Dorobiliśmy się polskiej branży motoryzacyjnej
Opinia
Wciągu 25 lat przesiedliśmy się na samochody, o których za PRL wszyscy marzyli, a na których zakup bardzo niewielu było stać. To na pewno jeden z większych plusów ostatniego ćwierćwiecza. Przez 25 lat zmieniło się nie tylko nasze podejście do samochodów, lecz także nasze możliwości w zakresie pozyskiwania aut i ich wyposażenia. Ćwierć wieku temu nie było dostępu do tylu marek co obecnie. Rynek był zdominowany przez FSO i Fiata, a dostęp do innych marek - reglamentowany przez władze. W efekcie inne marki właściwie nie istniały.
W praktyce wciąż jest, niestety, sporo do zrobienia. Ze względu na brak jakichkolwiek działań ze strony rządu w większości przesiedliśmy się do starych samochodów. Obecnie przecież średni wiek samochodu, którym porusza się Polak, wynosi kilkanaście lat i wciąż jesteśmy miejscem, w którym kupuje się stare samochody, a nie nowe.
Jako kraj korzystamy jednak na globalizacji produkcji. Nie bez kozery jesteśmy uważani za jedno z najważniejszych miejsc w Europie pod względem produkcji samochodów i ich części. W tym ostatnim segmencie jesteśmy istotnym producentem nie tylko w skali Europy, ale i całego świata. Polska jest liczącym się producentem nadwozi, naczep i przyczep. Jest tak, choć wciąż - poza jedną marką autobusów i producentem naczep - nie mamy firm motoryzacyjnych z polskim kapitałem.
Mimo to możemy śmiało mówić o czymś, co nazywam polską branżą motoryzacyjną, czyli zakładami produkcyjnymi lokalizowanymi w naszym kraju przez międzynarodowych potentatów. W Polsce produkuje się mniej więcej 600 tys. samochodów rocznie, a w najbliższej przyszłości liczba ta może spokojnie wzrosnąć nawet do 800 tys. egzemplarzy. Ludzie też korzystają na rozwoju motoryzacji. Należy przypomnieć, że w branży motoryzacyjnej bezpośrednio jest zatrudnionych 250-300 tys. osób.
@RY1@i02/2014/111/i02.2014.111.00000150b.802.jpg@RY2@
Jakub Faryś prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego
Jakub Faryś
prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu