Logo potwierdzające jakość to dodatkowy atut
Guillaume Girard-Reydet: Warto inwestować w markę "Polska Wódka", bo ona wyróżnia nas na tle konkurencji
Jakie warunki musi spełnić producent, aby otrzymać oznaczenie "Polska Wódka/Polish Vodka" przyznawane przez Stowarzyszenie Polska Wódka (PVA)?
W świetle definicji ustawy producent ubiegający się o oznaczenie "Polska Wódka/Polish Vodka" musi spełniać trzy główne warunki: po pierwsze - surowiec użyty do produkcji musi pochodzić z Polski. Po drugie - Polska wódka może być produkowana wyłącznie z pszenicy, żyta, pszenżyta, owsa, jęczmienia lub ziemniaków. Po trzecie - cały proces produkcji musi przebiegać na terytorium Polski. Oczywiście producent musi zadeklarować, że jego produkt spełnia te warunki, co może być poddane weryfikacji w badaniu, które sprawdzi zgodność z rzeczywistą zawartością butelki. Najważniejszy jest oczywiście surowiec i o niego tu głównie chodzi.
Dlaczego zdecydowaliście się państwo na ubieganie się o logo "Polska Wódka"?
Nasz biznes w Polsce stoi mocno na dwóch nogach. Pierwsza z nich to lokalne marki wódczane, a druga to globalne marki importowane. Od kilku lat polski rynek wódki się zmniejsza. Sytuacja w branży jest dość trudna. Walka ceną, na którą zdecydowały się niektóre marki, nie przyniosła spodziewanego ożywienia, a jedynie krótkotrwały wzrost wolumenu. W tym czasie naszym markom udało się wyhamować i odwrócić trend spadkowy. To efekt przemyślanej i konsekwentnie realizowanej strategii opartej na wysokiej jakości naszych produktów. Jej potwierdzeniem jest właśnie certyfikat, który daje prawo do używania oznaczenia "Polska Wódka/Polish Vodka" zgodnie z nowelizacją ustawy z 13 stycznia 2013 r.
Kiedy Pernod Ricard Polska zdecydowało się ubiegać o logo PVA? Dla ilu marek?
Wiedzieliśmy, że to oznaczenie jest ważne dla naszych lokalnych marek wódki. Zdawaliśmy sobie sprawę, że może ono wyróżnić nasze marki na tle konkurencji. Dlatego zdecydowaliśmy się ubiegać o certyfikat od razu dla trzech marek: Wyborowej, która jest produkowana z najwyższej jakości żyta, Luksusowej, która jest znakomitą wódką ziemniaczaną, i wódki Pan Tadeusz wytwarzanej z pszenicy oraz żyta. Wszystkie otrzymały certyfikat PVA i mają prawo używania oznaczenia "Polska Wódka/Polish Vodka" już od 2013 r. Były to pierwsze marki, którym PVA przyznało to prawo. W tym roku do tego grona dołączyła wódka Premium.
Jak promowane jest logo "Polska Wódka/Polish Vodka" na markach Pernod Ricard Polska?
Przede wszystkim oznaczenie znajduje się na butelce każdej z czterech mających certyfikat marek, a także w punktach sprzedaży. Jesteśmy też zaangażowani we wspieranie działań promocyjno-edukacyjnych organizowanych przez Stowarzyszenie Polska Wódka. Są to m.in.: spotkania branżowe, debaty i prezentacje projektu w całej Polsce. Dzięki działaniom PVA mamy możliwość reprezentować polski przemysł spirytusowy i prezentować nasze marki będące prawdziwą polską wódką podczas międzynarodowych misji gospodarczych organizowanych przez MSZ.
Czy certyfikat pomaga w dystrybucji produktów w Polsce?
Na razie jeszcze trudno to jednoznacznie ocenić. Projekt "Polska Wódka/Polish Vodka" jest bardzo młody - ma dopiero rok, a sytuacja na rodzimym rynku wódki jest trudna. Z drugiej strony, pamiętajmy, że Polska jest krajem wódczanym, więc tego rodzaju inicjatywa powinna być czymś naturalnym w kontekście tradycyjnych polskich marek.
Polacy, choć są dumni ze swoich wódek, to bardzo niewiele na ich temat wiedzą. Oznaczenie "Polska Wódka" to nie to samo co "wódka produkowana w Polsce". Aby zrozumieć różnicę, potrzebna jest szeroka edukacja.
Na rynku mamy bardzo znane marki, które nie ubiegają się o certyfikat, ponieważ nie spełniają tych trzech głównych warunków definicji "Polska Wódka", o których powiedziałem na początku. Trudno w to uwierzyć, ale względy ekonomiczne wymuszają na producentach coraz tańsze rozwiązania. Uprawa najwyższej jakości surowców, jak również technologia uzyskiwania spirytusu aż do finalnego produktu nie są tanie. Stąd warto wiedzieć, że widoczne oznaczenie "Polska Wódka/Polish Vodka" to dowód niechodzenia na skróty. Jednocześnie to gwarancja niezmienności receptury i najwyższej jakości procesu produkcji od początku do końca.
Mam nadzieję, że Polacy to docenią. Będziemy na pewno mocno nad tym pracować. Wiemy, że to długotrwały proces.
Czy widzi pan potencjał w promocji oznaczenia "Polska Wódka/Polish Vodka" za granicą?
Oczywiście tak. Certyfikat jest jak pieczęć, która gwarantuje najwyższą jakość produktu i zwraca uwagę na kraj jego pochodzenia. W tym przypadku - Polskę, która jest bardzo szanowana jako producent mocnych wódczanych trunków. Certyfikat to szansa na widoczne wyróżnienie się od silnej konkurencji międzynarodowej i nadanie polskim produktom oznaczenia, które wzmocni ich świadomość wśród zagranicznych konsumentów. Między innymi dlatego zdecydowaliśmy się zdobyć logo "Polska Wódka".
Co w sytuacji jeżeli Polska nie wykorzysta swojej szansy?
Cóż, wtedy na pewno w krótkim czasie Rosja lub inny silny konkurent wykorzysta tę szansę i zbuduje siłę swoich marek, zdobywając nowych konsumentów na całym świecie. To niezwykle konkurencyjny rynek, na którym trudno jest się wyróżnić, zbudować unikalność. Polska ma świetne produkty, musi je jedynie mocno promować, wykorzystując, za przykładem Szkotów i Francuzów, wyjątkowość i siłę tego rodzaju oznaczeń.
Polska jest pierwszym producentem wódki w Unii Europejskiej i czwartym na świecie. To znakomita pozycja, bo już na starcie jesteśmy faworytem do tytułu. Należy teraz tylko wykorzystać ten atut, aby umocnić się na pozycji światowego lidera.
@RY1@i02/2014/038/i02.2014.038.13000040i.802.jpg@RY2@
Guillaume Girard-Reydet, prezes zarządu Wyborowa SA, Pernod Ricard Polska
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu