Bezpieczny handel pod parasolem państwa
Polskie firmy coraz więcej eksportują. To cieszy, ale nie zwalnia od ostrożności, bo im większa dynamika sprzedaży, tym większe ryzyko nieotrzymania zapłaty za dostarczone towary lub usługi
Z danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w pierwszych trzech miesiącach 2015 r. wartość eksportu okazała się o 5,2 proc. wyższa niż przed rokiem. Najwięcej, bo aż 27,5 proc. towarów sprzedaliśmy do Niemiec. Rewelacyjnie prezentowały się wyniki wymiany handlowej z krajami strefy euro. Dobrze radzimy sobie na rynku czeskim, angielskim czy węgierskim.
Wszystko wskazuje na to, że w ostatnim czasie zmianie uległa pozycja naszych towarów wobec dalekowschodniej konkurencji. W ocenie analityków Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych (KUKE) sprzyja temu m.in. wzrost wyceny dolara wobec euro na światowych rynkach. Słabnąca wspólna europejska waluta poprawiła pozycję konkurencyjną wielu unijnych wytwórców. Wraz ze wzrostem tamtejszej produkcji eksportowej zwiększył się popyt na dostawy dóbr zaopatrzeniowych realizowanych także z Polski. Są one bowiem rozliczane taniejącym euro, a dalekowschodnie - drożejącym dolarem.
Uwaga na zagrożenia
Ta korzystna sytuacja rodzi jednak pewne zagrożenia. Sprzedając z odroczonym terminem płatności, pojawia się ryzyko znacznego opóźnienia lub nawet braku zapłaty za wysłane towary lub świadczone usługi. Są rynki, gdzie tzw. morale płatnicze jest wysokie, co oznacza, że kontrahenci regulują należności w wyznaczonych terminach, są też rynki o niskiej moralności, gdzie opóźnienia są niemal normą. Podział między nimi nie zawsze przebiega zgodnie z granicami państw, może on dotyczyć także branż.
Powodem znakomitej większości opóźnień w płatnościach są problemy związane bezpośrednio z działalnością odbiorcy - jego sytuacją finansową, powiązaniami rynkowymi, sposobem prowadzenia działalności, czyli tzw. ryzyko handlowe. W przypadku transakcji eksportowych, opóźnienia lub brak zapłaty całości lub części należności mogą być również spowodowane decyzjami organów państwa, w którym mieści się siedziba lub zakłady kontrahenta, ogłoszeniem moratorium płatniczego, wprowadzeniem przepisów prawa uniemożliwiających transfer pieniędzy za granicę czy zapłatę zgodnie z warunkami kontraktu - jest to tzw. ryzyko polityczne.
Przy dużej liczbie kontrahentów dość trudno jest osobiście monitorować kondycję finansową każdego z nich. Często w natłoku zadań związanych z produkcją i logistyką nie ma czasu na poszukiwanie danych finansowych, a tym bardziej ich rzetelne analizowanie. Warto wtedy skorzystać z usług ubezpieczyciela, który tego typu doświadczeniem dysponuje. Oprócz udzielania ochrony jego zadaniem jest bowiem monitorowanie każdego kontrahenta objętego ubezpieczeniem.
Polisa dla eksportera
Zabezpieczenie transakcji eksportowych to rzecz stosunkowo prosta. Wystarczy wypełnić wniosek o ubezpieczenie i przesłać go do Korporacji Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych. Prawidłowo wypełniony dokument zawiera dane wnioskodawcy oraz parametry sprzedaży, która ma podlegać ubezpieczeniu (wielkość, kierunki geograficzne, struktura należności itp.). Dodatkowo przedsiębiorca we wniosku wskazuje kontrahentów, których należności zostaną objęte ochroną - chodzi o dokonanie oceny ich sytuacji płatniczej i ustalenia bezpiecznej wielkości limitu kredytowego.
A możliwości zabezpieczenia transakcji eksportowych przez KUKE są niezwykle duże i przyjmują najróżniejsze formy.
Przedsiębiorcy realizujący eksport dóbr konsumpcyjnych, rotujących, gdzie terminy płatności nie przekraczają dwóch lat, mogą skorzystać z zabezpieczenia zarówno pojedynczej transakcji, jak i całkowitej swojej sprzedaży do ponad 200 krajów świata, również do tych, gdzie ryzyko polityczne jest niezwykle wysokie. Na optymalne warunki ochrony mogą liczyć zarówno przedsiębiorstwa duże, jak i te najmniejsze, gdyż oferta komercyjna oraz gwarantowana przez Skarb Państwa dla należności krótkoterminowych została przygotowana tak, by skorzystali z niej przedstawiciele wszystkich sektorów gospodarki, bez względu na wielkość i zasięg działania. Usługą dodaną w odniesieniu do ubezpieczonych należności, obok monitorowania sytuacji płatniczej kontrahentów, jest w tym przypadku bezpłatna windykacja należności zarówno na etapie przed, jak i po wypłacie odszkodowania.
Do przedsiębiorstw inwestujących za granicą lub eksportujących dobra kapitałowe, gdzie kontrakty przewidują terminy płatności dwa lata i więcej, adresowana jest cała gama produktów gwarantowanych przez Skarb Państwa, które obok możliwości zabezpieczenia transakcji są sporym wsparciem dla pozyskania dla nich finansowania. A finansowanie to może przyjąć formę zarówno kredytu inwestycyjnego, celowego, jak i forfaitingu czy leasingu. Przy finansowaniu transakcji eksportowych KUKE współpracuje ściśle z Bankiem Gospodarstwa Krajowego, również w ramach rządowego programu Finansowe Wspieranie Eksportu, jak i obecnymi na polskim rynku bankami i finansowymi instytucjami komercyjnymi.
Ochrona dla inwestycji
Coraz większe ryzyko polityczne na Wschodzie Europy powoduje, że przedsiębiorstwa dokonujące bezpośrednich inwestycji zagranicznych widzą ogromną potrzebę ich zabezpieczenia przed niekorzystnymi decyzjami ze strony rządów poszczególnych państw, które mogą uniemożliwić transfer zysków czy nawet pozbawić przedsiębiorcę wpływu na zarządzanie inwestycją aż do utraty jej własności. W takiej sytuacji jeszcze przed przystąpieniem do inwestowania za granicą KUKE proponuje ubezpieczenie, które uchroni przedsiębiorstwa przed skutkami takich właśnie negatywnych decyzji, w tym również sankcji gospodarczych, z czym mamy obecnie do czynienia chociażby na rynku rosyjskim.
Należy jednak pamiętać, że ubezpieczenie może dotyczyć jedynie inwestycji nowych i długoterminowych, czyli takich, które nie zostaną zbyte wcześniej niż po upływie trzech lat.
Warto również wspomnieć o gwarancjach, których KUKE udziela zarówno na rachunek własny, jak i z gwarancjami Skarbu Państwa. Gwarancje kontraktowe, bo o nich mowa, często warunkują zawarcie kontraktu oraz są niezbędne na każdym etapie jego realizacji. Gwarancje ubezpieczeniowe zwalniają przedsiębiorcę z zastosowania innych zabezpieczeń wykonania kontraktu, a w odróżnieniu od gwarancji bankowych nie obciążają jego linii kredytowej.
Agnieszka Marcinkowska
Agnieszka Żółtowska
@RY1@i02/2015/119/i02.2015.119.13000030c.101.gif@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu