Bezpieczeństwo na drodze można przeliczyć na pieniądze
Branże finansowania pojazdów oraz ubezpieczeniowa wyczuły biznes na kampaniach wymierzonych w piratów drogowych
Wizerunek, ale także oszczędności na wypłatach odszkodowań, naprawach i samochodach zastępczych - to najważniejsze korzyści dla ubezpieczycieli i firm finansujących pojazdy. Chcą one przekonać klientów, że zdjęcie nogi z gazu i podszkolenie umiejętności prowadzenia to także biznes dla nich - oszczędności na paliwie, naprawach, utracie zniżek na ubezpieczenia.
- Mamy świadomość, że choć piratów recydywistów niczego nie nauczymy, to przynajmniej przekonamy tych, którzy wykroczenia popełniają z braku świadomości ich konsekwencji - przyznaje Beata Wójcik, rzecznik firmy Allianz, która na jesień zaplanowała działania promujące bezpieczną jazdę.
Po wakacjach możemy oczekiwać wysypu nowych kampanii. - Prowadzimy już rozmowy na ten temat - mówi Wojciech Rybak, prezes Millennium Leasing. Jego konkurent, Raiffeisen Leasing, także planuje promować bezpieczną jazdę. Ma to zamiar zrobić z importerami samochodów. Z kolei dla grupy ubezpieczeniowej Generali edukacja uczestników ruchu drogowego ma być jednym z elementów społecznej odpowiedzialności biznesu wpisanej do przygotowywanej w tej chwili nowej strategii rozwoju. Szczegóły? Wszystkie spółki zgodnie milczą na ich temat. Póki co nie chcą odkrywać kart przed konkurencją. Niemniej już w ubiegłym tygodniu PZU rozpoczął kampanię "Kochasz? Powiedz stop piratom drogowym". Skierowana jest ona do osób bliskich kierowców, którzy mają aktywniej reagować na niebezpieczne zachowania.
Firmy z branż finansowania i ubezpieczania pojazdów częściej wybierają jednak bardziej aktywne formy przekonywania kierowców do zachowania bezpieczeństwa. - Na początku ubiegłego tygodnia rozpoczęliśmy projekt pod hasłem PostępyRobię. Zaangażowanych jest w niego siedmiu blogerów motoryzacyjnych, którzy namawiają swoich czytelników do przesyłania ciekawych pomysłów na bezpieczną jazdę. Nagrody w konkursach to m.in. kursy bezpiecznej jazdy w szkole Michała Kościuszko - opowiada Arkadiusz Bruliński, specjalista ds. Mediów STU Ergo Hestia. - Kolejnym etapem projektu jest stworzenie pierwszego w Polsce multimedialnego "Niecodziennego poradnika codziennej jazdy", który udostępnimy polskim kierowcom jesienią - dodaje. STU Ergo Hestia ma na swoim koncie już kilkanaście akcji, które miały pomóc kierowcom lepiej i bezpieczniej jeździć.
Do walki z piratami włączają się także firmy długotrwałego najmu pojazdów - np. LeasePlan, który w pierwszym półroczu wprowadził SafePlan. - Kierujemy go do osób wykorzystujących samochody służbowe. Zależy nam na tym, by jeździły bezpiecznie. Na kursach e-learningowych, jak i w szkołach jazdy uczymy zachowania się w różnych, czasem niespodziewanych warunkach drogowych - umiejętności korzystania z ABS, wychodzenia z poślizgów, jeżdżenia autami z różnym napędem - mówi Sławomir Wontucki, prezes LeasePlan.
Szkolenie z bezpiecznej jazdy i udzielania pierwszej pomocy planują wprowadzić także inne firmy flotowe.
Beata Tomaszkiewicz
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu