Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Biznes

Rozpędził Opla razem z Borussią

30 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

W 2015 r. na pewno będziemy trzecim sprzedawcą nowych samochodów w Polsce - zapowiada Wojciech Mieczkowski, dyrektor generalny General Motors Poland

Marsz w górę jest realizowany z niemiecką precyzją. W I kw. 2014 r. polski odddział Opla sprzedał o 44 proc. więcej samochodów niż rok temu. Taki wynik daje mu czwarte miejsce w rankingu najpopularniejszych marek nad Wisłą.To duży sukces, bo w minionych latach niemiecki producent spychany był przez konkurentów na dalsze pozycje.

Ale szef polskiego GM mierzy jeszcze wyżej. Po latach bezruchu udało się wreszcie zmienić postrzeganie Opla w naszym kraju - odzyskał miano solidnego niemieckiego samochodu. Duża w tym zasługa Mieczkowskiego. On wymyślił reklamę z polskimi piłkarzami Borussii Dortmund. Z reklamy płynie jedno przesłanie: gliwickie astry są jak Lewandowski, Błaszczykowski i Piszczek w Borussii.

Wspomina, że już samo namówienie centrali do wydania pieniędzy na reklamę specjalnie przeznaczoną na polski rynek było sukcesem. - Chyba po raz pierwszy w historii marki udało nam się namówić GM na taki krok. Ale było warto, bo ta reklama wprowadziła Opla na zupełnie inny poziom - mówi Mieczkowski, który pracuje w Oplu już 20 lat, a szefuje marce od sierpnia 2012 r.

Na to stanowisko wskoczył z posady dyrektora sprzedaży. Takie przejście wydaje mu się naturalne. Jednak obecnego szefa sprzedaży Grzegorza Handzlika nie traktuje w kategoriach zagrożenia, lecz jako potencjalnego następcę, gdyby postanowił wspinać się dalej w oplowskiej hierarchii służbowej. Mieczkowski jednak zastrzega, że na razie nie myśli o opuszczaniu Polski, bo ma tu jeszcze sporo do zrobienia.

Na razie odsłania tylko plany na najbliższe trzy miesiące. Wynika z nich, że Opel w tym czasie będzie dodatkowo chciał zachęcić do zakupów swoich samochodów instalacjami gazowymi, przedłużonymi gwarancjami oraz atrakcyjnymi cenami i finansowaniem zakupu. Firma wystartuje również ze specjalną ofertą dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, oferując im długoterminowy wynajem samochodu, który dotąd był dostępny tylko dla dużych korporacji.

- Chcemy sprzedać w tym roku 26-27 tys. samochodów wobec 20 tys. w zeszłym - zapowiada Mieczkowski.

Według niego ten rok daje podstawy do umiarkowanego optymizmu dla branży. Uważa, że w kolejnych miesiącach będziemy świadkami kontynuacji wzrostów sprzedaży, mimo braku stymulacji w postaci pełnego odpisu VAT przy zakupie samochodów osobowych z homologacją N1. Tego typu auta nie miały bowiem większego znaczenia dla wyniku Opla w I kw. 2014 r. - Z jednej strony może trochę żal, że nie sprzedaliśmy więcej samochodów z kratką, ale z drugiej strony baza, jaką wypracowaliśmy właśnie bez tych aut, nastraja nas optymistycznie na kolejne miesiące. Mogą się okazać naprawdę udane - wróży.

Wojciech Mieczkowski urodził się w 1965 r. Studiował germanistykę oraz organizację i zarządzanie na Uniwersytecie Warszawskim. Brał udział w programach dla kadry menedżerskiej w ramach GM Academy oraz w Programie INSEAD z zakresu marketingu międzynarodowego.

Jest żonaty, ma córkę. Pasjonuje się tenisem. - Aktywnie uczestniczę w amatorskich rozgrywkach. Obecnie tenis wypełnia cały mój wolny czas - mówi szef Opla w Polsce.

Jak prawdziwy zawodowiec unika sytuacji, które mogą zakłócić jego karierę. Nie chcąc narazić się na kontuzję, zrezygnował w tym roku z wyjazdu na narty.

@RY1@i02/2014/065/i02.2014.065.000001600.802.jpg@RY2@

MATERIAŁY PRASOWE

To Mieczkowski wsadził do Opla Lewandowskiego i Błaszczykowskiego

Cezary Pytlos

cezary.pytlos@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.