2,66 mln członków SKOK? Wielu nawet nie korzysta z usług
W historii państwowego nadzoru nad spółdzielczymi kasami oszczędnościowo-kredytowymi mamy kolejny rozdział. Tym razem pod tytułem: "odmowa zatwierdzenia prezesa". Na wczorajszym posiedzeniu Komisja Nadzoru Finansowego odmówiła zgody na pełnienie funkcji prezesa przez siedmiu szefów SKOK-ów.
Uzasadnienie dla wszystkich było wspólne (i znane już z poprzednich takich decyzji dla szefów mniejszych SKOK-ów): "brak rękojmi ostrożnego i stabilnego zarządzania kasą, tj. niespełnianie jednego z wymogów, o których mowa w art. 18 ust. 4 ustawy o SKOK". Na tym jednak nie koniec. W komunikacie KNF czytamy jeszcze: "Ustalenie braku rękojmi jest konsekwencją dotychczasowego sposobu zarządzania kasami przez te osoby. Prezesi ponoszą odpowiedzialność za obecną złożoną sytuację kas oraz nieprawidłowości w ich działaniu, stwierdzone m.in. przez inspekcje KNF. Komisja brała również pod uwagę przewidywany dalszy wpływ prezesów na kasy, w tym ocenę ich zdolności do skutecznej realizacji działań naprawczych oraz zapewnienia właściwego zarządzania i rozwoju kasy w przyszłości".
Po objęciu 42 z 52 działających SKOK-ów obowiązkiem postępowania naprawczego, wprowadzeniu do czterech kas zarządców komisarycznych, jednym wniosku o ogłoszenie upadłości i jednym przymusowym przejęciu przez bank jest więc kolejny powód do rozczarowania dla ponad 2,6 mln członków kas.
No właśnie. Ile osób faktycznie korzysta z usług SKOK-ów? Jaka część z nich oprócz tego, że z nich korzysta, angażuje się w działalność swojej spółdzielni (w końcu klientem SKOK-u może być tylko osoba, która wykupiła w nim udziały, a dodatkowo członków pojedynczej kasy powinna łączyć jakaś dodatkowa więź - dlatego kasy powstawały przy zakładach pracy czy parafiach)?
Odpowiedź jest na wyciągnięcie ręki. Wystarczy zapytać Kasę Krajową SKOK albo nadzór.
Według danych, jakie uzyskaliśmy z Kasy Krajowej, w połowie tego roku SKOK-i prowadziły niemal 1,7 mln rachunków bieżących, na których w poprzednich trzech miesiącach dokonana została jakaś operacja. Pożyczki w SKOK spłacało w czerwcu 820 tys. osób, a tych, którzy trzymali pieniądze na depozytach terminowych, było niespełna 580 tys.
Z kolei według informacji KNF z 2,66 mln członków SKOK w tegorocznych walnych zgromadzeniach wzięło udział niespełna 1,2 tys. przedstawicieli. Na jednego uczestnika walnego zgromadzenia przypada prawie 2,3 tys. członków SKOK. Przy tym, jak podaje KNF, w większych kasach ta proporcja jeszcze rośnie. W jednej z kas na pojedynczego przedstawiciela na walnym zgromadzeniu przypadało w tym roku 37,6 tys. członków.
Te liczby mają swoją wagę. Biorąc pod uwagę problemy finansowe wielu kas, brak zainteresowania ich kondycją (trudno określić to inaczej) ze strony spółdzielców to nie najlepszy sygnał. Przecież to na walnych zgromadzeniach rozlicza się prezesów z dotychczasowej działalności i podejmuje decyzje kluczowe dla przyszłości kas.
Rzecz jasna nie wszyscy członkowie kas mają takie same powody, by interesować się ich losami. Ale jest pokaźna grupa takich, którzy raczej powinni. Jak wynika z danych KNF, ponad połowę wartości depozytów w SKOK-ach stanowią takie, których wartość przekracza 50 tys. zł (jedna trzecia to lokaty na ponad 100 tys. zł). Przeciętny depozyt w spółdzielczej kasie to ponad 24 tys. zł. Z kolei średnia wartość kredytu to niecałe 15 tys. zł. Jednak ponad 28 proc. portfela stanowiły w końcu czerwca pożyczki o wartości ponad 100 tys. zł (niemal 16-proc. udział miały pożyczki o wartości przekraczającej milion złotych).
Biorąc to wszystko pod uwagę, nie można się dziwić, że największa z kas reklamuje się ostatnio, mówiąc, że są banki, są SKOK-i, a Kasa Stefczyka jest wyjątkowa. Od innych faktycznie różni się skalą działania. Ale KNF przypomniała wczoraj, że Kasa Stefczyka z całą pewnością należy do systemu SKOK: jej prezes był w pechowej siódemce, której nadzór odmówił zgody na pełnienie funkcji.
@RY1@i02/2014/165/i02.2014.165.000001200.802.jpg@RY2@
Łukasz Wilkowicz redaktor
Łukasz Wilkowicz
redaktor
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu