Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Kodowane kanały powalczą o widza nowymi serialami

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

HBO stawia na "Watahę", Cinemax dokończy pierwszy sezon "The Knick", a Fox2 zaatakuje "Wirusem"

Z 11 mln abonentów Polska jest piątym co do wielkości rynkiem płatnej telewizji w Europie. Według firmy badawczej Nielsen korzysta z niej 67,7 proc. gospodarstw domowych, w tym 30,8 proc. ma dostęp do kablówek, a 35,9 proc. korzysta z odbiorników satelitarnych. Rynek jest już jednak bardzo nasycony, a jak pokazały ostatnie badania domu mediowego MEC, 30 proc. widzów kablówek i platform rozważa rezygnację z płatnej telewizji. Klienci narzekają na ceny i nieciekawy kontent w ofertach operatorów. Połowa z nich jako powód potencjalnego odejścia od operatora wskazuje pojawienie się bezpłatnej naziemnej telewizji cyfrowej.

Płatne stacje walczą o rynek wart ponad 5,5 mld zł, a chcąc utrzymać widzów, muszą zaoferować dodatkowe usługi, ale przede wszystkim ciekawą treść. Czy odpływowi widzów zapobiegną jesienne premiery kodowanych kanałów?

HBO, jak do tej pory największy potentat na rynku seriali z wyższej półki, 12 października rozpocznie emisję nowego - "Wataha". Co ciekawe, nadawca słynący z emisji takich hitów, jak "Gra o tron" czy "Zakazane imperium", tym razem stawia na serial wymyślony i zrealizowany w Polsce. Wyprodukowanie odcinka popularnego serialu za granicą to koszt nawet 10 mln dol. W Polsce budżety firm realizujących takie przedsięwzięcia są znacznie mniejsze.

"Wataha" to opowieść o strażnikach granicznych w Bieszczadach. Stacja liczy na sukces serialu i są duże szanse, aby tak się stało. Eksperci rynku podkreślają bowiem, że polski widz poszukuje głównie rodzimych treści. Jeśli jednak odbiorcami serialu mają być ci, którzy pokochali zagraniczne produkcje wysokobudżetowe, to poprzeczka została ustawiona bardzo wysoko.

Ciekawych produkcji nie zabraknie też w innych stacjach. We wrześniu w Cinemax będzie można śledzić kolejne odcinki serialu "The Knick", którego bohater został nazwany doktorem Housem XX wieku. Z kolei FOX 2 od września postara się przyciągnąć widzów wyświetlanym po raz pierwszy w Polsce cyklem "Wirus". Oparty na bestsellerowej trylogii Guillermo del Toro oraz Chucka Hogana serial wyjaśnia tajemnicę samolotu, który wylądował na lotnisku JFK w Nowym Jorku z dwustoma martwymi pasażerami i tylko czterema ocalonymi. Zagadkę rozwikła zespół wirusologów. Po emisji czterech odcinków w USA serial pobił rekordy oglądalności.

Oprócz premier widzowie będą mogli zobaczyć piąty sezon "Zakazanego imperium", to jest opowieści o Ameryce z czasów prohibicji, drugi sezon "Banshee" opowiadającego o byłym więźniu, który przybiera nową tożsamość, oraz serialu "Ray Donovan".

Seriale można oglądać na kodowanych kanałach, a także w legalnych, płatnych serwisach streamingowych, do których od niedawna można uzyskać dostęp bez konieczności kupowania w kablówce czy od dystrybutora internetu drogiego pakietu programów telewizyjnych. Dostawcy treści dostrzegli bowiem, że coraz częściej widzowie rezygnują z tradycyjnej telewizji, a ulubione filmy i seriale chcą oglądać o wybranej przez siebie porze, także na tabletach i laptopach poza domem znacznie tańszym kosztem.

OPINIA

@RY1@i02/2014/161/i02.2014.161.000000900.802.jpg@RY2@

dr hab. Mirosław Filiciak prof. SWPS, kulturoznawca

Awans seriali w kulturowych hierarchiach ma swoje korzenie w latach 80. XX w., kiedy zaczęły rozwijać się alternatywne kanały dostępu do treści telewizyjnych - przede wszystkim telewizja satelitarna i kablowa. Umożliwiło to selektywne dotarcie do odbiorców, związane choćby z tym, że osoby płacące abonament kanałów kodowanych to z reguły ludzie relatywnie zamożni, często też lepiej wykształceni niż reszta widowni. To atrakcyjny ekonomicznie target, ale też ludzie, którym można zaproponować bardziej wymagające treści. I rzeczywiście, wiele z seriali nowej generacji to doskonałe produkcje, w które nierzadko zaangażowani są twórcy związani z Hollywood, mogący sobie jednak pozwolić na więcej niż w kinie głównego nurtu. Mamy więc do czynienia z treściami wysokiej jakości, ale też stosunkowo elitarnym zasięgiem - wystarczy spojrzeć, jaką oglądalność mają seriale HBO, i porównać ją choćby z amerykańskimi sitcomami. W Polsce nie bez znaczenia jest też to, że znaczną część widowni serialowej stanowią ludzie młodzi.

Piotr Dziubak

piotr.dziubak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.