Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Suplementy diety uzdrowią firmę

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Krajowy rynek artykułów spożywczych wspomagających organizm będzie w najbliższych latach rósł średnio o ponad 6 proc. A można zarobić także na ich eksporcie

Krajowy rynek produktów wspomagających organizm, sprzedawanych bez recepty, w tym suplementów diety, prawdopodobnie przekroczy w tym roku po raz pierwszy wartość 10 mld zł i w stosunku do roku ubiegłego urośnie o ok. 4 proc - prognozuje firma analityczna PMR.

Będzie to o niemal połowę mniej niż w ubiegłym roku, kiedy w stosunku rocznym przyrost sprzedaży przekroczył 7 proc., ale zdecydowanie lepiej niż w kiepskim 2010 r., kiedy weszła w życie kontrowersyjna ustawa o produktach pogranicza, która wprowadziła nowe definicje klasycznych leków i produktów spożywczych zawierających jedynie cenne dla zdrowia elementy. Duża część firm handlujących suplementami musiała wtedy gruntownie przeorganizować portfolio wprowadzanych do obrotu detalicznego i hurtowego produktów. W świetle nowego prawa wiele z nich bowiem stało się lekami, do sprzedaży których konieczne są zgody i koncesje. W rezultacie tych zmian oraz kryzysu rynek OTC, który pod koniec ubiegłej dekady co roku się powiększał, w 2010 r. zanotował poważny, prawie 4-proc., spadek.

Zdrowe zioło

Jak prognozują analitycy PMR w latach 2015-2016 rynek samych tylko suplementów diety (część całego sektora OTC, czyli leków sprzedawanych bez recepty - z ang. Over The Counter Drugs) będzie wracał do wysokiej formy, rozwijając się w tempie 9-10 proc. rocznie. - Rozwój popytu na suplementy jest stymulowany postępującym szybko procesem starzenia się europejskiego i polskiego społeczeństwa - zauważa Anne-Marie Socha, ekonomistka związana z paryską Wyższą Szkołą Biznesu i Administracji.

Poszczególne segmenty rynku nie będą jednak rozwijać się jednakowo. Według specjalistów w najbliższych latach coraz większą popularnością nadal cieszyć się będą wspomagające organizm preparaty prozdrowotne (zajmujące blisko połowę rynku suplementów). Stały popyt utrzymywać się ma na specyfiki zawierające składniki rzadko występujące w środowisku naturalnym (na przykład selen, czy jod). Bez względu na porę roku często kupowane będą preparaty mające w swoim składzie błonnik. W miesiącach jesiennych i zimowych największym zainteresowaniem cieszyć się natomiast mają produkty zawierające witaminę B. - Wzrost znaczenia zdrowego stylu życia oraz przykładanie coraz większej wagi do korzystnego wyglądu sprawią, że rosnąć będzie także zapotrzebowanie na produkty naturalne, oparte na ziołach - prognozuje Anne-Marie Socha.

Kluczowa ekspozycja

Z uwagi na to, że dużą część suplementów diety kupują osoby starsze, duże znaczenie ma ustawienie opakowań na półkach. Najbardziej atrakcyjne, jak przekonują specjaliści, są miejsca na poziomach od pasa do wysokości oczu kupującego (mniej więcej od 120 do 160 cm). Jak wynika z przeprowadzonego przez PMR badania typu store check (analizy procesu nabywania produktu w konkretnych warunkach) jeżeli sprzedaż tego rodzaju artykułu z poziomu wzroku określimy jako 100 proc. to na wysokości powyżej głowy spada ona do 60 proc. Od linii wzroku do poziomu pasa wynosi ok. 50 proc. Produkt usytuowany na pozycji schylania, czyli leżący na pierwszej, najniższej półce, wynosi zaledwie 20 proc. Osoby starsze często nie mają nawet możliwości, aby tam sięgnąć.

Suplementy diety wystawiane są w sklepach zazwyczaj na tzw. półkach zdrowia (specjalnie wydzielonych miejscach na produkty medyczne dopuszczone do obrotu poza rynkiem aptecznym), w miejscach ekspozycji herbaty zarówno czarnej, jak i aromatyzowanej oraz ziołowej, jak również w obszarze sprzedaży produktów impulsowych (najczęściej przy kasach). Produkty OTC sporadycznie eksponowane są na osobnych stojakach lub półkach promocyjnych. W przeciętnej, krajowej placówce handlowej znaleźć można ponad 100 produktów o statusie leku, suplementu diety lub zioła. Podobna placówka we Francji, największym europejskim rynku specyfików medycznych sprzedawanych bez recepty, oferuje nawet 170-180 tego rodzaju artykułów. - W krajach zaawansowanych gospodarczo rynek suplementów diety jest bardziej rozwinięty niż w Polsce, sprzedawane są większe opakowania, bardzo dużą popularnością cieszą się także leki homeopatyczne - wskazuje Socha.

Suplement eksportu

Analitycy twierdzą, że w najbliższych latach opłacalny może być handel zagraniczny suplementami diety. W większości państw eurolandu rynek co prawda jest już stosunkowo mocno nasycony, istnieją jednak enklawy, w których używanie tego typu produktów wciąż się nie rozpowszechniło. Kierunkiem, który może okazać się szczególnie dochodowy, jest Rumunia. Jak prognozują analitycy francuskiego stowarzyszenia przemysłu farmaceutycznego CRIP, tamtejszy rynek do końca przyszłego roku może zwiększyć się aż o połowę w relacji do 2009 r. Obecnie przeciętny mieszkaniec tego kraju na wspomagające organizm specyfiki wydaje zaledwie nieco ponad 5 euro rocznie, podczas gdy w Niemczech i Francji, największych krajach UE, wydatki te zamykają się w widełkach od 20 do 25 euro. W ocenie francuskich ekspertów w najbliższych latach rynek rumuński będzie rozwijał się najszybciej w Europie, by za rok przekroczyć wartość 120 mln euro.

Cienka granica

Handlując suplementami diety zarówno w kraju, jak i za granicą, trzeba pamiętać, że nie jest to proste ani banalne zajęcie. Branża ta znajduje się blisko podlegających ścisłym regulacjom farmaceutyków. Suplement diety a produkt leczniczy, w świetle obowiązującego prawa, to dwie zupełnie różne kategorie. Zgodnie z ustawą z 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (Dz.U. z 2008 r. nr 45, poz. 271), podstawowym aktem prawnym regulującym między innymi handel lekami, wprowadzenie do obrotu środków leczniczych bez wymaganych pozwoleń zagrożone jest wysoką grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności do lat dwóch.

Przed rozpoczęciem handlu suplementami diety konieczne jest zatem solidne, prawnicze przygotowanie. Podstawowe kwestie dotyczące produktów leczniczych są określane ustawą oraz wydanymi na jej podstawie rozporządzeniami. Natomiast regulacje dotyczące suplementów diety znajdują się w ustawie z 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz.U. z 2006 r. nr 171, poz. 1225). Szczególnie trudna, jak zauważają eksperci, jest klasyfikacja (zarówno naukowa, jak i prawna), produktów pogranicza. Już od kilku lat w planach jest powołanie komisji, której zadaniem będzie opiniowanie poszczególnych preparatów, co do których nie jest wiadomo, czy są to już leki, czy jeszcze nieco bardziej wzbogacone artykuły spożywcze.

@RY1@i02/2014/233/i02.2014.233.13000040d.802.jpg@RY2@

Rośnie sprzedaż leków OTC

Aleksandra Puch

mf_dgp@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.