Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Największa satysfakcja to sukcesy łyżwiarzy

28 czerwca 2018

MACIEJ PINCZAK: Cały czas chcemy być zaangażowani w sponsoring sportowy

Co zdecydowało o tym, że firma Nijhof-Wassink postanowiła sponsorować łyżwiarstwo szybkie?

Pierwsze kontakty z Polskim Związkiem Łyżwiarstwa Szybkiego (PZŁS) nawiązaliśmy na przełomie 2006 i 2007 r. Jesteśmy firmą wywodzącą się z Holandii. Tam łyżwiarstwo szybkie jest nawet czymś więcej niż sportem narodowym. Przez ludzi związanych z tą dyscypliną w Holandii, a jednocześnie mających kontakty biznesowe z nami, dowiedzieliśmy się, że PZŁS poszukuje sponsora. Po krótkich wewnętrznych konsultacjach postanowiliśmy podjąć rozmowy ze związkiem. Ich efektem stała się pierwsza dwuletnia umowa, z opcją na kolejne lata.

Podjęliśmy odważną i niepozbawioną ryzyka decyzję. Z jednej strony znaliśmy holenderskie zamiłowanie do tej dyscypliny, z drugiej - zdawaliśmy sobie sprawę z naszych realiów, czyli słabości łyżwiarstwa w tamtym okresie, praktycznego braku infrastruktury do jej uprawiania i całkowitej jej nieobecności w publicznej telewizji, co z punktu widzenia sponsora jest dość istotne. Mimo to zdecydowaliśmy się zaangażować w sponsorowanie. Jednocześnie postanowiliśmy, że jeśli nie wydarzy się nic negatywnego, to będzie to dla naszej firmy projekt długoterminowy. Okazało się, że podjęliśmy trafną decyzję. Minęło siedem lat i nasze łyżwiarstwo szybkie wspięło się na szczyty. Mamy mistrza olimpijskiego, mamy medale olimpijskie, medale mistrzostw świata. Mamy też zdobywcę Pucharu Świata. Dwie rzeczy jednak nie zmieniły się do dziś. Infrastruktura jest na tym samym poziomie co przed laty i łyżwiarstwo szybkie praktyczne nadal nie istnieje w mediach publicznych - widocznie TVP ma swoje rozumienie misji publicznej. Na szczęście mamy telewizje prywatne, które inaczej oceniają potencjał tej dziedziny sportu.

Jak środowisko biznesowe oceniało rozpoczęcie sponsorowania łyżwiarzy szybkich?

Pamiętam, jak przez pierwszy okres współpracy wiele osób komentowało to z ironicznym uśmiechem. Wyniki olimpijskie jednak udowodniły, że nasza decyzja była trafna.

Na czym w praktyce polega sponsoring sportowy?

Nasz sponsoring to przede wszystkim bezpośrednie wsparcie finansowe dla PZŁS. Wspólnie z związkiem ustalamy na początku sezonu przeznaczenie środków na dany okres.

Jak przyjęto w firmie sukcesy naszych łyżwiarzy szybkich?

Entuzjastycznie. Wyniki na Olimpiadzie odbiły się szerokim echem zarówno w firmie, jak również wśród naszych klientów i dostawców.

Czy macie dalsze plany sponsorowania sportowców?

Owszem, cały czas chcemy być zaangażowani w sponsoring sportowy, niekoniecznie na poziomie reprezentacyjnym. Jeśli chodzi o łyżwiarstwo szybkie, to najbliższe dni zdecydują o naszej dalszej wzajemnej współpracy.

Sponsoring wymaga dużych pieniędzy. W jakiej branży zarabia je Nijhof-Wassink?

Spółka Nijhof-Wassink to część holenderskiej grupy o tej samej nazwie. W Polsce jesteśmy obecni od 1990 roku. Jesteśmy dostawcą usług logistycznych w branży materiałów sypkich luzem i płynów. Działalność nasza obejmuje: transport drogowy, usługi magazynowe i około-magazynowe i logistykę pasz zwierzęcych luzem. Ponadto jesteśmy dystrybutorem pojazdów użytkowych marki Volvo na terenie województw: wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego i łódzkiego. Sprzedajemy nowe i używane pojazdy i zajmujemy się ich serwisowaniem. Sprzedajemy też części zamienne. Mamy pięć oddziałów w Polsce i zatrudniamy ponad 350 pracowników.

@RY1@i02/2014/062/i02.2014.062.000000900.803.jpg@RY2@

Zbigniew Bródka, złoty medalista olimpijski, i Maciej Pinczak, dyrektor wykonawczy Nijhof-Wassink

Rozmawiał Krzysztof Tomaszewski

@RY1@i02/2014/062/i02.2014.062.000000900.804.jpg@RY2@

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.