Motoinwestycje motorem wzrostu gospodarczego
Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w 2016 r. stały pod znakiem projektów realizowanych przez przemysł motoryzacyjny
Międzynarodowe koncerny zapowiedziały projekty o wartości przekraczającej 4 mld zł, które bezpośrednio dadzą ok. 3 tys. miejsc pracy. Pozytywne skutki tych inwestycji będą jednak dalece wykraczać poza kwotę przeznaczoną na wybudowanie nowych fabryk i zatrudnienie w nich pracowników
- Stworzenie wielkiego klastra motoryzacyjnego w Polsce, jakiego wcześniej nie było, uważam za jedno z naszych ważniejszych dokonań mijającego roku. Przyciągnęliśmy do naszego kraju najlepsze, światowe koncerny, takie jak Daimler, Toyota, Fiat, GM czy Volkswagen, które zdecydowały się na zainwestowanie własnych środków i zbudowanie od podstaw nowych zakładów, transferując tutaj także najnowsze technologie. W ten sposób zmieniamy dotychczasowy paradygmat, zgodnie z którym inwestorzy zagraniczni pojawiali się u nas głównie wtedy, gdy kolejne rządy sprzedawały istniejące od dawna polskie firmy - mówi Mateusz Morawiecki, wicepremier, minister rozwoju i finansów.
Inwestycje w sektorze motoryzacyjnym mają znaczący wpływ na inne branże. Dzięki nim powstają nowe miejsca pracy. W efekcie przyczyniają się do zwiększania siły nabywczej obywateli oraz poziomu konsumpcji. Inwestycje w sektorze Automotive mają silne przełożenie na resztę gospodarki. Szacuje się, że wzrost wartości dodanej w przemyśle motoryzacyjnym o 1 dolara kreuje zwiększenie wyników gospodarki o 3 dolary. Ten poziom mnożnika plasuje się na szczycie tego, co obserwuje się w innych branżach, oraz jest wyraźnie wyższy niż średnia dla całego przemysłu (mnożnik szacowany na ok. 2,2). Równocześnie każde miejsce pracy u głównego producenta przyczynia się do przyciągnięcia dostawców i powstawania średnio 3-5 dodatkowych miejsc pracy poza fabryką.
Do najważniejszych korzyści wynikających z inwestycji w sektorze motoryzacyjnym należy wysoka produkcyjność pracy w tej branży. Przeciętna produkcja sprzedana na jednego pracownika w branży pojazdów samochodowych w 2014 wynosiła 681 tys. zł, w porównaniu do średniej wynoszącej 481 tys. zł.
Nowe inwestycje umożliwiają lokalnym dostawcom podzespołów zwiększenie przychodów oraz eksportu. Rozszerzenie oferty produktowej przyczynia się do wzrostu atrakcyjności regionu i przyciąga kolejnych inwestorów. Dla rozwoju regionalnego znaczenie ma m.in. poprawa jakości siły roboczej. Dużym inwestycjom międzynarodowych koncernów towarzyszy na ogół wysokie zaangażowanie w rozwój i edukację lokalnych społeczności. Przejawem tego zjawiska jest oferowanie płatnych staży i praktyk, przekazywanie sprzętu oraz tworzenie klas patronackich i programów ambasadorskich w szkołach zawodowych.
Jak może wyglądać wpływ inwestycji w sektorze motoryzacyjnym na lokalną gospodarkę, pokazuje przykład inwestycji koreańskiego koncernu Hyundai w amerykańskim stanie Alabama. Na zlokalizowaną tam fabrykę Koreańczycy wydali 1,8 mld dol. Efekty? Zakład dał bezpośrednio zatrudnienie 14 tys. osób. Do tego należy doliczyć 24 tys. pracowników u kooperantów Hyundaia. Wzrost zatrudnienia oznaczał, że trzeba było wybudować 4,6 tys. lokali mieszkalnych. Dodatkowy popyt na towary i usługi, jaki się pojawił, oszacowano na 2,1 mld dol. O 80 mln dol. zwiększyły się wpływy podatkowe, przy czym na koreański koncern przypadało "jedynie" 10 mln dol. Całościowy wpływ inwestycji na gospodarkę Alabamy wyniósł w 2014 r. 4,8 mld dol., czyli 2 proc. PKB tego stanu.
Chociaż pod względem produkcji aut przegrywamy z innymi krajami regionu, jak Czechy, Słowacja czy Węgry, to sektor automotive, czyli firmy, których produkcja jest wykorzystywana przy powstawaniu wyrobu finalnego, jakim jest samochód, już teraz odgrywa poważną rolę w naszej gospodarce, należy np. do największych eksporterów. Produkcja pojazdów oraz części do pojazdów silnikowych mają znacznie większy udział w eksporcie niż inne branże. Pomimo niewiele ponad 3-proc. udziału w zatrudnieniu, branże te odpowiadają za 16 proc. polskiego eksportu. Ma to również wymiar makroekonomiczny - rosnący eksport poprawia nasz bilans handlowy i przyczynia się do zrównoważenia gospodarki.
Nowe zakłady przyczynią się do poprawienia dotychczasowych wyników. Skorzystają firmy, które już są obecne na rynku. Zapewnienie zamówień lokalnym dostawcom wspiera rozwój krajowych czempionów. Po utworzeniu silnych podstaw we współpracy z inwestorem, lokalni dostawcy stają się liderami, rozwijają ofertę, co w efekcie sprzyja globalnej ekspansji.
O tym, że taką drogę mogą przejść nie tylko firmy z wysoko rozwiniętych krajów Europy Zachodniej czy Stanów Zjednoczonych, przekonuje przykład meksykańskiego Nemaku, producenta komponentów aluminiowych do aut. Spółka powstała pod koniec lat 70. Początkowo miała tylko dwie przewagi konkurencyjne: położenie blisko największego rynku motoryzacyjnego i niskie koszty. W 1981 r. rozpoczęła produkcję dla Forda, a cztery lata później dla Chryslera i GMC. Po kilku latach była w stanie wprowadzać do oferty coraz bardziej zaawansowane produkty, a także podnieść jakość swoich wyrobów. Od 2000 r. jest już w fazie globalnej ekspansji. Obecnie w co czwartym produkowanym aucie są jej wyroby. Ma 34 fabryki w 14 krajach. Dysponuje też siedmioma ośrodkami badawczymi. Jeden z nich ulokowany jest w Polsce.
W aspekcie międzynarodowym trudno pominąć fakt, że informacje o strategicznych inwestycjach przyciągają uwagę czołowych zagranicznych mediów, co pozytywnie oddziałuje na wizerunek Polski w oczach światowych inwestorów, rządów i innych kluczowych graczy.
Wreszcie przyciągając duże projekty międzynarodowych koncernów motoryzacyjnych, przyczyniamy się do realizacji celów Unii Europejskiej. Polityka przemysłowa UE identyfikuje sektor motoryzacyjny jako priorytetowy dla przyciągania inwestycji na B+R i innowacje w celu realizacji programu "Europa 2020". Celem działań jest wzrost udziału sektora motoryzacyjnego w PKB UE z 16 proc. w 2012 r. do 20 proc. w 2020 r.
Ważne jest jednak również to, jakim kosztem uzyskamy korzyści z inwestycji koncernów motoryzacyjnych. Według resortu rozwoju pomoc publiczna w Polsce nie jest jedyną zachętą dla inwestorów. Oferowany grant inwestycyjny jest jednym z niższych w regionie. Odpowiada 7,5-12,5 tzw. kosztów kwalifikowanych. W innych krajach regionu może on sięgać nawet 20 proc. Tak jest na Słowacji. W Serbii, która dopiero od niedawna konkuruje o zagraniczne inwestycje motoryzacyjne, grant inwestycyjny wynosi od 20 do 40 proc. kosztów kwalifikowanych. Do tego dochodzą zwykle inne korzyści, jakie mogą odnieść międzynarodowi inwestorzy. Otrzymują granty na zatrudnienie (w Czechach do 11 tys. euro, na Słowacji 4-8 tys. euro, grant na szkolenia pracowników (25 proc. kosztów szkolenia w Bułgarii, 25-50 proc. w Czechach, do 2 mln euro na cały projekt na Węgrzech). Są zwalniani - zwykle na 10 lat - z płacenia podatku dochodowego (w Czechach i Serbii zwolnienie obowiązuje na terenie całego kraju). W Serbii można także uzyskać zwolnienie z VAT w tzw. wolnych strefach podatkowych, w Bułgarii uzyskać grant na budowę infrastruktury, a w Rumunii zwolnienie z podatku budowlanego i od nieruchomości, a nawet zwolnienie z podatku od dochodów osobistych, jaki mieliby zapłacić zatrudni w nowej fabryce informatycy.
- W ramach reindustrializacji nie myślimy tylko o branży motoryzacyjnej. Patrzymy szerzej, przyciągając do Polski m.in. takich gigantów jak GE Aviation i Lufthansę, które zbudują w Środzie Śląskiej światowej klasy centrum serwisowania silników lotniczych. Wartość inwestycji wyniesie ponad 1 mld zł i przyniesie około 500 nowych miejsc pracy, głównie dla inżynierów i techników lotniczych. W ramach inwestycji zaplanowana jest współpraca z Politechniką Wrocławską dostarczającą kadrę do zakładu korzystającego z najnowocześniejszych technologii w branży lotniczej, która obok motoryzacji, staje się polską specjalnością - podkreśla wicepremier Morawiecki.
Inwestycje w sektorze automotive ogłoszone w 2016 roku
●
budowa w latach 2016-2020 fabryki czterocylindrowych silników benzynowych i diesla
400 nowych miejsc pracy, 300 mln euro kosztów kwalifikowanych
●
zakład produkcyjny baterii litowo-jonowych dla sektora automotive i systemów magazynowania energii
729 nowych miejsc pracy, 1315 mln zł kosztów kwalifikowanych
●
zakład produkcji półosi napędowych
400 nowych miejsc pracy, 400 mln zł kosztów kwalifikowanych
●
zakład produkcji uszczelek i komponentów amortyzujących drgania dla motoryzacji
500 nowych miejsc pracy w ciągu 5 lat
●
zmiana profilu produkcji Toyoty z dotychczasowego na "hybrid transaxle" - elementu napędu silnika hybrydowego
50 nowych miejsc pracy, 288 mln zł kosztów kwalifikowanych
zwiększenie i modyfikacja profilu produkcji silników spalinowych w kontekście nowych rozwiązań technologicznych planowanych do wprowadzenia przez Toyotę
50 nowych miejsc pracy, 450 mln zł kosztów kwalifikowanych
●
projekt budowy zakładu produkującego uszczelki karoseryjne
700 miejsc pracy, 160 mln zł kosztów kwalifikowanych
@RY1@i02/2016/252/i02.2016.252.00000200b.801.jpg@RY2@
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu