Groźba sankcji i po jabłkach
Rodzimi sadownicy już tracą. Na razie tylko z powodu ryzyka rosyjskiego embarga. Zaniepokojona jest również branża mleczarska. Udział naszego wschodniego sąsiada w polskim handlu spada
Okolice Grójca i Warki. Dzięki nowoczesnym przechowalniom, w których elektronicznie kontrolowana jest temperatura, w polskim zagłębiu sadowniczym handel jabłkami nie jest sezonowy i może trwać cały rok. Jednak w związku z niepewnością polityczną na Ukrainie i potencjalnym embargiem na jabłka (Rosja może je wprowadzić w odwecie na unijne sankcje) sytuacja na rynku jest niestabilna.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.