Ile wizjoner jest skłonny zaryzykować dla biznesu
Jak co roku podczas ceremonii przyznania przez Dziennik Gazetę Prawną tytułu Wizjonera odbył się panel dyskusyjny
Tradycyjnie tematyka tych rozmów dotyczy realiów prowadzenia biznesu. W tym roku debata odbyła się pod hasłem "Wartość firmy. Ile wizjoner zaryzykuje dla biznesu".
Dla prof. Andrzeja Koźmińskiego podejmowanie ryzyka jest wypadkową dwóch czynników: psychiki menedżera i jego zdolności analitycznych. - Jeżeli przedsiębiorca dysponuje dobrą analityką i jest w stanie w miarę realistycznie oszacować różne typy ryzyka, to wtedy decyduje jego psychika - powiedział profesor. Dodał, że z jego doświadczenia wynika, iż najbardziej skłonni do ryzyka są ci, którzy nie mają nic do stracenia. Ci, którzy posiadają więcej, zazwyczaj dzielą swoje aktywa.
Leszek Niemycki, wiceprezes Deutsche Bank Polska, podzielił decyzje, które podejmuje się w bankowości przez wzgląd na zawarte w nich ryzyko, na trzy rodzaje: białe, czarne i szare. Podjęcie tych pierwszych i tych drugich nie nastręcza problemów, bowiem występują one w sytuacjach jasnych i klarownych, jak w przypadku udzielania kredytu. Jeśli kredytobiorca jest pewny, otrzymuje kredyt - to jest decyzja "biała"; jeśli są spore wątpliwości, kredyt nie jest przyznawany - to jest decyzja "czarna".
- Prawdziwa sztuka zaczyna się w szarym obszarze. Dla mnie wyróżniający się menedżer to taki, który jest w stanie podjąć więcej dobrych decyzji właśnie w tej szarej, nieoczywistej części - tam, gdzie zaczyna się niepewność.
- Najtrudniejszy moment to ten, w którym widzimy, że to, co miało być z otwartymi rękoma przyjmowane przez rynek, tak przyjmowane nie jest. Na paczkomaty wydaliśmy przy współudziale środków unijnych 100 mln zł, a przez kilka miesięcy po starcie przychody z tej sieci wynosiły 2 tys. zł miesięcznie - wspominał Rafał Brzoska, właściciel Grupy Kapitałowej Integer.pl. Dodał, że gdyby miał wtedy za sobą profesjonalnego dyrektora finansowego, presja na zamknięcie projektu byłaby olbrzymia. - W takich momentach pasja i wiara w sukces są kluczowe. Natomiast kiedy projekt wchodzi w fazę, gdy najważniejsza jest egzekucja na szczeblu menedżerskim, to zdrowe jest oddzielenie pasji od egzekucji - powiedział Brzoska.
- Najczęściej zakładamy, że wizjoner to jest ta sama osoba, która będzie potem ten biznes rozwijać. Ale nie zawsze wizjonerzy są dobrymi menedżerami. Myślę, że wizjonerstwo jest bardzo ważne, ale pod warunkiem, że wizjoner dojrzeje do celów biznesowych - powiedziała Beata Binek, prezes zarządu w Polskim Instytucie Dyrektorów.
@RY1@i02/2015/197/i02.2015.197.05000010b.802.jpg@RY2@
fot. Mateusz Ochocki\KFP
Od lewej: Marek Tejchman (DGP), Beata Binek, prezes Polskiego Instytutu Dyrektorów, prof. Andrzej Koźmiński, Rafał Brzoska, Leszek Niemycki, wiceprezes Deutsche Bank Polska
Jakub Kapiszewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu