i02.2013.021.00000110a.802.jpg@RY2@
Dominika Bettman, wiceprezes ds. finansowych Siemens Polska
Not. MAJ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu